Orange nieudolny technicznie ?

Orange nieudolny technicznie ?
Na tak postawione pytanie, po lekturze tego co znajdzie się poniżej, odpowiedź może być tylko jedna. Tak jest nieudolny, gotów jestem taki osąd wydać nie tylko dlatego że kieruje mną rozgoryczenie.
Ale o co chodzi?
Chodzi o to że (słusznie zresztą do tego nie mam żadnych ale) wyłaczyli ne tylko mi bo ostatnio , jako i ja teraz czynię. Abstrachujac od  tego jak bardzo nasze sytuacje są różne, jak niepoważne było zapomnieć o doładowaniu konta, jak niepoważnym było nie pamiętać regulaminu sprzed 8 lat ( w moim pzypadku).
Jako człowiek który pracował na infolini Plusa, wiedziałęm że numery można przywracać i zalezy to tylko od dobrej woli pracownika i działu technicznego. Więc najpierw prosząc i błagając chodziłem do salonu, a potem złożyłem oficjalne pismo którego znaczną częśc pozwolę sobie tu zacytować.

Naleśniki a sex

Moja notka o naleśnikach wzbudziła spore zainteresowanie, efekt lansu wspiera fotka i komcie na Naszej Klasie, zainteresowanie płynące głównie od płci pięknej. Przejawiające się chęcią spróbowania, i wyrazami uznania dla kunsztu, bo to ponoć dziwne żeby facet gotował i że lubi i ze mu wychodzi ... :) Każda Pani chce spróbować i dopytuje kiedy będzie mogła, ale kiedy mówię

Kochana owszem możesz spróbować moich naleśników, ale musisz wiedzieć że piekę je tylko wtedy kiedy budzę się w nieswoim łóżku ......

jakoś milczą. Czyżby nie wychwyciły żartu :) a może nie mają wolnego łóżka w domu :))

Naleśniki - okazuje się że dalej świetne

Po kilkunastu a może po kilkudziesięciu miesiącach "marudzenia" mojej przyjaciółki, że mógłbym zrobić te słynne naleśniki które za czasów studenckich były hitem w śród kobiet mnie otaczających. Zawsze miałem jakąś wymówkę, że nie mamy miksera, że nie mamy cienkiej patelni, że właśnie skończył się dżem i inne takie, mimo ze gotować i piec potrafię, choć bardziej uprawnionym sformułowaniem wydaje się słowo potrafiłem.

Jako że ostatnio zobowiązałem się do kilku spraw, których niestety w pełni nie udało mi się wykonać, a na twarzy przyjaciółki zagościł FOCH numer pięć, wpadłem na pomysł że skoro i tak zostałem zagoniony do kuchni (czytaj oderwany od komputera) do robienia klusek "lanek" do zupy pomidorowej, to może to dobry moment aby zrobić te naleśniki.
Przygotowanie klusek lanych poszło mi dość sprawnie mimo braku miksera, blender zastępuje go całkiem całkiem. Zupa już czekała na konsumpcję, stwierdziłem że skoro blender i tak upaćkany w cieście to może od razu zorbie ciasto naleśnikowe. Chwila googlania, bo to że się kiedyś robiło pyszne naleśniki wcale nie znaczy że dalej potrafi się je robić, kilka przepisów znalezionych i przeczytanych, ale wiadomo aby było smaczne i dobrze trzeba zrobić według własnego uznania i na tzw "oko" doprowadzając ciasto do nienagannej konsystencji.