Będzie afera ? 4 mln zl dla prywatnej firmy z budżetu Urzędu Miasta Łodzi

Być może już dziś kontrowersyjna decyzja Urzędu Miasta Łodzi w sprawie dofinansowania prywatnego inwestora z budżetu miasta kwotą 4 milionów złotych.

Na Fali brakuje kasy

Na Fali brakuje kasy i to dość sporo, bo jak pisze dzisiejsza Gazeta Wyborcza - Czy miasto pomoże Fali miasto(Urząd Miasta Łodzi) chce dołożyć 4 miliony pln na  Strefa nagości w wiosce saundofinansowanie kompleksu basenów, a tym samym zwiększenie swoich udziałów w spółce z 17 do 24 %. Decyzja niepopularna politycznie i społecznie o czym już teraz można przeczytać na forum Gazeta.pl , nie sądzę by mimo pomysłu urzędników miejskich taka decyzja zapadła, głównie dlatego że znaczna większość Łodzian uważa za miejsce tylko dla elit. A Radni Miejscy ze względu właśnie na ten powód nie odważą się wesprzeć Urzędu Miasta a tym samym narazić się wyborcom.

Dlaczego Fali brakuje kasy?

Wielokrotnie na tym , o tym że pobyt tam jest przyjemny (przynajmniej dla mnie). Nie czuję się elitą Łodzi :) brakuje mi do tego całkiem sporej ilości zer na koncie bankowym ale jestem częstym bywalcem gównie ze względu na kompleks saun, których jestem fanem.
Wielokrotnie podczas swoich wizyt - w różnych porach dnia i tygodnia - zauważyłem że zazwyczaj na Fali jest pusto.

Boję się kobiet - tych kobiet

Boje się kobiet, tych kobiet które wiedzą czego chcą, wiedzą jak to osiągnąć i nie boją się sięgnąć po to czego chcą.
Ostatnio miałem kilka spotkań i długich rozmów z koleżankami tymi bliższymi i dalszymi, jak podczas takich długich rozmów o życiu o sensie podejmowanych decyzji czasem rozmowa schodzi na temat emancypacji kobiet w dzisiejszych czasach.

Kobiety biorą coraz więcej, nie mówię że to źle, bo dobrze ze maja świadomość swoich pragnień, umiejętności, dobrze ze osiągają sukcesy zawodowe.
Zaczynam się bać gdy kobieta w swojej dominacji nie poprzestaje tylko na pragnieniach zawodowych , społecznych, boje się gdy zaczyna to przenosić do świata miłości i seksu. Boje się tym bardziej jeżeli dotyka to mnie osobiście.

Skończył się serial o prawie idealnym życiu

Teraz albo nigdy właśnie skończył się jeden z babskich i ckliwych seriali o miłości który dość regularnie oglądałem, zarażony będąc tym oglądaniem oczywiście przez kobietę. Sam zdziwiony byłem że dałem się wciągnąć w jakiś serial, bo zwykle takich seriali nie oglądam, ba nie oglądam wcale bo nie mam TV, jeżeli już oglądam to na DVD i to hurtem całą serię lub kilka serii. Może to jakaś wewnętrzna potrzeba spełnionej miłości, wewnętrzna potrzeba która w jakiś sposób utożsamiała mnie z serialowym Andrzejem. Bynajmniej na własną firmę i docelowy pub/klub nie zarabiam tańcząc na pokazach dla kobiet :)
W każdym razie serial przypadł mi jakoś do gustu i z tego co słyszę to nie jestem jedynym facetem z mojego kręgu znajomych który go oglądał. Chyba wśród ludzi jest ogromne pragnienie miłości romantyzmu i tego że coś sie udaje, że normalni serialowi ludzie mają jakieś pragnienia i marzenia i te marzenia się potrafią spełniać, oczywiście nie od razu ale na przestrzeni kliku odcinków. :) To takie optymistyczne ....

A i sama Basia jedna z bohaterek warta uwagi, jako brunetka nieco zagubiona i nieporadna a zarazem inteligentna, lubię takie kobiety które trzeba kochać i sie nimi opiekować ...


Z serialowych zaległości czeka mnie jeszcze jakaś seria CSI, no i House którego większość odcinków już widziałem ale warte są ponownego oglądnięcia. Teraz namiętnie oglądam piątą serię przygód strasznie inteligentnego i zdziwaczałego doktora od trafnych diagnoz i ciętych ripost. Ostatnio zauważyłem że House leci też na RTL.

Zapowiada się że jak na razie mam spokój z nowymi serialami, chyba że przyjaciółka przytaszczy do domu kolejne DVD z jakimś serialem który nas wciągnie, gdyby się jednak okazało że nie ma nowych interesujących seriali, zawsze można sięgnąć do sprawdzonej sagi "Przyjaciele".