męska rzecz
Sprzątanie, taka męska sprawa, wczoraj umyłem 7(słownie: siedem) okien oraz żaluzje na tychże oknach, dziś walki ze sprzątaniem ciąg dalszy. Zostały kolejne 4(słownie: cztery) okna, oraz jedno z wczoraj do poprawki, a także zabawa w łazience w "ganianego" po kabinie prysznicowej oraz walka z kamieniem na szybie od prysznica (kurde czemu to się tak osadza mimo gruntownego sprzątania raz w tygodniu, oraz 2-3 razy w tygodniu takiego na szybko). Całe szczęście pan z Taxi 919 już przywiózł dywan z pralni, tyle mniej roboty. Ale i tak jeszcze sporo. Uważam że kobiety nie powinny chodzić do pracy w sobotę, powinny pracować w domu ;-) oczywiście z udziałem facetów, we dwoje zawsze sie szybciej i raźniej sprząta .... a tak to do zrobienia zostało jeszcze sporo(jest 14:27) a do 17:00 muszę zrobić jeszcze:
- umyć dokładnie dwa okna
- poprawić wczoraj myte jedno okno
- zawiesić 3 żaluzje
- umyć 2 wielkie lustra (90 cm na 200 cm)
- odkurzyć żyrandole czy jak to się tam nazywa razy sześć
- odkurzyć kurze na półeczkach
- umyć lodówkę
- umyć kuchenkę
- umyć kabinę prysznicową
- umyć całą "armaturę" łazienkową
- umyć kibelek
- przetrzeć pralkę
- wynieść śmieci
- sprzątnąć bałagan który zrobię podczas sprzątania ;-)
- odkurzyć i zmyć panele
- rozłożyć dywan
Pytanie czy dam radę do siedemnastej, mam nadzieję że tak, szczęście że nie muszę robić zakupów ale w lodówce pusto więc może trzeba by wyskoczyć na jakiegoś pączka.....
ps. to miała być krótka notka ;-) ps2. może ktoś chce pomóc ?
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±
Komentarze do wpisu "męska rzecz":
1.
19 lipca 2008, 18:59:30
To jest zaraźliwe, ja też ostatnio posprzątałem moją ‘willę’, przeleciałem przez nią jak tornado tak, że aż mama była zdziwiona… później tylko padały teksty: podłoga w przedpokoju jest jednak czerwona a nie brązowa, niesamowite xD
2.
19 lipca 2008, 20:59:06
mi z pomocą, jednak udało się, niestety do 17 się nie wyrobiłem. Włąśnie skończone porządki, można jeść z podłogi ;-)
Dodaj komentarz: