Na rowerze szlakiem łódzkich Żydów

Łódzka Rowerowa Masa Krytyczna szlakiem Żydów łódzkiego Getta - sierpień 2009

Masa masa i po masie:)
Tym razem udało mi się wyciągnąć psiapsiółkę Sylwię, co łatwe nie było wszak pracuje ona do 17, a tu trzeba jeszcze dojechać na Piotrkowską w okolice Horteksu. Ale udało się, załapaliśmy się na czołówkę w ŁWD, ktoś inny ustrzelił nam fotkę, czy dwie :)

Łódzka Rowerowa Masa Krytyczna sierpień 2009

Przejazd bardzo udany, 250 uczestników było bardzo widocznych na ulicach Łodzi, fajni ludzie, ciekawe informacje od przewodnika o Łódzkim Getcie i historii łódzkich Żydów. Super impreza.
Dopisały też piękne kobiety, to moja ulubiona część imprezy. Panie na rowerach zawsze kojarzyły mi się raczej tak mniej sexy, okazuje się, że na rower można ubrać się sexy i wyróżniać się w tłumie.
Liczba kobiet bardzo duża, wszystkie Panie bardzo atrakcyjne i seksowne, co dla takiego singla jak ja oczywiście podnosi walor estetyczny i wizualny takiej imprezy. Nie będę linkował do mojej TOP10 seksownie ubranych rowerzystek, by nie palić buraka na następnej masie:)
Bo wstyd się przyznać, ale na tej masie byłem bardzo zawstydzony. Spaliłem buraka takiego jak nastolatek, a jakby nie patrzeć nastolatkiem przestałem być jakieś 15 lat temu. Wszystko za sprawą mojego czerwcowego wpisu o Masie Krytycznej w Łodzi, pisałem tam achy i ochy o pewnej Pani, która podobnie jak teraz w sierpniu tak i wtedy znacząco się wyróżniała na tle masy. Podpięty RSS z bloga wrzucił notkę na Facebooka, a dalej już poszło, Pani zawitała na bloga a nasi wspólni znajomi powiadomili mnie, że notka została jej podlinkowana. I trochę mi tak głupio było, wszak nie wypada publicznie „podniecać się” i robić ach i ochy. Ja niestety już tak mam, jak widzę wyraziste kobiety to zawsze mam coś do powiedzenia, a potem się czerwienię jak nastolatek:)
Tak czy siak, było minęło, ufam, że aż tak bardzo się nie skompromitowałem:)

O kobietach nie będę już pisał, bo byłoby to nazbyt monotematyczne i tylko bym się zachwycał, można powiedzieć, że zakochałem się, co najmniej 10 razy:)

Więcej o sierpniowej masie można przeczytać na stronie masy, a fotki obejrzeć można na stronach przedstawiających relację z masy.

Fotorelacje z sierpniowej ŁMK
Fotografie Pana Fotografa :)
Relacja w Gazecie Wyborczej
Opis i foto w serwisie MMLodz
Foto:Bartosz Stępień
Lodz Cycle Chic
Foto Owca
Foto: Tomek
Foto: Barklu
Trasa zarejestrowana na GPS + foto: Jacek

Jest to pierwszy wpis we wrześniu, aby przeglądnąć wcześniejsze notki zapraszam do przeczytania notek z sierpnia 2009.

Foto wykorzystane w notce pochodzi z bloga Pana Fotografa :)


Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu "Na rowerze szlakiem łódzkich Żydów":

1.

lavinka napisał(a):
02 września 2009, 15:13:13

Czerwone serduszka fruwają w powietrzu ;)

2.

Piotr Szymczak napisał(a):
02 września 2009, 15:14:28

serduszka jak serduszka, myślę że to bardziej zauroczenie :)

3.

Wikajusowa jazda napisał(a):
02 września 2009, 17:29:57

Wiwat Łódzcy urzednicy! Wiwat Masa Krytyczna

Dziękuję wam za budowę w Łodzi ścieżek rowerowych. Naprawdę, bez nich wszak jeździłem zbyt szybko po mieście, nie mogły mnie wyprzedzać autobusy, ani tramwaje - bo utrzymywałem ich tempo, mieściłem się w "zielonej fali" i mogłem je

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.