250 naturystów w Łodzi - 4 noc naturystów na Fali

Wrażenia po 4 nocy naturystów w łódzkim aquaparku . 18 kwietnia 2009r.

Podobnie jak na poprzednich edycjach tak i na tej naturyści, miłośnicy sauny i swobodnego wypoczynku zgromadzili się tłumnie, według oficjalnych danych 250 osób(http://www.basen.lodz.pl). My dotarliśmy kilka minut przed 20, oczekując na naszą spóźnioną nieco koleżankę Paulinę ale udało się pobrać numerki punkt 20:00 i wraz z dwójką zaprzyjaźniając par o czasie wejść na imprezę.


Noc NaturystówOczywiście wszędzie pełno obsługi która z uśmiechem zapraszała do saun i na baseny, niezłomny Pan Jan sprawdzał wszystkie pakunki by nikt nie przemycił na sauny jakiś mocniejszych trunków :) Po szybkim przepraniu się w "stroje organizacyjne" ruszyliśmy na sauny, gdyż droga tramwajem w krótkim rękawku i sandałach okazała się dość chłodna.. O ile na poprzedniej nocy mieliśmy w trójkę szczegółowy plan działania rozpisany z tolerancją do 15 minut, tak tym razem wszystko poszło na żywioł. Nawet nie wiedziałem o której są naparzania :) Ale wracając do sandałów i zimnych nóg, trzeba było się szybko rozgrzać więc, sauna czerwona kilkanaście minut i już organizm zaczął normalnie pracować. Potem zimny prysznic i już można było zacząć normalnie się bawić.

Dziewczyny poszły na kamienie leżakować, a ja to co tygryski lubią najbardziej czyli "naparzanie" na pierwszej sesji kolega Maciek naparzał spora grupę golasów, grupa była tak liczna, że naparzający musiał uważać by nikogo ręcznikiem nie skrzywdzić. Zapach lipowy poszedł na pierwszy ogień, bardzo delikatny, a do tego muzyczka, którą to puścił Maciek z jakiegoś grającego mini sprzętu. Rozmowy i żarty nieco ją przygłuszyły, na tyle skutecznie że na kolejnych ceremoniach muzyczki już nie było. Skorzystawszy z pierwszego naparzania i lekko wychłodziwszy organizm pod kubłem zimnej wody, postanowiłem udać się na cześć basenową, gdzie moje towarzyszki wcześniej poszły zażywać, biczy wodnych i masaży. Dołączywszy do prowadzonych rozmów i zabaw wodnych czas mijał mi bardzo szybko.

Potem zrobiliśmy sobie małą przerwę w rozmowach i skupiliśmy się na grach i zabawach w wodzie. Pani instruktorka objaśniła co i jak przez system nagłaśniający i zaczęły się wyścigi par, z racji że ja byłem w trójkącie jedna z moich koleżanek zrobiła sobie przerwę na leżakowanie i obserwowanie zmagań sportowych, druga ponoć bardziej wypoczęta zgodziła się mi towarzyszyć w rywalizacji. Rywalizacja polegała na dobraniu się w pary pochwyceniu piankowych rurek spaghetti, jedna osoba stała za drugą i ta 1 była "koniem" a ta 2 była "ciągnięta". Należało pokonać 1/2 szerokości basenu i zamienić się miejscami, po każdym pełnym obrażeniu odpadała jedna para. Dotrwaliśmy do połowy zmagań, w której to połowie moje towarzyszka poddała się usprawiedliwiając się ciężkim tygodniem pracy, no cóż.... Ale i tak wygrali nasi, czyli Paweł i Paulina z Łodzi :) o dziwo nawet kilka takich długości spowodowało u mnie dość spore zmęczenie. Ale nie na tyle duże by za chwilę nie zagrać w siatkówkę wodną. Powiem tak na naturystycznej plaży w Grzybowie nie idzie mi tak dobrze, tu się okazało że szło mi całkiem całkiem, może dlatego że siatka była nisko zawieszona( będąc precyzyjnym pływała na takich bojach). Gra na tyle mi się spodobała że opuściłem naparzanie, co mi raczej się nie zdarza. Drużyna w której grałem raz poniosła porażkę, drugim razem wygrała. Mówi się że nie da się spocić w wodzie - dla mnie ta gra była sporym wysiłkiem i chyba udało mi się spocić.

Po pierwszej edycji gier i zabaw, przyszedł czas na mała przerwę leżakowanie na kamieniach, no i drugie naparzanie, równie liczne co pierwsze. Jakoś totalnie jackuzzi było pełne naturystów odpuściliśmy sobie sauny, dziewczyny poszły na aqua aerobik, ja w tym czasie zbierałem siły przed kolejną siatkówką.. Na forum wiele osób prosiło by nie okupować saun, a bawić się również na basenie, my jako stali bywalcy Fali stwierdziliśmy że oddamy sauny i jacuzzi przyjezdnym :)

Po drugim naparzaniu kolejna odsłona gier i zabaw w wodzie, meczyk siatkówki i znowu podział punktów, potem mecz w piłkę wodną ale tu niestety sromotna porażka :) Ale dużo pozytywnego wysiłku i zabawy szkoda że tak krótko. Bo jak się robi coś fajnego to czas płynie bardzo szybko ....

Impreza była rewelacyjna, jest potwierdzeniem tego że można bawić się bardzo dobrze w grupie nieznanych ludzi nie dbając o strój, wygląd, wagę ciała, aparycję czy zasobność portfela. Już dawno wiedziałem że siatkówka na golasa to jest to co z Sonic lubimy, w sobotę doszła do tego siatkówka na golasa w wodzie. Cudowne uczucie wolności, rywalizacji i tolerancji i na koniec cudownego zmęczenia. Dziewczyny stwierdziły że wykonałem plan aktywności fizycznej w danym dniu za 5 osób. A wspomnieć muszę że nie należę do osób które jakoś specjalnie sa aktywne fizycznie, chyba że wliczymy w tą kreatywność pisanie na klawiaturze - to w takim ujęciu faktycznie jestem aktywny.

Na koniec podziękowania dla Fali że odważyła się na kolejną edycję, mimo pewnych oporów Urzędu Miasta Łodzi - panowie i panie z UM nagi pieniądz nie śmierdzi, zwłaszcza jak spółka ma długi,- podziękowania dla Piotra Goczała, dla świetnej obsługi, no i dla licznie zgromadzonych wielbicieli naturyzmu.

Do następnego razu.

Zapraszam do czytania poprzednich relacji z Nocy Naturystycznych
Wpisy dotyczące Fali naturyzmu i sauny znajdziecie również na tym blogu w sekcji kategorie.
Założyłem również post na forum NNS

Fotografie użyte na stronie pochodza z oficjalnej strony Fali oraz bloga o Fali.




Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu "250 naturystów w Łodzi - 4 noc naturystów na Fali":

1.

Akira napisał(a):
20 kwietnia 2009, 16:01:51

A gdzie fotki ;P ?
Żartuje oczywiście ;)

2.

Piotr Szymczak napisał(a):
20 kwietnia 2009, 16:38:07

Akira w Czechach i na Słowacji się mniej wstydzą "link":http://www.naturista.cz/drupal/?q=naturisticky_babylon

3.

maniel napisał(a):
20 kwietnia 2009, 17:22:49

ech, takie zabawy niby fajne są, ale nie dla mnie raczej, ja jako młodzik mam zbyt wysokie libido w związku z czym narobiłbym sobie lipy ‘ciągłą gotowością bojową’;-)

4.

Piotr Szymczak napisał(a):
20 kwietnia 2009, 17:58:18

Ja do starszaków tez się nie zaliczam : ) wiesz zimna woda czyni cuda ;}
Wiadomo jak ktoś nie jest naturystą może być mu ciężko ale z drugiej strony kiedy masz świadomość że pewnych rzeczy nie wypada to i „chuć” jakoś mniejsza jest IMO

5.

BTM napisał(a):
20 kwietnia 2009, 19:32:43

Zawsze można się do wody schować ;-)

Anyhow – również nie dla mnie. Po pierwsze wstydziłbym się tego co kolega zauważył, po drugie zazdrosny, że mi Piotr żonę ogląda, a żona zazdrosna, że mnie inne oglądają ;-)

Wystarczy nam, że spuścili z cen i w tym tygodniu już byliśmy dwa razy (w tym raz prosto po pracy – super odmiana) – i obiecaliśmy sobie, że w ramach zmiany trybu życia co najmniej raz w tygodniu będziemy wpadać. Muszę sprawdzić, czy karnet nie wyjdzie jeszcze taniej.

6.

Piotr Szymczak napisał(a):
20 kwietnia 2009, 19:43:21

E tam Piotr zon cudzych nie ogląda no bo i po co, a poza tym zajęty był gra w siatkę – szkoda że na Fali na tygodniu czy w niedziele nie rozkładają tej siatki. Z chęcią bym pograł.

a co do nagości to już kiedyś mówiłem, jak ktoś ma opory to faktycznie lepiej spauzować.
Basen czy sauna dobra sprawa jak tylko nastrój jest to zawsze można miło czas nad wodą w wodzie czas spędzić a i z pożytkiem dla zdrowia

7.

Muaarthinos napisał(a):
21 kwietnia 2009, 00:32:19

Jak ktoś chce, to jego sprawa. Ja tam swojego ciała nie chcę wystawiać na widok, tak samo jak nie chcę żeby robiła to moja dziewczyna i tyle. Reszta niech robi co chce, jestem tolerancyjny pod tym względem ^^

8.

Piotr Szymczak napisał(a):
21 kwietnia 2009, 00:44:25

@ Muaarthinos i słusznie zasady trzeba mieć, ważne by tolerować innych i posiadać świadomość że każdy lubi co lubi. Naturyści nawet ci z misją nie przekonują na siłę ... to tak samo jak z morzem i górami jedni lubią to inni tamto

9.

Muaarthinos napisał(a):
21 kwietnia 2009, 00:51:37

W rzeczy samej. Nie mam nic przeciwko, nie uznaję tego za coś głupiego. Ale moje zasady mówią mi, żeby tego nie robić i żeby nie robiła tego moja partnerka, tak już zostałem wychowany. Ogólnie to nawet cieszy mnie to, że są ludzie, którzy potrafią tak spędzać czas i dobrze się bawić, nie patrząc na zdanie innych.

10.

p napisał(a):
27 kwietnia 2009, 14:38:26

ktoś coś wiedział i powiedział:
„... prokurator też tam był z dziećmi … hahaha”

11.

p napisał(a):
27 kwietnia 2009, 14:39:28

„... prokurator też tam był z dziećmi … hahaha”
http://www.tvn24.pl/1,251,8,56088962,150172589,6514286,0,forum.html

12.

Piotr Szymczak - blog napisał(a):
20 sierpnia 2009, 17:47:33

Czy szum medialny zaszkodził Fali i naturystom ?

Szum medialny - zazwyczaj jest czymś pożądanym

Znaczna część gwiazd popkultury, kilka marek i firm hołduje zasadzie, że nie ważne jak, ważne by mówili dużo i często, bo to zazwyczaj przekłada się na wyniki finansowe, wizerunkowe czy [...]

13.

M@rek napisał(a):
30 stycznia 2010, 22:28:25

Zenua. Nawet w naturyzmienie potraficie byc dobrzy. Strony rosyjskie i czeskie biją was na głowę.

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.