dziunia na golej plazy
Bawiąc w Grzybowie na plaży naturystów mam okazje 'podziwiać' typowa dziunie z naszej klasy, dziunia jak to dziunia jest zgrabna, nawet atrakcyjna, I zwraca uwagę wszystkich plażowiczów. Zwraca uwagę przede wszystkim strojem, wszyscy występują na golasa ona jako jedyna w toplessie, przy czym jej men plażuje na golasa. Mila I sympatyczna laska, przestaje robić takie wrażenie przy 1 kontakcie, sposób jej mówienia jest strasznie prosty, dziuniowaty ....
Panna przyjechała z kolesiem tylko dlatego, ze zaoferował że za wszystko zapłaci, a ona będzie tylko dla ozdoby. Jak sama powiedziała koleżance w czasie rozmowy telefonicznej przerywanej 'przecinkami' zajebiście wykurwiaszczo etc, że miała kilka propozycji wyjazdu od rożnych kolesi ale wybrała tego, bo ten płaci za wszystko 'wiesz' trzeba sie ustawić ...... Czy istnieją jeszcze bezinteresowne kobiety, no bo jak można być takim materialistom,
1 pojechała na plaże - gola plaza - pokazała cycek, na resztę chyba brakło odwagi, choć widziałem jak koleś robił jej pozowane foty w toplesie wiec może są bliżej niż sie wydaje ....
2 pojechała tylko dlatego że on za wszystko zapłaci
3 ewidentnie sie nudź - bo koleś chodzi I rozmawia z ludźmi, a ona tylko za tym swoim parawanikiem zmienia ciuszki.
Powiedzcie że sie nie mylę, są jeszcze atrakcyjne kobiety które nie są dziuniami I materialistkami .....
Ostatniego dnia sierpnia w godzinach późno wieczornych dziunia się spakowała i strzelając focha powiedziała wszystkim do widzenia. życząc miłego wypoczynku i dużo słonka. To chyba było jej najbardziej rozbudowane zdanie w życiu, było widać że się namęczyła ;)
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±
Komentarze do wpisu "dziunia na golej plazy":
1.
31 lipca 2008, 15:59:16
Zmartwię cię – nie ma.
(aż by się chciało dopowiedzieć – zboczeńcu ;P)
2.
31 lipca 2008, 16:01:26
zdarzaja sie dosyc czesto. trik polega na tym ze „laska” a „atrakcyjna kobieta” to dwie rozne kategorie.
3.
31 lipca 2008, 16:10:18
Zdarzają się – przykładem jest moja kobieta, która de facto czasami mnie sponsoruje :P
4.
31 lipca 2008, 18:09:22
Facio miał szczęście, że nie robiła mu poruty, rozbierając się i strasząc swoją wroną nastroszoną inne stworzenia na tej plaży. A jak będzie sprytna, to jej dumny, tymczasowy „administrator” plażowy, wróci jeszcze bardziej golusieńki z tego urlopu. Powinieneś poczytać o tych „utrzymankach” z dawnych epok. Ciuszki, żarcie, błyskotki i pokój wynajęty na innej dzielnicy, z dala od własnej małżonki. I „dziunia” była zachwycona, he, he!
Może w drobnych szczegółach są jakieś różnice, ale ogólnie jest jak było od wieków.
Kiedyś ludzki samiec polował na zwierzynę, nie podejrzewając, że sam jest zwierzyną w oczach ludzkiej samicy. Teraz świat jest na tyle przyjazny dla tej piękniejszej części, że stały się bardziej wymagające i zblazowane. I już nawet nie polują, ale z niesmakiem grzebią swoją piękna nóżką w męskim i niemęskim „mięsku”.
5.
31 lipca 2008, 18:27:16
Pawel czemu zaraz zboczencu :)
6.
31 lipca 2008, 18:39:57
@ Radmen wiesz tzw stala kobieta to inna bajka , ja bardziej mam na mysli kobiety – kolezanki aspirujace do Miana stalej kobiety
7.
31 lipca 2008, 23:51:05
są i jak się zorientowałam jestem jedyną kobietą, stanęła w obronie.
8.
31 lipca 2008, 23:57:06
@Czarna Inez, pewnie, że są. Ale Yeti, Potwór z Loch Ness i Latające Spodki też są. Pytanie, które z tych zjawisk jest łatwiejsze do spotkania?
9.
01 sierpnia 2008, 00:13:12
rozczaruje cie ale obawiam się że żaden z wyżej wymienionych dziwów natury nigdy nie istniał. ale tak czy tak spotkanie „normalnych” ludzi jest trudne. ludzi. mężczyzn i kobiet.
10.
01 sierpnia 2008, 01:40:34
@Czarna Inez, i o to chodzi, ha, ha! Nie istniał!
11.
01 sierpnia 2008, 13:02:32
Dziunie zalały świat, a te piękne wartościowe kobiety siedzą w domach i ryczą w poduszkę bo nie ma księcia z bajki…
12.
01 sierpnia 2008, 13:06:10
cos w tym jest. pare lat temu jak dorabialem roznoszeniem ulotek to sie moglem o tym przekonac :]
13.
01 sierpnia 2008, 13:42:44
O czym? O panienkach toples czy ryczących w poduchy?
14.
01 sierpnia 2008, 13:44:37
o tych wartosciowych kobietach siedzacych w domach.
15.
01 sierpnia 2008, 13:45:54
chyba zacznę w takim razie roznosić jakieś ulotki :)
16.
01 sierpnia 2008, 13:47:09
nic nie gwarantuję :D
17.
01 sierpnia 2008, 13:48:18
ale zawsze jest jakiś większy % szansy niż poznanie wspomnianej „dziuni” przy barze, która lubi sobie powiedzieć „helllooooołłłłłłłłłłłł”
18.
01 sierpnia 2008, 13:49:09
w barze to nie ma czego szukac. tam na ogol przychodza same egzemplarze typu plażowego :]
19.
01 sierpnia 2008, 13:51:59
ale w niektórych barach przynajmniej mają dobre piwo i z barmanką można porozmawiać [szkoda tylko że juz nie stanu wolnego] :D tak naprawdę to nie ma znaczenia czy to jest bar, ulica, sklep… wszędzie jest ta sama choroba
20.
01 sierpnia 2008, 13:54:04
zdarza sie, ale na ogol jest…jak jest :/
21.
01 sierpnia 2008, 13:55:05
dziunie nas zalewaja …. ja sie ciesze ze na mojej plazy byla tylko 1
22.
01 sierpnia 2008, 13:56:24
obawiam sie ze juz dlugo sie nie nacieszysz.
z drugiej strony – w towarzystwie takich babek mozna poczuc sie wybitnie inteligentnym, a to calkiem przyjemne uczucie :]
23.
01 sierpnia 2008, 13:57:35
yOSHi314 – prawda ale ile można? ;)
24.
01 sierpnia 2008, 13:59:42
plus dziuni to ze zazwyczaj ma fajne cialo, jedyny plus, na golej plazy ma to swoje dodatkowe plusy …..
25.
01 sierpnia 2008, 14:00:38
oczywiscie z umiarem. raz na pol roku mozna sobie pozwolic na chwile proznosci :D no i mozna sie napatrzec :]
edit: znowu powtarzam wyrazy :/
26.
01 sierpnia 2008, 14:44:20
Są takie kobiety. Mogłabym być nieskromna i powiedzieć, że się zaliczam do nich, ale nie będę się chwalić.
27.
01 sierpnia 2008, 14:52:39
no coz, pewnie i tak juz jestes zajeta :>
28.
01 sierpnia 2008, 15:44:08
@ anoriell , brawo Ty , moze wyjatek potwierdzajacy zasade…. ale pewnie topless sie nie opalasz ….:)
29.
01 sierpnia 2008, 15:55:30
anoriell – teraz się na Ciebie rzucą :D
30.
01 sierpnia 2008, 15:57:12
to ja poczekam az kurz opadnie :]
31.
01 sierpnia 2008, 16:30:03
yOSHi314: zawsze odczekujesz swoją kolejkę? ;)
32.
01 sierpnia 2008, 21:49:40
@ pijanyadmin nie rzucimy sie :)
33.
02 sierpnia 2008, 00:25:35
to moze powolać komitet kolejkowy…? ;)
34.
02 sierpnia 2008, 07:25:54
co sie odwlecze to nie uciecze
35.
02 sierpnia 2008, 10:06:04
wcale mnie to nie dziwi… ale ja mam swoją która w miare nie jest bezinteresowna, a nie jest też brzydka. ja zawsze spr laski po tym jaką ambicję sobą reprezentują. jeżeli laska studiuje (i utrzymała się na wyższych latach – powiedzmy powyżej 1,5 roku) to można coś już o niej dobrego powiedzieć. jężeli interesuje ją praca w sklepie to raczej będzie pustą dziunią z plaży w Grzybowie…
36.
03 sierpnia 2008, 11:18:12
@ Koval wiadomo sprawdzać trzeba, mniejmy nadzieje ze Twoja kobieta nie czyta mojego bloga bo ci jeszcze awanture zrobi za
mam swoją która w miare nie jest bezinteresowna, a nie jest też brzydka.
:)
37.
03 sierpnia 2008, 12:20:26
Koval – współczuję Twojej kobiecie, tej jak i każdej następnej…
38.
03 sierpnia 2008, 12:37:39
No cóż... moja żona jest atrakcyjna, raczej nie dziunia-materialistka (w końcu wyszła za mnie ;)) a i gołe plaże jej nie straszne (jakby jakieś były tam gdzie bywają...)... więc istnieją takie, tyle że nie robią wszystkiego, żeby rzucać się w oczy, tak jak dziunie :)
39.
03 sierpnia 2008, 13:30:49
o Jajcuś to gratuluje wyboru partnerki, widać wyjątek który potwierdza regułę :) . Po moim powrocie z N plaży na GG i @mail odezwało się kilka koleżanek, (które nie są dziunami) że fajny pomysł na urlop tak na gołą plaże jechać i sie całościowo opalić, i że one też tak chcą więc kolejny wypad nad morze ( może już 13 sierpnia ) będzie w wiekszym gronie …. Tylko nie wiem czy mi palma nie odbije jak jako jeden samieć otoczon będę z piątką kobiet :) Wtedy napiszę posta, suuper fajne piękne dziewczyny w stroju ewy grają na suuper boisku do siatkowki plazowej ach to męskie ego ;)
40.
03 sierpnia 2008, 21:27:11
Jak byłam młoda, to wydawało mi się, że takie istoty to większość społeczeństwa. Z czasem okazało się, że nie. To, co opisujesz ma miejsce w pewnych środowiskach i nie jest żadnym wyznacznikiem.
Inaczej mówiąc należy obracać się w kręgach na poziomie. Ilość dziuń na metr kwadratowy na prawie jest zdecydowanie mniejszy niż np. wśród absolwentek technikum odzieżowego lub fryzjerskiego. ;)
Warto też zwracać uwagę na zachowania kobiet – jeśli ona preferuje „tradycyjny” model (tj. facet jest od utrzymywania rodziny), to lepiej od razu uciekaj. :)
Bezinteresowna kobieta to taka, którą za punkt honoru stawia sobie bycie istotą niezależną, a więc fajna praca lub własna firma, własna kasa, bycie z facetem, bo jest miły, ciepły itp.
A! Plusem dziuni wcale nie jest to, że ma fajne ciało, bo uwierz mi, że wszystkie kobiety są piękne, tylko że to właśnie dziunia eksponuje ciało, bo musi – to jej wabik, taka wizytówka dla sponsora. Normalne dziewczyny na poziomie nie muszą tego robić i swoje ciała eksponują właściwej osobie we właściwym miejscu o właściwej porze. :D
Wszystkiego dobrego!
41.
03 sierpnia 2008, 22:53:57
#408843 @ Shrew dużo racji masz, fakt dziunia swoje mankamenty i braki w intelekcie musi czymś nadrobić, a że zazwyczaj jest zgrabna to właśnie do tego to wykorzystuje. Wiadomo my faceci jesteśmy prości :)
czyżby
> Normalne dziewczyny na poziomie nie muszą tego robić i swoje ciała eksponują właściwej osobie we właściwym miejscu o właściwej porze
było to negacją naturystycznego wypoczynku ? czy też może jest odniesienie się do tego że prawdziwa kobieta która jest zorientowana na własną niezależność i chce być z facetem kierując się jego cechami charakteru a nie jego portfelem nie musi używać jako wabika swojego ciała.
> Jak byłam młoda, to wydawało mi się, że takie istoty to większość społeczeństwa
ja chyba jestem na etapie że jeszcze widzę że otaczające mnie społeczeństwo ( nie mój krąg znajomych czy przyjaciół) takie w szerszym rozumieniu jest cool i w ogóle wszyscy są zajefajni itd a już pomału widzę przebłyski że jednak świat się nie kończy na „normalnych” ludziach w pracy w szkole i w kręgu bliskich znajomych, że można spotkać ludzi z pasją, którzy potrafią o niej interesująco opowiedzieć i są to ludzie młodsi ode mnie czyli rocznik młodszy niż ’79. To napawa optymizmem, ale wiesz nie można się odizolować od reszty społeczeństwa, czasem pojawiasz się w miejscach typu plaża, pub, restauracja etc. i widzisz dziunie czy na żelowanych metro-lowelasów z furą i komórką. Wtedy powstaje taki wpis ;) Ja staram się unikać miejsc w których jak sama zauważyłaś zagęszczenie czy prawdopodobieństwo wystąpienia dziuniowatych panien jest duże, po części się zgodzę z tezą o wykształceniu, choć pewnie też miałaś na myśli to że nie jest to regułą, więc tu polemika miedzy nami nie miała by sensu. Bo mniemam że doszlibyśmy do podobnego wniosku. Ja osobiście znam kilka kobiet które szczycą się tytułem mgr wyższej uczelni, niestety poziomem wiedzy i świadomości społecznej nie odbiegają znacząco od absolwentek technikum fryzjerskiego. Pisząc o absolwentkach technikum nie chcę nikogo obrazić, znam kilka fryzjerek z którymi można niejednokrotnie porozmawiać na różne tematy, które mogłyby się wydawać nieosiągalne dla osób z średnim wykształceniem, a jednak. Ale istnieje stereotyp młodej panny która poszła „uczyć się na fryzjerkę” bo „mama kazali” bo z tego będą pieniądze, a jaj postrzeganie świata kończy się na układaniu fryzur, klejeniu tipsów i robieni podkładu, no i oczywiście obowiązkowo sobotnich imprezach z chłopakami którzy mają BMW. Stereotyp jak to stereotyp w pewnej mierze prawdziwy i pewnie to miałaś na myśli – tę jego prawdziwą część – ale jak wspomniałem wyżej są wyjątki, które potrafią miło zaskoczyć. Śmiem wysnuć nawet tezę że prawdopodobieństwo wystąpienia syndromu dziuni u absolwentki technikum jest niewiele wyższe niż u studentki WSHE czy innej prywatnej uczelni i kierunku typu zarządzanie i marketing. Bo moim zdaniem u osób wyedukowanych, a za taką osobę chyba należałoby uznać studentkę (8 lat podstawówki + 4 LO + 5 studia ) taki syndrom powinien występować w śladowym ułamku procenta, a jak wspomniałem wcześniej występuje, pytanie czy z wrodzonej głupoty której żadna edukacja nie pomoże czy też z wyrachowania ?
> Warto też zwracać uwagę na zachowania kobiet – jeśli ona preferuje „tradycyjny” model (tj. facet jest od utrzymywania rodziny), to lepiej od razu uciekaj. :)
Ja na szczęście lub nieszczęście jestem zwolennikiem tezy że miłość sama Cię odnajdzie, i jakoś nie w moim stylu byłoby „rwanie” dziuni, no i męczę się rozmową z taką osobą, po kilku zdaniach jak widzę tylko głębię oczu i nic więcej to jakoś mnie to nudzi i meczy, bo uroda i ładna figura to nie wszystko.
Ogólnie koleżanka się rozpisała to i ja nie zostałem dłużny ;-)
również pozdrawiam
42.
04 sierpnia 2008, 00:43:28
Toście się rozpisali… Oboje macie racje, tylko że czasy są takie a nie inne i ludzie wybrali sobie taki a nie inny styl bycia. Ogólnokrajowa akcja „zwalczajmy dziunie, zapraszamy wartościowe kobiety do wyjścia z podziemia” raczej nie ma racji bytu, ewolucja wsteczna rozkręciła się na dobre i wątpię że istnieje coś, coby ją zahamowało.
43.
04 sierpnia 2008, 08:29:42
takie paniusie istnieja bo sa leniwe. dzisiaj uslyszalem kapitalny tekst ktory podsumowuje takie kobiety –
do hufca pracy przychodza dwie nastolatki. tipsy, makijaz, ubrane dosyc wyzywajaco. po 15 lat. szukaja nastepujacej pracy : – jednodniowa – dobrze platna – glownie na lezaco
facet im powiedzial – „drogie panie, do takich wymagan pasuje tylko jeden zawod, ale nie jest w naszej ofercie” :>
to mnie wlasnie irytuje w takich kobietach. sa ladne i to im wystarcza – skoro ich uroda potrafi na nie zarobic, to po co maja siedziec w szkole i tracic czas na pierdoly? oczywiscie musza byc jakies chlubne wyjatki od tej reguly (nie znam), ale takie lenistwo naprawde ciezko przezwyciezyc.
44.
04 sierpnia 2008, 10:54:36
45.
04 sierpnia 2008, 11:19:16
najzabawniejsze bylo to, ze dziewczyny nie skojarzyly o jaki zawod chodzi xD
46.
04 sierpnia 2008, 11:41:55
Bo one często nie zauważą, że na nie włażą. Na prześcieradle rano dwie dychy, to dla nich radość i słodkie śmichy.
47.
04 sierpnia 2008, 11:46:12
nawet nie czuje kiedy rymuje :]
48.
04 sierpnia 2008, 12:27:07
a co z pracą hostess które reklamują leżaki w supermarketach? :D
49.
04 sierpnia 2008, 12:30:29
one chyba za duzo nie zarabiaja, chyba ze biora 10zl od zdjecia z potencjalnym klientem :]
Dodaj komentarz: