Naturysta zboczeniec czy tylko swingers?

Zboczeniec, prowokator, masturbator czy tylko swingers?

(16:40:26) XXXX: hej tutaj XXXXon z portalu naXXXka szukacie pary na wspólne wypady czy coś więcej
(16:40:44) Piotr: zdefiniuj coś więcej ?
(16:41:21) XXXX: sauna jakieś wspólne pieszczoty itd
(16:42:30) Piotr: a dobrze się czujesz ?
(16:42:59) Piotr: Napisałbyś ze szukasz pary na bzykanko
(16:43:03) Piotr: była by inna rozmowa
(16:43:23) Piotr: dałbym ci zupełnie za free kilka namiarów gdzie można sobie ulżyć :) (16:43:52) XXXX: to nie miało być tak zeby sie ktos sie poczul urazony pozatym jestesmy para jesli tak to zabrzmialo to sorki
(16:45:32) Piotr: No ja uważam że wychodzenie z taka propozycja jest co najmniej niewłaściwe - zwłaszcza nie znając 2 osoby - zresztą na profilu mam napisane że nie szukamy par ani innych tego typu zabaw :) Naszym zdaniem nie ma to nic wspólnego z naturystka - swing to swing i na zdrowie
(16:46:24) XXXX: sorki jeszcze raz


Jak zapewne część stałych czytelników wie, a nowi mogą sobie wygooglać oddaje się rozrywce polegającej na bieganiu po plaży w miejscowości Grzybowo w stroju nie do końca kompletnym, bywam w saunie i zazwyczaj jest to sauna gdzie są przestrzegane i wymagane pewne zasady. Ogólnie mówiąc są miejsca gdzie "publicznie" bywam nie do końca ubrany :) , jestem przy tym trzeźwy więc niejako robię to w pełni świadomie i gdyby przyszło mi się z tego tłumaczyć to chyba tylko jakąś choroba psychiczną mógłbym się z tego wyłgać.

Uważaj gdzie się rejestrujesz

Jako że w mediach przyszyto mi łatkę naturysty, może nawet sam gdzieś napisałem o sobie w ten sposób, choć jestem pewien że podkreślam że nie jestem ideowcem i ortodoksem. Ot lubię opaleniznę bez pasków, staram się nie narzucać z tym co robię lubię saunę a tam wymóg nagości jest. Zresztą pierwsza sauna do której poszedłem w większym gronie wymagała właśnie braku stroju, co było nieco krępujące ale po chwili zaakceptowane. Ale miało być o rejestracji …  Jako że komuś kto biega nago z automatu zostaje przyszyta nazwa naturysty/nudysty swego czasu postanowiłem zarejestrować się na kilku stronach poświęconych tej tematyce. Głównie są to strony opisujące plaże, miejsca gdzie naturyści są mile widziani i gdzie istnieje baza lub otoczenie do takiej formy wypoczynku. Cenna sprawa, właśnie w taki sposób znalazłem plażę w Grzybowie, zazwyczaj przy takich stronach są prowadzone fora, gdzie naturyści dyskutują czy to o saunach czy to o plażach czy innych tematach tego typu. Czasami też się umawiają  na wspólne wypady na saunę. Ja zawsze staram się zaznaczyć że nie interesują mnie żadne propozycje wspólnego saunowania, wspólnych zabaw etc. Ci których znam i są to moi znajomi czy to z plaży czy z sauny czy tez poznani zupełnie w tekstylnych okolicznościach ludzie z którymi wiążą mnie relacje koleżeńskie, wiedza że zawsze mogą napisać maila ze np. na Fali będzie noc naturystów i czy idę z koleżanką (koleżankami), zazwyczaj idę. Jak do tej pory nie zdarzyło mi się by ktoś obcy mi składał propozycje wspólnych wypadów na saunę. Aż do ostatniego czasu kiedy to propozycje zaczęły się pojawiać dość często. Zaznaczę że jak na każdym forum podaję do siebie GG lub www, naturyści nie przepadają za ludźmi anonimowymi nie znanymi im. A że często pisuje o tym temacie to nie chciałem być postrzegany jako ktoś zupełnie obcy więc tym co byli zainteresowani umożliwiłem drogę poznania mojej tożsamości. Niestety tak jak na każdej stronie może pojawić się troll tak na każdym serwisie naturystycznym może się pojawić osoba z naturyzmem mająca niewiele wspólnego.

Ukryty przekaz

Jak widzicie dzisiejsza moja rozmowa przelała czarę goryczy, zastanawiam się nad usunięciem swojego konta z tego portalu. Pan który był uprzejmy do mnie zagadać zaoferował wspólne wypady do sauny, pominę fakt iż  dzielą nas setki km. Ostatnio odezwał się Pan z Warszawy który na siłę chciał się podzielić ze mną swoimi wrażeniami na temat swingowania i swingersów. Dopiero na moją wyraźną prośbę, że nie życzę sobie konwersacji na ten temat odpuścił. Dzisiejsza rozmowa była dość zabawna, jak widać z przebiegu a postraszenie publikacją tej konwersacji z podaniem nicka poskutkował niemal natychmiastowo. Ja rozumiem że każdy ma jakieś potrzeby, sam chętnie poszedłbym do sauny oddawać się uciechom cielesnym z grupą wielbiących mnie kobiet :)(  o ile jak mówi Sylwia wcześniej bym nie stchórzył)  ale szukanie ludzi do wspólnych swingerskich zabaw ( na zdrowie Wam i bakteriom) uważam za nieco dziwaczny pomysł. Zresztą samą zabawę swingersów nie do końca rozumiem, choć akceptuję że takie zjawisko występuje. Może by mi było prościej zrozumieć gdyby to dotyczyło  wolnych ludzi którzy spotykają siłę  by organizować orgie seksualne  a jedynym kryterium jest to by była taka sama liczba kobiet i facetów. Jednak w takich imprezach biorą udział zazwyczaj pary, młode, starsze oraz takie po 40tce. Więc tym bardziej mi się nie mieści w głowie jak można się dzielić swoim partnerem z innymi ludźmi. Jak wspomniałem wcześniej rozumiałbym gdyby dotyczyło to singli którzy postanowili na jedną noc sparować się i uprawiać sex w różnych kombinacjach, ale pary, małżeństwa  nie mieszczą mi się w głowie. Zwłaszcza te młode stażem, no bo o ile mógłbym jakoś próbować zrozumieć  45 latków od 25 lat żyjących jako małżeństwo że mają ochotę na jakiś sex poza domowym o tyle nie zrozumiem młodych ludzi (zakochanych) 2-3 lata po ślubie lub w związku którzy decydują się na takie imprezy dla swingersów lub „pieszczoty w saunie”.

Może jestem dziwny, może moje wartości są odrealnione, może znak zodiaku powoduje wewnętrzne rozdarcie między lekkie podejście do nagości a zarazem konserwatywna ocena innych i ich zachowań -  nie wiem. Ale sami oceńcie czy przypadek pana proponującego - w ramach społeczności, która odżegnuje się od zachowań seksualnych – jest zjawiskiem zgodnym z wytycznymi tego ruchu. No i to ignorowanie mojego dopisku na profilu „ nie szukamy seksu ani par” czy to zachęta ? Moim zdaniem wyraźnie informuje że dana osoba lub osoby nie mają ochoty na jakieś propozycje.

Jestem bardzo wzburzony a tekst powstał pod wpływem emocji więc wybaczcie możliwe nieścisłości lub brak ciągłości logicznej :)


Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu "Naturysta zboczeniec czy tylko swingers?":

1.

BTM napisał(a):
22 czerwca 2009, 19:00:43

Jak sam mówisz - w każdej społeczności trafi się jakiś deb^Wtrol - na joggerze nawet kilka ;-)

Może po prostu usuń jednak GG z profilu i się skończy. Ja mam w profilu GG ustawione wiek na 60-parę lat, pani Henia z Poznania. Nikt do mnie nie pisze :P

2.

Piotr Szymczak napisał(a):
22 czerwca 2009, 19:08:37

no jest to jakaś metoda ale zwykle używam swojego imienia i nazwiska i np GG czy to na forach czy serwisach społecznościowych. Zmiana danych w profilu jest jakąś metodą, ale w skrajnym wypadku mój profil na NK by wyglądał tak P.i.o.t.r.s.z.y.m.c.z.a.k :) (widziałem takie profile) Jeżeli napiszesz na swojej stronce by się z Tobą kontaktować po 10 to żeby się paliło to nie zadzwonię/napiszę przed 10. Chodzi raczej o swego rodzaju kulturę ludzi, gdyby to byłą jakaś seksowna brunetka pewnie bym tak nie przeżywał :) Ale już całkiem poważnie pisząc koleś mnie rozwalił :) RObiąc co robie, i mając jakiś kontakt z ludzmi nie tylko komentarze jednak dane staram się miec prawdziwe :) Bo nie powiem łaskocze jak zupełnie ktoś obcy napisze że coś mu się na blogu podobało :)

3.

BTM napisał(a):
22 czerwca 2009, 19:28:21

No to zostaje jeszcze standardowe rozwiązanie nr 1 - olać, zbanować, zignorować, zapomnieć.

Jak sam mówisz - gość trafił do Ciebie ze strony społeczności naturystów - pewnie jakiś średnio dojrzały (nie koniecznie wiekiem) człowiek. Do mnie też jakoś specjalnie nie przemawia idea swingu - nie wyobrażam sobie dzielić się z kimś swoją żoną, ani tym bardziej zdradzać żony. Więc albo obaj mamy coś nie tak z wartościami, albo jednak wszystko ok ;-)

4.

Piotr Szymczak napisał(a):
22 czerwca 2009, 19:35:33

E czyli ok :) Jak rozmawiałem kiedyś z dziennikarką Expresu Ilustrowanego ja udzielałem wywiadu właśnie pytała o kwestie dzielenia się żonami u naturystów. No ale co innego dzielić się widokiem żony kochanki dziewczyny na saunie czy plaży - jak pisał Jajcuś zawsze można popatrzeć wyzoomować :) a dzielić się w dosłownym sensie. Sauna to jednak trochę inna zabawa niż swingowanie ... tak jak ja mam obawy co do swingu tak wiele osób ma obawy co do regulaminu saun ot życie. Ale pocieszające że z nami wszystko OK :) A wracając jeszcze do pani z Expresu, mówiła mi że z wywiadów z swingującymi parami ma takie relacje, że pary niby akceptują to że będzie bzykanko i się godzą na to lecz po fakcie juz nie sa takie zadowolone. Poczucie zdrady bierze górę ...

5.

jachacy napisał(a):
22 czerwca 2009, 19:44:56

http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629503

6.

Piotr Szymczak napisał(a):
22 czerwca 2009, 19:49:02

ja widać oporny byłem ale słownik OO i FX też :) wrażliwiec i esteta :)

7.

BeteNoire napisał(a):
23 czerwca 2009, 03:13:12

"„ nie szukamy seksu ani par” czy to zachęta"

Nie, ale dla niektórych może być sugestią :-] A może to był ten typ, dla którego nie znaczy tak?

A co do rozumienia tego... swingu (brr, nie lubię nadmiaru anglicyzmów), to podejrzewam, że mogą być to ludzie, którzy urozmaicenia w prywatnym życiu nie umieją sobie zbudować, a jednocześnie partnera traktują przedmiotowo, jako środek do celu, a nie cel sam w sobie.

8.

Michał napisał(a):
23 czerwca 2009, 10:24:21

Trochę to żałosne.. a później się dziwić czemu ludzie w Polsce mają takie a nie inne podejście do nagości, naturyzmu. Może to tylko jeden wybryk natury, ale strasznie chrzani on prawdziwą stronę tego o co w tym chodzi..

Ciężko będzie mi po powrocie do kraju. Jestem w Niemczech, z sauny korzystam 1, 2 razy w tygodniu, wychodzi to tutaj naprawdę tanio. A w saunach i całych kompleksach saunowych co? Nikt się nie krępuje, nikt się na nikogo nie gapi, choć ludzie spoglądają na siebie, ludzie zachowują się tak samo jakby byli kompletnie odziani. Nagi facet rozmawia z totalnie nagą piękną kobietą i co, i nic, to norma.. a u nas czasem pod prysznicem ktoś zwróci Ci uwagę, że się kąpiesz nago, a nie w kąpielówkach, jak czynią przecież "normalni" ludzie..

Przepraszam za zmianę tematu, ale nastrój nie tęgi dziś posiadam.

9.

Piotr Szymczak napisał(a):
23 czerwca 2009, 12:10:47

@BeteNoire swing jakoś brak mi kulturalnego polskiego odpowiednika. Faktycznie z panem coś nie teges było Taki z inicjatywą :)

@Michał Jak wspomniałem to tylko jeden z kilku przypadków, myślę że nie groźny to jednak pokazuje nieco obłudę ludzi przynależących do pewnych społecznośći. W Łodzi na Fali z saunami nie ma problemów ...

10.

Piotr Szymczak - blog napisał(a):
17 września 2009, 19:50:13

Nie rozumiem tego całego swingu

Ostatnimi czasy podczas rozmów z znajomymi kilka razy temat rozmowy dziwnie zbaczał w rejony dla nas dziwne i niezbadane. Zupełnie nieakceptowane zresztą:)
Jakoś zupełnie tak niewinnie, bo nikt z mojego otoczenia nie swinguje. Dziś znowu, nie[...]

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.