Concierge - czyli człowiek na posyłki ?
Ciekaw jestem jak rozwiązali kwestie pieniędzy. Czy taki posłaniec ma swoją kasę i płaci nią za zakupy i usługi które realizuje dla innych, czy też każdy zlecający odebranie rzeczy z pralni, kupienie biletów do opery daje takiemu człowiekowi swoją kasę. Coś takiego chyba tylko w Warszawie mogło się pojawić, bo w Łodzi o czymś takim jeszcze nie słyszałem.
Ludzie są z natury wygodni
Gdy nie pracuję, chcę spędzać czas z rodziną i dlatego cieszę się bardzo, że ktoś może mi pomóc i załatwić za mnie drobne rzeczy, np. zanieść ubrania do pralni czy kupić mleko i jogurty dla dzieci
ale żeby aż tak by pod blokiem nie móc kupić jogurtów i mleka, rozumiem zakupy jakieś duże na cały wózek albo dwa, ale mleko i kilka jogurtów ?
Ciekaw jestem jak wyglądają ceny takich usług ?
Trudne słowo Concierge
Napisane 04 lipca, 2008 przez szymczak


