dzień z życia "konkubentów"....

dzień z życia "konkubentów"....


Jest dzień 14 grudnia A.D. 2008, i dalej niektórzy twierdzą że my jesteśmy parą konkubentów. Moim zdaniem konkubenci powinni uprawiać sex lub petting lub inne działania o podtekście erotycznym.
Oto, zapis dzisiejszego dnia rzekomych kochanków  ....

  • poranna pobudka 9.30
  • wstawianie wspólnego prania
  • wspólne sprzątanie kubków i wstawianie naczyń do zmywarki
  • on wiesza pranie, ona robi jajecznice na śniadanie
  • razem sprzątają po śniadaniu
  • razem pakują plecak by pojechać do Aquapark Fala na masaże w Fala SPA
  • on kupuje bilety na basen u sauny na Fali
  • chodzą na golasa po obiekcie zażywając kąpieli saunowych i wodnych ( już od dawna się siebie nie wstydzą)
  • idą na zamówione wcześniej przez niego zabiegi masażu i nakładania maseczek w SPA
  • on rozmawia z miłymi Paniami w saunie kiedy ją masuje Pan Piotr
  • ona na zabiegu glinkowo-jakimś tam kiedy jego masuje Pan Piotr
  • on płaci za rewelacyjną wizytę w SPA
  • po wizycie na sauna & SPA czekają oboje na tramwaj
  • oboje jadą do restauracji w której on płaci
  • potem idą do kina i ona kupuje słodycze i płaci za bilet
  • on zamawia taksówkę, a ona płaci za tę taksówkę
  • w domu robią kolejne pranie, a raczej ona
  • on oblicza rachunki dnia dzisiejszego
  • okazuje się że będąc 12 godzin poza domem ustanowili nowy rekord ~500 pln
  • ona jak zawsze oddaje mu pieniądze które wydał, rozliczają się co do złotówki
  • polegli wieczorem przed komputerami
  • nie całowali się, nie uprawiali seksu ...


Moim zdaniem nie są kochankami ...... a tylko a może aż dobrymi przyjaciółmi ....


ps. Droga podwyżko pensji w 2009 roku apeluję do Ciebie bądź duża, bardzo duża, bardzo do Ciebie apeluję.
ps2. uwielbiam naszą minę po podliczeniu kosztów dnia kiedy okazuje się że na "zwykłym wyjściu" ustanowiliśmy nowy rekord wydanej kasy ...


Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu "dzień z życia "konkubentów"....":

1.

sznik napisał(a):
14 grudnia 2008, 23:40:06

Ostatni punkt pewnie się niedługo zmieni. ;)
W najbliższej przyszłości, pewnie… ;D

2.

Haku napisał(a):
14 grudnia 2008, 23:40:10

Konkubinat – naturalny związek kobiety i mężczyzny, ewentualnie dwóch osób homoseksualnych, podobny do małżeństwa, jednak nieformalny z uwagi na brak rejestracji cywilnej bądź bez religijnego usankcjonowania związku.

Widzisz w tej definicji jakiś podtekst erotyczny?

3.

piotr szymczak napisał(a):
14 grudnia 2008, 23:51:01

@ Sznik 8 lat nie wystąpiło takie zjawisko więc chyba z czasem maleje jego prawdopodobieństwo :))

@ Haku nie nie widzę, ponoć w każdym związku jest miejsce na erotyzm :)) Chyba że to nie jest konkubinat, ani związek :)) ALe to postronni ludzie określają relacje które widzą jako związek formalny lub mniej formalny :)) Dla mnie związek bez seksu chyba by było ciężko zaakceptować :))

4.

Marsjanin napisał(a):
15 grudnia 2008, 00:17:59

A ja dla odmiany zapytam, jak u licha udało Ci się władować EXCERPTa w ciągu jednej linii UL (po „razem pakują” a przed „plecak”)...?

5.

Piotr Szymczak napisał(a):
15 grudnia 2008, 00:23:06

nie ma „czytaj dalej” tzn. EXCERPTa, może nowy skrypt na Jogerze który tnie wpisy tycm co ich sami nie skrócili ?? Sprawdzałem własnie zarówno w kodzie (widok na moim blogu) jaki w podglądzie edycjii notki …

6.

kkk napisał(a):
15 grudnia 2008, 01:03:05

Konkubinat jest oparty na ZDROWYCH ZASADACH WZAJEMNEJ AKCEPTACJI!
Instytucjonalne WYMUSZENIA, powodują rozbudzanie fałszywych praw własności do partnera (partnerki).
Nic więcej, co ważne, nie trzeba dodawać. Akt ślubu, często się kojarzy durniom, z notarialnym aktem własności.

7.

rozie napisał(a):
15 grudnia 2008, 07:47:15

Haku: „Konkubinat – naturalny związek kobiety i mężczyzny, ewentualnie dwóch osób homoseksualnych” – faktycznie, zero seksualności w tej definicji.

8.

anoriell napisał(a):
15 grudnia 2008, 10:18:04

A co by było gdyby nagle, któraś ze stron znalazła sobie kogoś do łóżka? To nadal byłaby taka silna przyjaźń, czy jednak druga osoba poczułaby się w jakiś sposób zdadzona?

Pytam z czystej ciekawości.

9.

Piotr Szymczak napisał(a):
15 grudnia 2008, 10:45:26

@ anoriell
Widzę że też hurtem przeglądamy notki na głównej :))
Skomplikowane pytanie, jak się z kimś jest zżytym to może i ciężko by było zaakceptować drugą osobę w życiu przyjaciela. Ale nasza przyjaźń trwała w najlepsze kiedy jedna ze stron była w udanym związku i to dość długim. Obawiam się że ewentualnie poprzeczka dla jet osoby„do łóżka” by była wysoko postawiona. Pewnie każde ze stron chcąc najlepiej dla przyjaciela analizowałoby tą 3 osobę czy aby na pewno ma dobre zamiary …
Zazdrość raczej nie choć kto wie :) na pewno osoba która znalazła by sobie partnera i była nim zafascynowana miała by mniej czasu dla przyjaciela, to ewentualnie mogłoby rodzić uczucie odtrącenia etc. ALe myślę że zdrowi dorośli przyjaciele znający swoje pragnienia i priorytety życiowe nie powinni robić sobie scen zazdrości o partnera, no bo chyba żaden przyjaciel nie chciałby by jego przyjaciel spotykając miłość życia odtrącił ją i był nieszczęśliwy. Pojawienie się takiej 3 czy 4 osoby wiele by zmieniło, kolejne pytanie czy taka 3 osoba byłaby w stanie zaakceptować zastały stan rzeczy, bo to dla takiej osoby też nie lada wyzwanie …. Jak to mówią takie rzeczy wychodzą w praniu :)))

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.