"Mizianie" w kinie

Często bywam w kinach zarówno w łódzkim Silver Screenie jaki w Cinema City, co ostatnio mnie drażni to młode pary strasznie uporczywie się miziające. Nie jest to jakieś obmacywanie, tylko mizianie i o dziwo zazwyczaj miziają kobiety. Się zastanawiam jak faceci wytrzymują jak kobieta ich przez 140 min smyra po ręce ? No i wkurza mnie to, jak tak zboku obok siedzę i patrzę ... chyba stary się robię


Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu ""Mizianie" w kinie":

1.

ein napisał(a):
17 listopada 2008, 00:34:32

IMHO to zwykłe szczeniactwo. Zupełnie jakby w domu nie mogli, bo rodzice patrzą, to idą do kina ;D

2.

Paweł Ciupak napisał(a):
17 listopada 2008, 00:41:33

„jak tak zboku”

Uważaj jak nazywasz innych, ekshibicjonisto.

;P

3.

piotr szymczak napisał(a):
17 listopada 2008, 00:43:29

No właśnie, tez mi sie tak wydaje, apmietam czasy kiedy będac szalenie zakochanym w swojej ex to nie przypominam sobie bym sie tak zachowywał .... :) Niektórzy mi zarzucają, singiel jesteś to Cię drażni ale zawsze mnie cos takiego drażniło …

4.

Piotr Szymczak napisał(a):
17 listopada 2008, 00:50:49

Paweł późno już chyba nie powinienem pisać tej notki tak „z boku” ani „zboku” :) zaraz ekshibicjonista :)) naturyzm nie grzech a już na pewno nie to samo co ekshibicjonizm :)) Ale rozumiem ze to komcia taka żartobliwa :))) a nie złośliwa

5.

maoam napisał(a):
17 listopada 2008, 00:53:55

Bo to się rozgranicza – niektórzy idą do kina, a inni na film. ;-)

6.

piotr szymczak napisał(a):
17 listopada 2008, 00:55:23

ale do kina jak sie idzie to sie siada w miejscu ustronnym prawda ? a jak na film to się miejsca „filmowe” zajmuje :)) ale tak jak mówie oni sie tylko miziali :)

7.

maoam napisał(a):
17 listopada 2008, 00:56:32

A w „tylko” była ulga czy rozczarowanie? :>

8.

Piotr Szymczak napisał(a):
17 listopada 2008, 00:59:47

ulga, gdyby się obmacywali pewnie bym zwrócił uwagę :) Faktem jest ze dość mocno przeszkadzało mi to w oglądaniu filmu, lewe oko uciekało :) nawet nagie kobiety na saunie tak nie skupiają mojej uwagi. A może liczyłem że od miziania przejdą do macanek i będę mógł im zwrócić uwagę :))

9.

BTM napisał(a):
17 listopada 2008, 08:27:24

Ojtam, zazdrość przez Ciebie przemawia i tyle ;>

10.

Jajcuś napisał(a):
17 listopada 2008, 16:31:57

Ale ty, zdaje się, nie z Gliwic? Bo by jeszcze wyszło, że mnie z żoną „przyłapałeś” ;)

Ja akurat nie mam nic przeciwko, żeby ludzie się miziali, całowali, czy nawet, lekko i choć odrobinę dyskretnie, obmacywali w miejscach publicznych. Zwykle mnie taki widok nawet cieszy (wolę oglądać zaloty niż np. mordobicie, czy chamskie zachowanie). A gdy akurat nie mam nastoju takich rzeczy oglądać (bywa), to nie patrzę i już.

11.

Piotr Szymczak napisał(a):
17 listopada 2008, 16:45:22

Jajcus ja z Łodzi :) Ach ta Łódź. Ja tez wole jak ludzie emanują miłościom niż złością Chyba przesłanie naszego premiera mi się udzieliło hehhe Co do patrzenia to czasem trudno nie patrzyć jak ktoś siedzi obok ciebie i widzisz ze ręce się ruszają. Jeżeli do miziania dochodzi chichot który mi przeszkadza w oglądaniu filmu to już się wkurzam. Oczywiście bardziej jestem skłonny do tolerancji na takie zachowania 9Nie potępiam ich) niż np na głośne rozmowy w kinie czy używanie komórki. Żeby nie było ze się bardzo czepiam, ot możne ostatnio mi się to nasiliło i dlatego o tym napisałem. ktoś napisał ze takie pary wolnej chaty nie maja to się w kinie miziają. Jak ja kiedyś będąc w „potrzebie” to saunę sobie na wyłączność wynajmowałem można się spocić wypocząć pomiziać i w ogóle :))

12.

Jajcuś napisał(a):
17 listopada 2008, 16:48:48

Piotr: Ale sauna się po tym „i w ogóle” nie kleiła, mam nadzieję?

13.

Piotr Szymczak napisał(a):
17 listopada 2008, 16:51:26

Jajcuś: nie nie kleiło się, to mizianie bylo jeno :))

14.

Infro napisał(a):
17 listopada 2008, 23:53:17

No to ja chyba całkiem stary jestem, bo coraz mniej rozumiem dzisiejszy slang. Z kontekstu mogę się mniej-więcej domyślić, ale niech mi ktoś wytłumaczy, co to dokładnie jest „mizianie” i „smyranie” i czym różni się jedno od drugiego :D

15.

Pistacja napisał(a):
18 listopada 2008, 19:52:49

No proszę Cię... nie byłeś nigdy młody? ;) Ciemno, ciepło, przytulnie, rodziców nie ma… ;) Dobrze, że w kinie mało bywam, bo takie widoki są mi totalnie obce i mnie nie denerwują. Jak się lekko miziają to mi nie przeszkadza, ale np. kiedy na przystanku koleś pannie wsadza język w gardło to mi się pięści zaciskają.

16.

Piotr Szymczak napisał(a):
18 listopada 2008, 19:54:08

Pistacja niesmiało myśle ze dalej młody jestem :))

17.

Infro napisał(a):
18 listopada 2008, 21:50:18

@Pistacja: Byłem młody, tylko słownik był inny. Na ten przykład lans (jedno z nielicznych dzisiejszych słów, które udało mi się zrozumieć, choć baunsu to już nie rozumiem ni cholery) nazywał się wówczas szpanem.

18.

lemiel napisał(a):
18 listopada 2008, 22:29:06

Głaskanie po rękach Ci przeszkadza?

19.

słodziutki.. napisał(a):
28 listopada 2008, 20:55:01

...ciebie zazdrość bierze, ot co. ;P

20.

Piotr Szymczak napisał(a):
28 listopada 2008, 23:48:25

Adasiu słodziutki, nie zazdrość co czasem mam gorszy dzień po 20-tym :)) i sie czepiam, pewnie 10 czy 15 by mi ciwierkająca młodzież nie przeszkadzała :)

21.

lethal2 napisał(a):
30 listopada 2008, 21:30:48

Ej no, smyranie nie jest złe ;)

22.

słodziutki.. napisał(a):
30 listopada 2008, 23:49:26

..no tak, zapomniałem o twoim pms`sie. Ty się chłopie wykończysz.

23.

Piotr Szymczak - blog napisał(a):
07 września 2009, 04:44:43

Chamstwo z wyższych sfer

Od kilku ładnych lat kino jest dla mnie tym, czym woda dla ryby. Uwielbiam tam chodzić, czuć jego atmosferę, obejrzeć film niezależnie czy należy do klasy A czy B:) Lubię się dobrze bawić, a kino z całą swoją otoczką zapewnia mi to w s[...]

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.