Concierge - czyli człowiek na posyłki ?

Ciekaw jestem jak rozwiązali kwestie pieniędzy. Czy taki posłaniec ma swoją kasę i płaci nią za zakupy i usługi które realizuje dla innych, czy też każdy zlecający odebranie rzeczy z pralni, kupienie biletów do opery daje takiemu człowiekowi swoją kasę. Coś takiego chyba tylko w Warszawie mogło się pojawić, bo w Łodzi o czymś takim jeszcze nie słyszałem.

Ludzie są z natury wygodni

Gdy nie pracuję, chcę spędzać czas z rodziną i dlatego cieszę się bardzo, że ktoś może mi pomóc i załatwić za mnie drobne rzeczy, np. zanieść ubrania do pralni czy kupić mleko i jogurty dla dzieci

ale żeby aż tak by pod blokiem nie móc kupić jogurtów i mleka, rozumiem zakupy jakieś duże na cały wózek albo dwa, ale mleko i kilka jogurtów ?
Ciekaw jestem jak wyglądają ceny takich usług ?

Trudne słowo Concierge


Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu "Concierge - czyli człowiek na posyłki ?":

1.

error777 napisał(a):
04 lipca 2008, 10:31:48

Przy chronicznym braku czasu to zawód z przyszłością :-)

2.

Hoppke napisał(a):
04 lipca 2008, 10:44:32

W miejscu gdzie mieszkam konsjerż (tak tak, od dawna mamy spolszczoną wersję tego trudnego słowa!) przydaje się przede wszystkim do odbierania przesyłek. Bo jak wiadomo kurierzy przychodzą zawsze gdy mnie akurat nie ma…

3.

Piotr Szymczak napisał(a):
04 lipca 2008, 13:09:46

@ Hoppke no tak coś gdzieś kiedyś u Ciebie czytałem że masz niefart do kurierów ;)

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.