LPR donosi na zboczonych ....
A nie mówiłem, za WP.pl ruszyli tłumnie idioci z LPRu bo jak pisze dzisiejsza GW zgłosili wniosek do prokuratury.
My nie widzieliśmy ale tam byli goli ludzie i ponoć dzieci no i może też "pederaści"
a impreza naprawdę była fajna, podobnie jak kilka poprzednich i nikomu nic się nie stało.
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±
Komentarze do wpisu "LPR donosi na zboczonych ....":
1.
24 kwietnia 2009, 16:47:37
Heh… zarzucasz wysysanie informacji z palca wp.pl, a bezkrytycznie wierzysz GW. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby okazało się, że to nie LPR, tylko PZPN, nie doniósł do sądu, tylko znów sobie zrobił balangę, i nie w Łodzi, tylko w gabinecie Listkiewicza ;)
2.
24 kwietnia 2009, 16:49:56
coś jest na rzeczy, dzwonili do mnie z dziennika lodzkiego …. a co do LPR w wniosku „przepisanym” jak mniemam niektóre sformuowania toćka w tocka jak na WP : )
3.
24 kwietnia 2009, 17:07:36
Teraz mi powiedz, dlaczego wg. ciebie wychodzenie z gołą dupą gdzieś nie jest zboczone?
4.
24 kwietnia 2009, 17:09:32
Pytanie oczywiście z ciekawości a nie ze złośliwości, bo sam się zastanawiam co takiego fajnego w tym naturyzmie, oprócz oglądania gołych pań.
5.
24 kwietnia 2009, 17:09:50
w sprawie LPRu nie chodzi o to czy coś jest czy nie jest zboczone, ale o to że oni opierają wszystko na domniemaniach,
6.
24 kwietnia 2009, 17:17:16
Żródło :P
http://www.lpr.pl/?sr=!czytaj&id=6700&dz=kraj&x=0&pocz=0&gr=
7.
24 kwietnia 2009, 17:35:24
JAm faktycznie za źródło moze nalezało podać strone LPRu ale ja dowiedziałęm się z Gazeta.pl więc dla mnie źródłem jest Gazeta, na Gazecie nie ma skąd wzieli to pismo :) Ale chyba podanie źródła na blogu nie dałoby nic w sondażach dla LPR :)
8.
24 kwietnia 2009, 17:37:47
Tia, składają kretyni takie pozwy, a potem normalne sprawy latami się ciągną.
Ich debilizm mnie poraża, a myślałem, że już dawno przestali istnieć.
9.
24 kwietnia 2009, 17:39:10
ja myślałem że po ostatniej akcji byłego ministra i 2 promili alko na jakiś czas w Łodzi mamy spokój z LPR widać skłądający pozew chce się wykazać
10.
24 kwietnia 2009, 18:15:37
Ciekawe kiedy pod prysznicem na basenie nie będzie się można rozebrać...
11.
24 kwietnia 2009, 18:19:43
pewnie już niedługo wprowadzą zakaz : )
12.
24 kwietnia 2009, 18:28:53
pecet: nie jestem naturystą, ale lubię np. po mieszkaniu latać z gołym tyłkiem. Łatwo jest mi wyobrazić sobie, że są ludzie których ubrania męczą jeszcze bardziej, i bez nich czują się bliżej natury i innych ludzi. Coś jak impreza survivalowa czy wspinaczka górska, tylko w inny sposób :)
13.
24 kwietnia 2009, 19:01:02
Nie byłem na tej gołodupnej imprezie, nie wiem czy rzeczywiście były tam dzieci i czy LPR, wp.pl oraz wybiórcza opierają się na domniemaniach.
O ile naturyści mi nie przeszkadzają, to jednak uważam, że organizatorzy i rodzice, jeżeli rzeczywiście przyprowadzili dzieci, zachowali się nieodpowiedzialnie. Chyba zapomnieli, że nie każdemu takie publiczne zabawy, tymbardziej w obliczu dzieci (nie ma znaczenia, że obcych) się spodobają. Nie ma znaczenie nawet, że tych oburzonych ludzi tam nie było.
Ktoś powie, że co komu do tego, co rodzice robią z dziećmi, w końcu to ich dzieci.
Owszem, zgadza się. Ale tak samo jak mam prawo wezwać np. policję do domu, w którym pijany ojciec rozstawia dzieci po kątach, mam również prawo złożyć doniesienie i w takiej sprawie.
Podkreślę, że nie wiem jak rzeczywiście było z tymi dziećmi. Nie jestem również wielbicielem LPRu, ale Twoje oburzenie na fakt złożenia zawiadomienia mnie zastanawia. Obrażasz się za naturyste, golasa czy zboczeńca a sam wyzywasz od idiotów. Należało odpowiednio wcześniej pomyśleć o innym przygotowaniu imprezy, w szczególności bez dzieci. Wówczas nikt nie składałby doniesień, nie wspominałby o nocy w internecie. Nikogo nie interesowałoby, kto i co tam robi oraz z kim i w jakiej pozycji.
A że LPR chce dotrzeć do wyborców (bo chyba o to tutaj chodzi) – ma do tego prawo. Mnie i wielu młodych ludzi takim pozwem do siebie nie przekonają.
Pozdrawiam
14.
24 kwietnia 2009, 19:32:28
Paweł W. – ale to trochę coś innego. Zauważ, że dla dzieci do pewnego wieku chodzenie nago i widok innych nagich dzieci, albo nawet nagich swoich rodziców jest czymś normalnym.
Nie normalnym dla odmiany jest stwierdzenie, że „pewnie rodzice pedofile przyprowadzili swoje dzieci żeby popatrzeć na inne a inni na ich” bo jest to skrzywiony obraz społeczeństwa.
Jak zauważył kolega wyżej – ja podobnie naturystą się nie nazwę, ale nie mam skrępowania w domu nawet i przez cały dzień przed żoną z gołym tyłkiem latać, a pewnie jak nam się potomstwo trafi to też nie będzie to temat tabu i od małego będzie wiedziało, że to nic wstydliwego o ile druga osoba nie ma nic przeciwko (naturyzm, nie ekshibicjonizm).
15.
24 kwietnia 2009, 19:42:43
BTM – nie uważam, że oglądanie przez dzieci nagich czy to rodziców, czy w szczególności obcych ludzi jest normalne.
I owszem, wrzucanie uczestników tej imprezy do tego samego worka co pedofile jest krzywdzące i dla rodziców ale przede wszystkim dla dzieci.
Ale podkreślę – rodzic, który zabrał tam swoje dziecko (jeżeli to, co na wp.pl przeczytałem jest prawdą) wykazał się totalną głupotą. W najlepszym razie prokurator odrzuci wniosek nie widząc w tym nic złego. Ale jeżeli stanie się inaczej… no cóż, nie chciałbym być tym rodzicem. Za obcowanie z naturą może ściągnąć na siebie nie lada kłopoty.
16.
24 kwietnia 2009, 19:45:38
Paweł – może innych ludzi nie wydaje Ci się normalnie – ale wybierz się na pierwszą lepszą polską plażę w sezonie – zobaczysz masę dzieciaków w wieku 2-3 lata latajacych nago i jakoś nie zakrywają się ręcznikami a i nikt Starskiego i Hutcha nie nasyła. Dopiero z czasem, głównie za sprawą otoczenia, u dziecka wykształca się wstyd swojego ciałą.
Nie wydaje mi się także, że prokurator miał by podjąć inną decyzję, niż odrzucić wniosek – przed uznaniem rodzica za winnego narażenia dziecka na treści dla niego niestosowne, czy whatever im tam zarzucają w tym momencie, pewnie weźmie pod uwagę masę innych rzeczy – stosunek dziecka do rodzica, atmosferę, ostatecznie przeslucha i same dziecko.
17.
24 kwietnia 2009, 19:54:41
ale panowie i Panie, tak jak dziś rozmawiałem z dziennikarzem Dziennika ŁÓdzkiego, dla tych dzieci to normalne, bo na plaży widzą setki nagich osób. Jakoś nie widziałem na plaży w Grzybowie (nagiej plaży) bojówek LPRu biegających z prokuratorem od wiatrochronu do wiatrochronu. Ja nie mam dzieci, nie wiem jakbym się zachował gdybym miał .... ale sądzę że dla rodzin które były na Fali, zabranie dzieci było tak samo naturalne jak zabranie ich na plażę ...
18.
24 kwietnia 2009, 20:19:34
Bartosz „BTM” Szczec – piszesz tutaj o dzieciakach 2 – 3 letnich. Moja córka w tym wieku również biegała nago po plaży i ani dla niej, ani dla nas (ja i żona) nie było to w żaden sposób kłopotliwe. Teraz ma już 7 lat i wstydzi się pokazać nago babci czy cioci.
Zdaję sobie sprawę, że byćmoże w wielu domach rodzice paradują nago po mieszkaniu przed dziećmi. Czy ci sami rodzice zapraszają do własnego mieszkania rodzinę, znajomych i wszyscy biegają nago po ogródku? Nie wydaje mi się. A przecież to ich ogródek i nie muszą obawiać się wścibskich sąsiadów, którzy zadzwonią po policję.
Tak więc dlaczego zdecydowali się zabrać dzieci na taką „masową imprezę” wśród obcych ludzi?
Zastanawia mnie ich nieodpowiedzialność, wręcz głupota. Podkreślę raz jeszcze – mam prawo wezwać policję zarówno gdy za ścianą pijany ojciec rzekomo maltretuje dzieci, tak samo jak mam prawo interweniować w tego typu sytuacjach.
A że rodzice i inni uczestnicy takiej zabawy z dziećmi i przy dzieciach nie widzą w tym nic złego… tak się składa, że nie tylko oni stanowią o „nieobyczajnym zachowaniu, deprawacji nieletnich”
19.
24 kwietnia 2009, 20:30:50
Rozwalają mnie komentarze mówiące, że chodzenie nago jest zboczone. Cóż, nie wiem jak wy, ale ja się nie urodziłem w ubraniu…
Oczywiście jest to kwestia norm społecznych, bo nago się po ulicy nie chodzi, ale są też miejsca podwyższonej tolerancji jak właśnie plaża czy takie imprezy. Mówienie, że to mindfuck dla dzieci to bzdura – jak ktoś się nie oswoi z nagością to potem wypisuje takie właśnie bzdury, że to jest zboczone…
20.
24 kwietnia 2009, 20:37:48
Ja się tylko zastanawiam jaka jest granica między ochroną najmłodszych przed pedofilami, a kompletnym absurdem. No bo przepraszam – czy komuś dzieje się krzywda, że zobaczy nagie dziecko? Czy dziecko zobaczone nagie nagle padnie na ziemię w histerii i zacznie krzyczeć, że jego biedna, niewinna psychika została zniszczona?
Dopóki nikt ich nie dotykał, nie molestował, nie wykonywał czynności seksualnych ani w żaden nawiązujący do seksu sposób się nie zachowywał to nikomu nie stała się krzywda. Widok nagiego człowieka jest całkowicie naturalny i uczymy się tego na biologii w czwartej czy piątej klasie szkoły podstawowej. Czy to jest deprawacja i nieobyczajne zachowanie?
Nie popadajmy w paranoję.
21.
24 kwietnia 2009, 20:53:55
D4rky – tak, to jest (przynajmniej dla niektórych) właśnie deprawacja i nieobyczajne zachowanie.
Chciałbym zauważyć, że nigdzie ani słowem nie napisałem o uczestnikach „zboczeńcy, pedofile”. Staram się tylko wykazać, że tak samo jak uczestnicy spotkania i piszący na tym blogu nie widzą w tym nic gorszącego, to przynajmniej część społeczności Łodzi (o czym świadczy wniosek LPRu) jest innego zdania. I ludzie ci mają do tego prawo!
Dodek pisze tutaj o miejscach podwyższonej tolerancji.
Nie ma takich miejsc!!! Bo nawet we własnym domu nie możesz bezkarnie postawić stołu ofiarnego i składać na nim ofiar calopalnych z cielców czy czarnych kotów. I na nic argumenty, że nie czynisz niczego złego, nie krzywdzisz ludzi, wolnoć Tomku w swoim domku itp. Jeżeli nawet nie jest to niezgodne z prawem – zawsze znajdą się obrońcy zwierząt którzy pójdą do prokuratora.
Paweł
22.
24 kwietnia 2009, 20:56:20
D4rky Dodek słuszność macie, zauważyć trzeba że to dzieci naturystów, to nie jest tak że naturyści siłą wzieli dzieci z pierwszego napotkanego domu. Dla tych dzieci to jest normalne że widzą na plaży rodziców i innych nago
23.
24 kwietnia 2009, 20:57:52
Szymczak, dla mnie (a ani ja ani nikt z mojej rodziny naturystą nie jest) też to jest normalne. Jak to ktoś mądry kiedyś powiedział, Homo sum humani, nihil a me alienum puto
24.
24 kwietnia 2009, 21:00:05
Na Eris, Pawle W, co Ty gadasz…
Mówiłem o podwyższonej tolerancji na nagość, a Ty mi tutaj wyskakujesz ze znęcaniem się nad zwierzętami. Czy jest to pomyłka wynikająca z niezrozumienia naszych wypowiedzi, czy świadomie stosujesz błędne uogólnienie? Jeżeli to drugie, to czy to znaczy, że nie mogę we własnym domu chodzić nago?
25.
24 kwietnia 2009, 21:01:47
Cóż, z tej dyskusji płynie bardzo ważna nauka – żeby przyzwyczajać dzieci od dziecka do nagości, inaczej rodzą się potem takie kwiatki, co za goły tyłek chcą do paki wsadzać :|
26.
24 kwietnia 2009, 21:09:37
co innego ofiary całopalne, a co innego chodzenie nago po ogrodzie, a co do naturystów ( choć ja też nie jestem jakims ideologicznym naturystom) i spotkań w ogrodzie, owszem spotykają sie w kameralnych grupach na działkach nad jeziorem etc . Dziś też na forum czy w wywiadzie stwierdziłem że zazwyczaj jakieś akcje z pedofilami odbywają się w zaciszu domowym – przykład Austri. Niesłyszałem o żadnej akcji na świecie czy w Polsce, by do przejawów pedofili dochodziło w sytuacjach które mogłyby budzić podejżenie. Niewątpliwie taka impreza jak w Łodzi zwraca uwagę, więc to nie jest raczej miejsce dla działąnia pedofilów
27.
24 kwietnia 2009, 21:21:54
Dodek, ależ możesz chodzić nago we własnym domu, nawet w towarzystwie gromadki swoich dzieci. Proponuje robić to jednak przy opuszczonych zasłonach czy co tam masz. Możesz nawet próbować paradować pośród dzieci po ogródku ale licz się ze wścibskimi sąsiadami i doniesieniem do odpowiednich instytucji. A wówczas na nic Twoje tłumaczenia, że u Ciebie w domu to normalne, że wy tak codziennie i nikogo to nie krępuje, nie gorszy.
Dla pani z opieki społecznej, dla policji czy prokuratora byćmoże nie będzie to jednak wytłumaczenie.
W każdym bądź razie musisz liczyć się z tym, że nie każdy uważa to za normalne zachowanie, szczególnie w obliczu dzieci
28.
24 kwietnia 2009, 21:23:45
Pawle W, znowu są dwie możliwości. Albo to co mówisz to bzdura, bo nie wyobrażam sobie procesu o odebranie praw rodzicielskich z powodu wystawienia dzieci na widok nagości, albo to, co mówisz to prawda, a ja żyję w popierdolonym kraju. Cóż.
29.
24 kwietnia 2009, 21:28:00
„Podkreślę raz jeszcze – mam prawo wezwać policję zarówno gdy za ścianą pijany ojciec rzekomo maltretuje dzieci, tak samo jak mam prawo interweniować w tego typu sytuacjach.”
W takim razie nie będziesz miał nic przeciwko jeśli naślę na Ciebie policję podczas gdy Ty będziesz wychowywał swoje dziecko po swojemu? Bo przecież mogą mi się Twoje metody wychowawcze nie podobać, mam prawo do tego by odpowiednie służby to skontrolowały!
Paranoja. Nie mieszajcie się ludzie do innych ludzi póki nikomu nie dzieje się krzywda. Maltretowanie i widok nagiego ciała to dwie zupełnie różne rzeczy i tylko ta pierwsza powoduje uraz u dziecka.
30.
24 kwietnia 2009, 21:37:02
Piotr Szymczak – napisałeś „to dzieci naturystów, to nie jest tak że naturyści siłą wzięli dzieci z pierwszego napotkanego domu. Dla tych dzieci to jest normalne że widzą na plaży rodziców i innych nago”
Poprzez analogię – weźmy pod uwagę dzieci z rodzin patologicznych, gdzie rodzice walą gorzałę od rana do wieczora. Rozumiem, że takie dzieci nie powinny być odbierane rodzicom, oddawane do domów dziecka a sąsiedzi, opieka społeczna nie mają prawa się wtrącać?
Wolne żarty. Tak samo jak mam prawo interweniować w opisanej wyżej sytuacji, mam prawo interweniować w przypadku Łódzkiej imprezy.
Twój wpis był zainspirowany wnioskiem LPRu do prokuratury. Zauważ, że nie czepiam się nocy i naturystów a jedynie głupoty rodziców. Rozumiem, że biegają na golasa ze swoimi dziećmi w zaciszu własnego domu. Ale nie rozumiem wielkiego oburzenia z powodu złożonego wniosku.
Pewna grupa ludzi uznała, że doszło do deprawacji i nieobyczajnego zachowania. Mają do tego prawo? Z pewnością tak. Tak samo jak Ty masz prawo donieść na sąsiada, który zrobił pijacką libację w obecności dzieci czy też odprawia czarną mszę.
31.
24 kwietnia 2009, 21:39:17
To nie jest żadna analogia. Nie istnieje prawo zabraniające chodzić komuś nago we własnym domu lub w miejscach, gdzie jest to akceptowane. Znowu podnosisz kwestię kompletnie niepowiązaną z tematem, teraz już widzę, że robisz to świadomie.
Co więcej, mam prawo odprawiać w domu czarną mszę i nikt mi tego nie zabroni – aby tylko żaden z elementów ceremonii nie był niezgodny z prawem.
32.
24 kwietnia 2009, 21:40:30
Paweł W. – niezły zabieg socjotechniczny. Przyrównałeś chodzenie nago (czyli mówiąc w skrócie naturalny stan rzeczy zanim kultura się wbiła i zrobiła nam z mózgu siano mówiąc, że nagość jest be, genitalia są fuj, a najlepiej się zakuć w pokutny wór) do czarnych mszy i ciężkich libacji alkoholowych.
Niezły, ale przez to, twoja wypowiedź w tej dyskusji traci znaczenie, bo bardzo wyraźnie widać, że wypieprzyłeś obiektywność za okno :|
33.
24 kwietnia 2009, 21:53:52
Krupier – sądze, że masz takie prawo. Jeżeli uważasz, że moim dzieciom dzieje się krzywda to proszę bardzo. Przyjedzie policja, psycholog i pani z opieki i zrobią to, co muszą, a ja w ramach stosunków dobrosąsiedzkich obije Tobie mordę :)
Oczywiście mówimy o sytuacji czysto teoretycznej i mam nadzieje, że się nie obrazisz.
Tak więc z tym mieszaniem się w sprawy innych to nie taka prosta sprawa.
34.
24 kwietnia 2009, 21:54:18
cóż muszę powiedzieć że dyskusja robi sie ciekawa ; ) Pawle, szanuję odmienność pogladów ( nie zawsze ale staram się ...) dobrze że akceptujesz fakt samej imprezy jako odbywającej sie tylko w obecnosci zainteresowanych a Twoją dezaprobatę budzi jedynie(aż) obecność dzieci. Ale zauważ że w przypadku przytoczonej przez Ciebie libacji, dzieci są zazwyczaj bite, zaniedbane etc. Co do prawa składania takich wniosków owszem LPR miało prawo ale w mojej opini to nie jest nastawione na troskę o te dzieci (choć tu troska zbędna jest IMO) a raczej próba zwrócenia uwagi na „płynnym i medialnym” temacie bazując jeno na róznicach w pogladach społeczeństwa na temat nagości
35.
24 kwietnia 2009, 22:18:21
Piotr Szymczak – już w pierwszym wpisie napisałem, że LPR szuka tutaj wyborców i co do tego nie ma chyba wątpliwości.
A moja dezaprobata rzeczywiście wynika tylko z obecności dzieci na imprezie. Nie wątpie, że rodzice opiekowali się dziećmi tak jak i ja to robię na basenie.
Pisząc o libacjach, czarnych mszach starałem się jedynie zwrócić uwagę, że w każdej sytuacji znaleźć się mogą ludzie, którym zachowanie uczestników takiej „imprezy” nie zawsze się spodoba. Z tym jak widzę również się zgadzasz. Tak więc nie powinien dziwić Ciebie fakt, że LPR jako nasz narodowy obrońca wiary, tradycji i strażnik moralności znalazł pole do popisu.
36.
24 kwietnia 2009, 22:20:53
Paweł: jasne, mi może się nie podobać, że wychowujesz dzieci w kulcie kosmicznego zombie zjadając jego ciało. Chodzi o to, że zgłaszając coś takiego do prokuratury nie zyskam nic innego niż rozgłos, bo sędzia spojrzy na to pewnie takim okiem, jakie reprezentuje tutaj większość – czyli obietywnym i nic z tego LPRowi nie przyjdzie.
37.
24 kwietnia 2009, 22:32:34
Bartosz – tego nie wiemy. Ale może niektórym rodzicom zrobi się ciepło z tego powodu, może następnym razem na taką noc pójdą bez dzieci?
A może wręcz przeciwnie – ich śladem, za ich namową za rok pojawi się na niej 5000 „golasów” z rodzinami.
W każdym bądź razie o ile sam nie mam nic przeciwko naturystom, to uważam, że również i oni powinni myśleć o innych. Wszak każdy z nas ma inne poczucie smaku czy przyzwoitości. Nikt nie miałby im za złe tej imprezy, nie byłoby szumu, moherowego wniosku gdyby noc odbyła się bez udziału dzieci. Byćmoże sama impreza stałaby się bardziej popularna, chociażby ze względu na możliwość pooglądania „dup”.
38.
25 kwietnia 2009, 09:55:24
Pawle, kiedy w końcu zrozumiesz, że nagość jest całkowicie naturalna? Oczywiście, komuś się to może nie podobać, ale to jest superpozycja kompleksów, frustracji i purytańskiego wychowania. Uznawanie tego za przestępstwo to jednak gruba przesada.
39.
25 kwietnia 2009, 10:07:31
Dodek: szczere gratulacje, skoro kultura, cywilizacja i obyczajność, odróżniająca nas od małp, jest dla Ciebie tylko „superpozycją kompleksów, frustracji i purytańskiego wychowania”.
Kultura jest systemem ograniczeń i człowieka kulturalnego / cywilizowanego można poznać po tym, że właśnie NIE zachowuje się „naturalnie” w miejscach publicznych [pozwolisz, że przykłady pominę]. Dużo bardziej naturalnie od ludzi zachowują się zwierzęta, w przypadku których o kulturze przecież mowy być nie może.
Dla jasności: nie oceniam samego naturyzmu ani tego zajścia, tylko argument o superpozycji.
40.
25 kwietnia 2009, 10:12:02
Czasami się zastanawiam, czy ludzie odpowiadający na moje wypowiedzi specjalnie przekręcają moje słowa, czy po prostu nie rozumieją tego co piszę.
Moja wypowiedź wiele traci, jeżeli się nie dołoży do tego kontekstu, w jakim to wypowiadam. A wypowiadam to w kontekście ludzi, którzy boją się mojej nagości w moim własnym domu czy nagości na imprezie poświęconej nagości.
Teraz może jeszcze dorzucę self-quote:
„Rozwalają mnie komentarze mówiące, że chodzenie nago jest zboczone. Cóż, nie wiem jak wy, ale ja się nie urodziłem w ubraniu…
Oczywiście jest to kwestia norm społecznych, bo nago się po ulicy nie chodzi, ale są też miejsca podwyższonej tolerancji jak właśnie plaża czy takie imprezy. „
Superpozycją itd. jest dla mnie histeryczne reagowanie na nagość w miejscu, gdzie tej nagości można się było spodziewać, „BO TAM MOGŁY BYĆ DZIECI!”.
41.
25 kwietnia 2009, 13:25:07
Widzę, że wielu ludzi w Polsce ma problem z seksualnością. Nagość = seks.
Cóż, wygląda na to, że w Polsce trzeba jeszcze na pewne rzeczy poczekać. Przy czym nie piszę tego złośliwie, ani w żaden inny sposób nie nacechowuję emocjonalnie,
42.
25 kwietnia 2009, 19:02:26
Dodek, OK, w takim razie źle Cię zrozumiałem, choć dalej uważam, że to nie moja wina. Oburzanie się na naturystów, że są goli na zjeździe naturystów, jest faktycznie głupie i bez sensu – co jednak nie zmienia dwóch rzeczy. Ani tej, że NIE jest to zachowanie mieszczące się w ogólnie pojętych normach społecznych [sam też zachowuję się nieraz sprzecznie z normami społecznymi, ale ani nie staram się przy tym wchodzić w formę „nowoczesności” czy „kultury”, ani nie krytykuję oponentów za ich obskuranctwo czy ciemnogród, ani nie szukam u oponentów żadnych problemów], ani tej, że ALBO pozwalamy rodzicom decydować o tym, czy mogą zabierać dzieci na zjazdy naturystów, jarać blanty i uczyć ich tego, co uznają za słuszne, ALBO nie pozwalamy im na żadne z powyższych. XOR. Ofc jestem zwolennikiem tej pierwszej opcji, ale mam niejasne przeczucie, że niezerowa część populacji czy Dyskutantów chciałaby, żeby państwo dawało wolną rękę tam, gdzie mi wygodnie, a interweniowało w tych sytuacjach, z którymi się nie zgadzam. Ale może to tylko moje wrażenie.
43.
25 kwietnia 2009, 19:15:10
Teraz Twój komentarz jest już zdecydowanie bardziej rzeczowy.
Rzeczywiście, ubiór jest powszechną normą społeczną, jednakże normą społeczną też jest nagość na plaży nudystów – jeżeli ktoś nie chce się rozbierać albo patrzeć na nagich ludzi, to tam po prostu nie chodzi. W pełni byłoby uzasadnione oburzenie odnośnie na przykład marszu naturystów ulicami miasta. Dziwnym jednak zjawiskiem jest, jeżeli ktoś reaguje histerycznie (czytaj – składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa) na samą wiadomość, że gdzieś tam dzieci mogły zobaczyć nagich ludzi. Moja opinia jest taka, że im wcześniej takie dziecko się do tego przyzwyczai, tym będzie miało zdrowszą postawę.
Druga poruszona przez Ciebie kwestia to alternatywa między całkowitym permisywizmem a zupełnym… no, niech będzie konserwatyzmem. Uważam, że jednak zbiór możliwości jest ciągły, a nie dyskretny. W jednym zdaniu poruszasz kwestię narkotyków i dzieci na zjazdach nudystów, a przecież to nie to samo – jedno jest zabronione przez prawo, a drugie nie. Społeczeństwa wysoko rozwinięte stosują na szeroką skalę relatywizm moralny, więc obrażanie się na kogoś, że robi coś, co by mi w życiu na myśl nie przyszło, choć w praktyce wcale mi jako jednostce to nie przeszkadza, jest zjawiskiem trochę dziwnym.
44.
26 kwietnia 2009, 19:32:53
Fakty na TVN też przed chwilką o tym mówili
45.
26 kwietnia 2009, 19:48:55
heheh Tylko na moim blogu nigdzie nie ma napisane ze to z Łodzi foty, widać TVN się nie pofatygował, żeby notki przeczytać :)
ps Fotografie umieszczone w notce nie są fotografiami z imprezy naturystycznej, są to fotki dostępne w internecie obrazujące tylko jak ta impreza wyglądała, pochodzą z serwisów naturystycznych jak również ze strony Fali <http://szymczak.jogger.pl/kategoria/livestyle/naturyzm/aquapark.lodz.pl> i bloga o Fali <http://www.basen.lodz.pl/2008/10/12/no-i-po-imprezie/>
46.
27 kwietnia 2009, 10:34:21
Ło, ale się wątek wywiązał.
To ja dorzucę parę swoich myśli jeszcze.
1) Tak, ubranie jest normą społeczną w pracy, na ulicy itp., ale w pewnych kontekstach już niekoniecznie — na basenie, w solarium/saunie, na plaży, na imprezie naturystów, we własnym domu itp.
2) Porównywanie wystawiania dzieci na goliznę ludzkiego ciała do libacji jest chybione, bo nie wydaje mi się, by przyzwyczajenie dziecka do nagości jakoś szkodziło jego psychice. No, może potem nie będzie miało oporów przed rozebraniem się na plaży czy pójściem pod grupowy prysznic po WF-ie. I może nie walnie lekarzowi na komisji wojskowej w mordę gdy ten mu zajrzy do majtek (w życiu nie poczułem się tak zgwałcony i przedmiotowo potraktowany jak na komisji wojskowej właśnie — ciekawe czemu przeciwko temu nikt nie protestował...)
3) A to, że pewnym grupom społecznym („obrońcom moralności”) nagi dorosły i nagie dziecko kojarzą się od razu z pedofilią, to… cóż, głodnemu chleb na myśli.
Paweł W. zauważył coś bardzo trafnego: „Nikt nie miałby im za złe tej imprezy, nie byłoby szumu, moherowego wniosku gdyby noc odbyła się bez udziału dzieci. Byćmoże sama impreza stałaby się bardziej popularna, chociażby ze względu na możliwość pooglądania „dup”.”
No właśnie. Bo ludzie nie rozumieją naturyzmu i kojarzą go od razu z seksem. I myślę, że takie właśnie nastawienie mają LPR-owcy (i wielu innych). Że poszliby chętnie pooglądać gołe cycki/fiuty, ale te gołe dzieci im nie pasują do ich erotomańskich zapędów. Przypuszczam że to trochę tak, jakbym ja oglądał hardkorowego pornola i nagle na plan wbiegł goły dzieciak. Całkowicie psuje nastrój, pałka mięknie itp.
Wielu ludzi nie rozumie naturyzmu, bo golizna kojarzy im się wyłącznie seksualnie. Oczywiście jest to wina popularnego modelu wychowania; ludziom się najpierw latami wciska do głowy że nagość jest be i jedyny dozwolony kontekst nagości to akt seksualny. I co się potem dziwić, że jak tylko taki „praworządny obywatel” zobaczy kawałek golizny (choćby dziecięcej), to mu od razu staje? On nic na to nie poradzi, biedny pies Pawłowa. Dla niego cudze gołe ciało == seks.
Podejrzewam, że LPR-owcy na myśl/widok masy golizny, z gołymi dziećmi włącznie, czują jak im się włącza podniecenie seksualne; wiedzą, że to nie jest normalne i oczywiście zakładają, że wszyscy na imprezie czują to samo co oni (czyli podniecenie), a więc są zagrożeniem dla dzieci (których nie wolno molestować). I stąd wniosek o ściganie/zakazanie.
Coś jak w tym starym dowcipie: „co, ja zboczony? a kto mi te wszystkie gołe dupy pokazywał?”
47.
27 kwietnia 2009, 11:10:53
Ja tylko chciałem wyrazić poparcie dla opinii wyrażonej przez Hoppke.
48.
27 kwietnia 2009, 11:30:44
Hopke, bardzo trafne podsumowanie niestety takich jak my z zdrowym podejściem do tematu jest niewiele …
Dodaj komentarz: