Naleśniki truskawkowo-jogurtowe
Kolejna odsłona cyklu gotowanie Piotrusia
W myśl zasady, że po wysiłku na basenie i relaksie na saunie człowiek lepiej trawi postanowiłem sobie przygotować naleśniczki.
Dzień cały pościłem, jakoś nie było czasu na konsumpcję ale głód to głód i o 22:30 dał o sobie niemiłosiernie znać.
W zamrażalniku były truskawki ( nie było dżemu) były jajka maka jogurt, tak więc szybkie odpalenie blendera i wrzucanie:
2 jajka, sporo jogurtu, trochę wcześniej zblenderowanych truskawek, mąka, mleko, cukier waniliowy. Całość zmieszana i porcjowana, wyszło 5 naleśników, jeden znikł zanim trafił na talerz :)
W drugiej patelce smażyły się zblenderowane truskawki z jogurtem wyszedł przepyszny sos.
Całość popita szklanicą kakao
![]() |
| Od nalesniki30032009 |
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±


Komentarze do wpisu "Naleśniki truskawkowo-jogurtowe":
1.
31 marca 2009, 14:20:14
Aż mi ślinka pociekła. Tak smakowicie wyglądają. Właśnie jestem przed obiadem.
2.
31 marca 2009, 14:41:30
Kurcze, by sie zjadlo. Dobra robota
3.
31 marca 2009, 14:42:48
Panowie nic prostrzego, pateleczkę składniki i do dzieła :)
4.
31 marca 2009, 14:46:58
To nie takie proste, gdy sie nie ma: – truskawek – jogurtu – mąki – cukru waniliowego
i w dodatku ma się potrzebę wyciągania sznurów białkowych z jajek – ble :/
chlip, chlip
5.
31 marca 2009, 14:52:28
Cóż pozostaje ci jajecznica :) albo kogel mogel :)
6.
31 marca 2009, 14:57:44
Ostatni punkt mnie zniecheca :P
7.
31 marca 2009, 16:03:40
a jak sie nie ma blendera?
8.
31 marca 2009, 17:00:32
dx to trudno, mozna ręcznie lub mikserwm – ja jakis czas temu kupiłem sobie wypasiony jak dla mnie zestawblendero-szatkownico-rozdrabniarkę z funkcja ubijania :) i teraz niemal wszystko w tym robię ; )
Dodaj komentarz: