Łódzkie studentki uwodzą i kuszą, aż za bardzo.
Dziś, potrzebowałem załatwić kilka spraw na mojej dawnej uczelni, więc w przebraniu podstarzałego studenta wybrałem się na Uniwerek.
Powiem tak - jestem w szoku WOW... Jakiś czas już upłynął kiedy wyprowadziłem się z osiedla akademickiego i muszę powiedzieć że odwykłem od takiej ilości pięknych kobiet na mkw. Boże ile my w tej Łodzi mamy pięknych dziewczyn, wszystkie kuszą i uwodzą spojrzeniem, wyglądem, wąską talią. Istne cuda. Tak się nawet zastanawiałem że idę przez te korytarze, przez te chodniki i muszę wyglądać jak jakiś dziwak bo ciągle się rozglądam. Coś w tym musi być, że kobiety ubrane bardziej kuszą niż kobiety nagie (na saunie się w ogóle nie rozglądam za kobietami). Też tak macie Panowie że idziecie obok uczelni a tu zatrzęsienie zgrabnych i atrakcyjnych kobiet i głowa sama się kręci, czy tylko ja jestem jakoś nadpobudliwy tej jesieni ? :)
Z pozdrowieniami dla wszystkich studentek Wydziału Matematyki, Fizyki, Zarządzania oraz zamieszkałych na osiedlu akademickim Lumumbowo
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±

Komentarze do wpisu "Łódzkie studentki uwodzą i kuszą, aż za bardzo.":
1.
21 października 2008, 22:52:50
> studentek Wydziału Matematyki
no na tym wydziale to trzeba sie rozgladac – ale z lupa ;)
2.
21 października 2008, 23:00:40
e nie przesadzajmy znałem kilka fajnych matematyczek, chemiczek też ale to były lata 98-03, może miałem takie szczęście :) W moim akademiku DS VIII zawsze była silna reprezentacja pięknych kobiet z kierunków ścisłych :)
3.
21 października 2008, 23:03:41
siedzac 5 lat na WM – a teraz nawet WM i Informatyki(co samo w sobie duzo mowi o ilosci plci piknej) dziele sie tylko obserwacjami :D
Do zarzadzania nam bardzo daleko – jak studzenci z WM szli na zarzadzanie na ksero to ich szyje bolaly ;) – ze o takim np. prawie nie wspomne
4.
21 października 2008, 23:37:48
Oj… Co roku przybywa pięknych kobiet na matematyce, niestety o kierunku informatyki nie ma co mówić (a to wszystko na WMiI — że też dodali to nieszczęsne „i Informatyki”, osobiścię wolę „bez” ;)).
5.
21 października 2008, 23:41:23
Na wydziale Fizyki też się zrobiło bardziej ubogo jak zostało tylko Fizyki, kiedyś był Wydział Fizyki i Chemii, wiele niedoszłych Pań doktor stawiało tu 1 kroki a za rok próbowało na Akademię Medyczną lub Farmację, teraz pewnie też tak jest. Dziś na Narutowicza nie byłem, przejeżdżałem obok, ale ślepym i nie dostrzegłem zjawiskowych piękności – co nie znaczy ze nie wchodziły/wychodziły do budynku :)
6.
21 października 2008, 23:54:29
hm, a wiecie ze na jednego faceta w pl przypada srednio 5-6 dziewczyn. wiec gdzies do cholery geekowe laski musza studiowac ;) a ze trafiają:) te piekniejsze…
7.
22 października 2008, 14:04:09
@ bobiko rowiń myśl z tymi laskami bo chyba nie czaje o tych geekowych i pięknych. Czy laska geek nie może być sexy ? Narażasz się kilku pięknym blogerom (bloger – blogerka już obowiązuje podział na płeć?).
Laska= piękna kobieta, o nienagannej urodzie, wąskiej talii z zajebiście pofałdowanym mózgiem :)
8.
22 października 2008, 14:11:02
chodziło mi o to że teraz geekowa dziewczyna to już inny wzorzec niż przed latami…i to już jest piękne bo sa to piękne przedstawicielki:
)..oczywiście że istnieje już podział ale nie brać tego jako dyskryminację:)9.
22 października 2008, 17:23:13
Nic nie jest tak sexy jak inteligentna i na dodatek piękna kobieta :) A jak jeszcze zna się na kompach :)
10.
22 października 2008, 17:26:14
Zapraszam pod Instytut Psychologii… ;)
11.
22 października 2008, 17:43:16
>Też tak macie Panowie że idziecie obok uczelni a tu zatrzęsienie zgrabnych i atrakcyjnych kobiet i głowa sama się kręci, czy tylko ja jestem jakoś nadpobudliwy tej jesieni ?
Do wyglądu tych dziewczyn, po jakimś czasie się przyzwyczajasz, znajdujesz wady et cetera.
> studentek Wydziału Matematyki
no na tym wydziale to trzeba sie rozgladac – ale z lupa
No co ty! Na WMiI UŁ, naprawdę ilość ładnych dziewczyn (w 2007) była całkiem duża. Nawet na informatyce u mnie na roku 2-3 dziewczyny na 4 byłby całkiem śliczne. Nawet czasami żałuje, że zrezygnowałem…
@Piotr Szymczak: btw, może zróbmy w końcu jakieś ŁódźJoggerMeeting, nie możemy być gorsi…
12.
22 października 2008, 18:02:28
@wh1t3en
jak sie siedzi w tym budynku calymi dniami to moze i sie jakas zobaczy ;P – ja tam w zeszlym roku moze 5 razy bylem ;) – w tym 2 – i pelno jakichs emo i rozowych panienek – kk thx bye
13.
22 października 2008, 18:36:28
Agnieszko psycholożki są straszne :) w sensie analizy, zaraz takiego biedaka „przenicują” na lewo i prawo :) Moje koleżanki studentki psychologi zawsze chciały mi na sile udowodnić że jestem taki jakie mają „naukowe wyobrażenie” o mnie. No i te testy na 3 i 4 roku pokazały jednak że jestem taki jak ja się widzę ;) Ale wizualnie faktycznie „ciasteczka” w mojej ósemce mieszkało kilka psycholożek i muszę powiedzieć że bardzo duży odsetek bardzo atrakcyjnych….
14.
22 października 2008, 18:38:23
Piotr – o toto – wpasowuja kazda osobe do ramek ktore juz znaja naciagajac jak tylko sie da zeby pokrywalo sie to z ich wlasna opinia ;) – w sumie mozna sobie z nich beke porobic zachowujac sie przeciwnie niz dany typ osobowosci i uslyszec – „to dziwne – nie powinienes sie tak zachowywac”
15.
22 października 2008, 18:51:49
Ktoś kiedyś wysnuł teorię, że na matematyce (przez jakąś indukcję pewnie można rozciągnąć na inne ścisłe kierunki), studiują tylko piękne dziewczyny.
Może to lekka przesada, ale na brak ładnych/b. ładnych dziewczyn na matematyce nie narzekam.
16.
22 października 2008, 19:35:07
No i kto tu generalizuje i wciska w jakieś stereotypy i wyobrażenia, co? ;)
Takie typowe psychol(oż)ki ;P może i mają tego typu „metody”... Ale większość z nas psychologię studiuje jako dodatek lub wstęp do prawa, dziennikarstwa, stosunków międzynarodowych, itp., więc myślę, że jednak nie ma się czego bać, panowie… Zwłaszcza takich świeżo upieczonych studentek, co to jeszcze nie przesiąkły tą całą psychoanalizą...
Pozdrawiam :)
17.
22 października 2008, 19:45:17
@ wh1t3en Przydało by się spotkanko :)można by z blipspotkaniem połączyć :)
@ occulkot E tam zaraz EMO :))
@bsi po kilku latach studiowania (nadmienię ze więcej niż regulaminowo :) ) stwierdzam ze to prawda :) Na lekkich kierunkach może i większy odsetek dziewczyn jest atrakcyjnych, ale niestety nie zawsze z tym idzie jakaś powaga i doświadczenie życiowe. Mówiąc ogólnie i wprost jest dużo większa szansa że dziewczyna atrakcyjna na kierunku ścisłym będzie zajebiście inteligentna i można z taką „dzieci płodzić” bez obawy ze jakieś plastykowe wyjdą :). Inna sprawa że nie można odmawiać intelektu ładnym kobietom na innych kierunkach ( wychowanie fizyczne np ) tam pewnie też można wyłuskać perełki, nie tylko piękne ale i inteligentne :))
A już tak serio mówiąc wcale nie musi być piękna – ważne by to była ta jedyna i najpiękniejsza dla niego, ale idąc obok miło zerknąć na te jesienne stroje i pogodne twarze. Zauważyłem też że studentki strasznie fajnie się ubierają, broń Boże nie mam tu na myśli jakiś wulgarnych strojów, mam na myśli raczej bardzo takie dopasowane kolorystycznie i do figury stroje. Zupełne przeciwieństwo kobiet „z miasta” które dążą w swym stylu do tego by spodnie jak najbardziej się wpijały a bluzka (jaka bluzka :) ) nic nie zakrywała. O wiele bardziej kusi zakryte :))
18.
22 października 2008, 19:51:39
Agnieszko, masz rację generalizować nie ma co :) nikt nie lubi być zaszufladkowany :) W sumie chętnie bym podyskutował z psycholożką, której za zadanie byłoby „obronić faceta” (zdiagnozować na jego korzyść jego zachowania) który w miejscu specyficznym – sauna – ugania się wzrokiem za kobietami. Fajnie byłoby tez jakby taka psycholożka była jednocześnie feministką :) Nie sądzicie ze to mogłoby być ciekawe ?
19.
22 października 2008, 20:05:45
Panowie koleżanka Agnieszka miała racje Instytut psychologii daje radę, choćby dla pewnej brunetki warto się tam wybrać :)
20.
23 października 2008, 15:53:52
To nie jest taka prosta sprawa. Sam studiuję fizykę na UŁ (wydział obok matematyki) oraz samą matematykę. Ktoś napisał że Wydział Fizyki i Chemii się podzielił – tak ale chemia ma cały czas wykłady u nas – bo sami nie mają dużej auli. To samo tyczy się Wydziały Nauk o Wychowaniu (psychologia, pedagogika, etc.). Wydział bardzo duży z bardzo małą aulą... więc można ich spotkać na różnych innych wydziałach, min u nas.
Co do stricte wydziału fizyki … ciężko przyznać ale bardzo (bardzo!) ciężko znaleźć atrakcyjną kobietę (choć to rzecz względna). Na matematyce łatwiej – choć też łatwo nie jest.
Ale cały kompleks przy ulicy Tamka i Matejki, czyli Wydziały Fizyki, Matematyki, Biologi i oczywiście Administracji + akademik dla cudzoziemców stwarza niesamowite „możliwości”.
Co do wydziałów a dużym zagęszczeniu kobiet to w Łodzi wybijają się dwa: Nauk o Wychowaniu oraz humaniści z Kościuszki i Lipowej (wszelakiej maści filologie).
I jeszcze degresja. Aktualnie studiuję w Szwecji (dokładniej w Uppsali) fizykę. Wydział (jako budynek) wspólny dla fizyków, matematyków i informatyków (http://www.polacksbacken.uu.se/bilder/panorama/index.shtml). Mniej lub bardziej większość z was (nas) zgodziła się z faktem, że mat-fiz to nie do końca eldorado pięknych kobiet. Tutaj (w Uppsali) jest zupełnie inaczej. Wydział powiedział bym w 60% składa się z kobiet (studentek rzecz jasna) – naprawdę pięknych studentek :D
21.
23 października 2008, 17:30:51
Szwedki są fajne :) czy też takie bezpruderyjne jeżeli chodzi o zachowanie w saunie jak Finki ? Znajoma była na wymianie w stolicy saun, czego sie nasłuchałem – u nas nie dopomyslenia by w akademiku były sauny na pietrze i by studenci i studentki korzystali z nich razem i na golasa. U nas Rektor by sie zbulwersował, Dział Spraw Bytowych by protestował, matki z córkami by protestowali, a ci co by korzystali z tych saun stworzyli by z nich miejsce rozpusty :-)
22.
23 października 2008, 17:36:35
A mi się bardzo spodobało coś, co kiedyś ktoś napisał na forum mojego kierunki na PWR (cytuje z pamięci): „Wbrew pozorom i obiegowym opiniom dziewczyny są u nas ponadprzeciętnej urody, tylko jest ich niewielele”. Zatem musimy dbać o te nasze skarby :)
23.
23 października 2008, 22:30:59
Może tak: W innym kompleksie akademiku (największym tutaj) – coś na wzór Lumumbowo – w każdym akademiku jest sauna. Niepisana tradycja mówi, że wszyscy wchodzą tam jak ich Pab Bóg stworzył. Nie wiem … nie byłem …
24.
23 października 2008, 23:21:04
Jacek, jak się odważysz to zdaj relację ... Może kiedyś pokolenia naszych dzieci doczekają saun na Lumumbowie :)
Dodaj komentarz: