Piracki Windows - poezja ;-)

Ostatnio jest sporo szumu w sieci, a wszystko za sprawą domniemanych nalotów na prywatne mieszkania. Naloty te uskuteczniane przez policję i prokuraturę i inne władze mają na celu sprawdzanie legalności oprogramowania. Doszło do kuriozum, mianowicie po domach chadzają niby osoby które podszywaja się pod policję czy też służby uprawnione do kontroli softu, wyłudzając w ten sposób zaliczki na poczet przyszłych kar, czy też rekwirując sprzęt. Zadanie maja dość proste ponieważ z danych pochodzących z badań BSA wynika, że w Polsce ponad 50% używanego oprogramowania to kopie pirackie. Więc ma się kto bać ;-) Jak twierdzi policja - nie zdarzają się przypadki kontroli u osób prywatnych, bywają natomiast u osób zamieszanych w sprawy związane z pedofilią, czy też czerpiące zyski z używania pirackiego softu. Więc czy zwykły Kowalski któremu w firmie składającej komputery postawili Windows XP dorzucili Office i kilka gier - "dla dzieci" - może spać spokojnie?
Przeglądając opinie internautów na dany temat natrafiłem na wierszyk opisujący całą sytuację

Kiedy przyjdą przeszukać dom
Ten w którym mieszkasz chłopie.
Kiedy sprawdza twój cd-rom.
I na płytach nagrane kopie.

Gdy pod drzwiami staną i nocą
Nakazem w dłoni w drzwi załomocą

Wiesz o jaka im chodzi zbrodnie?
Ściągałeś pliki przez dwa tygodnie
Juz przed twym domem setki są glin,
dokąd uciekać? Chyba do Chin

A wszystko przez to ze owe dane
wprost z Ameryki były pobrane.
Co czyni z ciebie kogoś gorszego
Niźli mordercę wielokrotnego.

Kiedyś przyjdą na pewno pogrzebać Ci w kompie
Może się zlitują w co szczerze wątpię.
Jak GROM w nocy przez dach się wkują?
Płyty połamią, save'y skasują.

Pójdzie się j.....c w fifie kariera
znów w nfs'a startujesz od zera.
Choć w call of duty wojnę wygrałeś
choć wiele nocy przez to zarwałeś
brak u nich skrupułów , litości nie maja
za dyskutowanie zarobisz pałą.

Nie pomogą płacze ani lamenty
cały Twój hardware w folie zapięty,
juz biurko puste juz wiatrak nie huczy,
może mnie w końcu to cos nauczy.

Mijają godziny mijają dni
chyba oszaleje
wciąż komp mi się śni
dzwonie na pały może cos da się załatwić
jakiś glina mówi: musze pana zmartwić

tutaj jest Polska tu cuda się dzieją
kompa pan oddał przebranym złodziejom
jaki jest moral mojej definicji
profilaktycznie nie wpuszczaj policji.
Autorem wierszyka jest wezyr


Notka inspirowana min artykułem na gazeta.pl

Radna czy bezradna

Jak spojrzałem w statystyki to się przeraziłem, przez kilka dni bardzo duża liczba odwiedzin wczoraj prawie 3000 unikalnych wizyt, a wszystko za sprawą pani Edyty Nędziak i mojego posta nie sądziłem że wywoła to takie oblężenie. Strona pani Edyty wstała na jakiś czas by znów z kretesem przepaść, jedyne co można na niej przeczytać to Limit transferu został przekroczony hihi. Pani Edyto cel wywołania "szumu" medialnego i zainteresowania został osiągnięty, moje gratulacje, powinienem w sumie podziękować również za przysporzenie mi tylu odwiedzin na mojej stronie a tym samym "click Google ads" ;-)
Swoją drogą ciekaw jestem czy kandydatka została wybrana, niestety na chwilę obecną PKW milczy na ten temat .... Ktoś ma jakieś info ?

Edit: 14-11-2006 12:10

Wielkich powodów do zadowolenia nie ma Edyta Nędziak, kandydatka na radną z listy PiS w Radomiu. "Metro" pisało o jej odważnej stronie internetowej, na której zamieściła swoje zdjęcia w bikini (ale też z dziećmi i ze ślubu, a także z europosłem). Na pewno zyskała wielu nowych fanów, ale jeszcze nie tylu, żeby wejść do rady i rządzić miastem.
gazeta.pl

Reakcja emigranta

Ponoć nasz Prezydent niefortunnie się wypowiedział - zresztą nie pierwszy raz ;-)

Daily Mail": "Tysiące Polaków przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, którzy kończą tu jako bezrobotni i bezdomni"
onet.pl
Jak donosi dziennik "Daily Mail", prezydent Kaczyński miał stwierdzić, że tysiące Polaków, którzy mieszkają i pracują w Wielkiej Brytanii, nadal pobierają zasiłki dla bezrobotnych w Polsce.
onet.pl

Sami Anglicy twierdzą jednak coś zupełnie innego, dla nich Polacy to ludzie uczciwi i dobrze pracujący

Zdaniem brytyjskiego rządu 400 tysięcy polskich imigrantów, to ciężko pracujący i uczciwi ludzie - pisze "Daily Mail".
onet.pl

Ale to nie przekonuje naszego Lecha on dalej uparcie

"Wiemy, że odnieśli sukces na Wyspach, biorąc pod uwagę różnice płac w Polsce i w W. Brytanii. Ale ci ludzie są zarejestrowani w Polsce jako bezrobotni, podwyższają wskaźniki bezrobocia, a w Wielkiej Brytanii radzą sobie dobrze"
onet.pl

Ktoś kto jest głową 38 milionowego narodu powinien się orientować że w PUP skreślają jak sie nie stawisz na wyznaczony termin - ciężko mi sobie wyobrazić osobę pracującą w UK i raz w miesiącu latającą do Polski do PUB by się "odhaczyć". Ale prezydent wie lepiej ....
Powyższe stwierdzenia to ponoć wyrwane z kontekstu zdania, a wręcz kłamstwo, jak tak bynajmniej twierdzi podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński. Może to przekorne z mojej strony ale bardziej wierzę gazecie Guardian niż panu Łopińskiemu w kwestii tego co powiedział L Kaczyński, sama gazeta zamieszcza notkę

The Polish president, Lech Kaczynski, said after a meeting with Tony Blair in Downing Street yesterday that Britain had become a "destination of choice" for "feckless" Poles who had ended up jobless and homeless in London.

Całą sprawa wywołała burze na forach internetowych, a czytając owe fora natrafiłem na list który jest bardzo znamienny w swej treści i myślę że mozna go potraktować jak list otwarty do Prezydenta.

Jestem człowiekiem wykształconym, lekarzem ze specjalizacją z chorób wewnętrznych, biegle znam język angielski. W polskich szpitalach przepracowałem 6 lat za 1200PLN miesięcznie. Uważam, że spłaciłem dług zaciągnięty na moje studia. Nie chcę brać łapówek, nie chcę pracować na kilku etatach, nie chcę oszukiwać pacjentów łącząc czas pracy w różnych miejscach. Nie chodzi tu o uczciwość ale o zdrowy rozsądek. Chciałem pracować normalnie za normalne pieniądze. Ale ani Pan, ani żaden z Pańskich kolegów nie raczyliście pochylić głowy nad reformą sektora zdrowia, nad jego reorganizacją, nad zmianami prawnymi mającymi na celu lepsze wykorzystanie i tak już małych pieniędzy przeznaczanych na ten resort.
Maciej Rokicki

Całość listu dostępna na forum

RSS w Thunderbird - problem od kilku dni

Czytając co czasem napisze Silva zwykle testuję jakieś nowinki czy to informatyczne czy kulinarne. I tak dotychczas do śledzenia kanałów RSS używałem klienta poczty thunderbird, gdy Silva napisał o Google Reader postanowiłem wypróbować - i było dobre lecz z pewnymi zastrzeżeniami. Mianowicie mój thunderbird potrafił wyszukać określony tekst w danym kanale RSS, Google Reader albo tego nie potrafi, albo ja nie potrafię tego w nim znaleźć. Jak się śledzi ileś tam kanałów i człek pamięta że to czytał gdzieś w RSS-ach to zawsze można sobie łatwo wyszukać. Ale od jakiegoś czasu kiedy stwierdziłem że dokładnie przypatrzę się produktowi Googla, mój thunderbird się obraził i zaprzestał sciągać RSS-y - początkowo myślałem że może jakiś wielki ogólnoświatowy "pad" ale na Google Readera RSS-y przychodzą.

Więc jest kolejna zagwostka do rozwikłania, która spać nie pozwala, czemuż to klient poczty się obraził ... Jak daje mu jeszcze raz ten sam RSS mówi że już go subskrybuje, jak dodaje nowe też nie ściąga. Zastanawiam się jeszcze czy problemów nie upatrywać w reinstalacji XP oraz upgrade Ubuntu 6.06 do 6.10, ewentualnie w ustawieniach firewalla Kerio?

Głosowanie w wyborach do samorządu terytorialnego.

Chcę głosować poza moim miejscem zameldowania na pobyt stały. Chcę być kaczowstrzymywaczem ;-) ostatnio przeglądałem stronę prawdopodobnie na wykopie lub w innym miejscu o możliwości głosowania w miejscu w którym się przebywa ale jest się zameldowanym na pobyt tymczasowy. Niestety stronka nie zapisała się w zakładkach i za ch..re nie mogę jej odnaleźć. Jeżeli ktoś dysponuje linkiem - bardzo proszę o info - bo chciałbym wypełnić ten wniosek i głosować w Łodzi a nie w Karszewie ;-)