Co robisz, gdy śpisz?
Od kiedy pamiętam, sen był dla mnie czymś ważnym i zawsze było go mało, bo wychowując się na wsi, trzeba było o 2 godziny wcześniej wstać, by zdążyć do szkoły, ostatnimi czasy wyrównuje rachunki i jak tylko mogę, to odsypiam. Wiąże się to z tym, że podczas snu robię dziwne rzeczy, choć nie tak dziwne, jak moi bliscy i znajomi.

Foto by piXo na licencji CC
Pamiętam, kiedy byłem małym chłopcem, zanim jeszcze chodziłem do podstawówki, lubiłem sypiać u babci. Babcia miała 2 łóżka wielkie i drewniane, ładnie obudowane i masywne a co najfajniejsze wypełnione słomą. Kiedyś na wsi używało się zamiast materacy tzw. sienniki, czyli wypełnione słomą płótno. Kto kiedyś spał na sianie ten wie, jaka to przyjemność. Wypchany siennik sprawiał, że spało się wygodnie i miękko zarazem. Babcia jak spała to ciągle miała jakieś sny, które przeradzały się w realne obrazy, a to ktoś ją gonił, a to Cyganie chcieli wejść do domu i babcia broniła siebie lub domostwa krzycząc przy tym. Ten krzyk był zarówno we śnie, ale był również słyszany przez sąsiadów, nasze psy. Babcia, zamiast spać potrafi tak głośno krzyczeć, że psy podkopują się pod fundament domu, chcąc bronić domowników. Jeśli nikt jej nie obudzi potrafi tak krzyczeć niemalże godzinę aż sama się obudzi.
Sprzedaż przez sen
Mój rodziciel, prowadząc działalność handlową, idąc spać wcale nie zapomina, o tym by dobrze i dużo sprzedać, jako gentlemen mój tato jest strasznie miły dla pań, choć jak wybrzydzają nad jego towarem, to potrafi rzucić łaciną, oczywiście nie w realu, tylko w czasie snu. Czasem w domu żartujemy, że niejednokrotnie tato mógłby osiągnąć większy utarg, gdyby sprzedawał przez sen. Bo jak wiadomo w handlu bywa różnie, a przez sen zawsze mu wychodzi, potrafi sprzedać dużo większe ilości niż posiada towaru. Nagada się przy tym, co niemiara, jak rano wstaje to mówi, że szczeka go boli :)
Akademickie sny
Mieszając w akademiku na łódzkim Lumumbowie, miałem okazję mieszkać z różnymi osobami, jeszcze z innymi dzieliłem toaletę, prysznic czy też korytarz, studenci wiadomo śpią mało lub wcale, ale jeśli śpią to można boki zrywać. Podczas kilku lat spędzonych w VIII DS miałem do czynienia z ludźmi gadającymi przez sen, puszczającymi bąki, lunatykującymi, gadającymi, gwizdającymi (świszczącymi). Zdarzali się też tacy, co wykonywali dziwne ruchy, skurcze mięśni lub przyjmowali dziwaczne pozy (ale o tym w kolejnym wpisie). Jedna przyjaciółka do dziś zgrzyta zębami tak, że włosy się jeżą na pięcie.
A ja od zawsze gadałem w nocy, z czasów dzieciństwa, czy to rodzice, czy babcia, mówili, że, zamiast w nocy spać to gadam, w liceum pamiętam rozwiązywałem zadania z matematyki i chemii układając przez sen proporcje i wzory. Deklamowałem też 3 ostatnie notatki z polskiego by nie podpaść u profesora Ryszarda. Na studiach jak relacjonowała moja Madzia rozwiązywałem zadania, grałem w Heroes of Might and Magic ( tu specjalne podziękowania za wytrwałość dla Adaminy i Agnieszki). Magdę, Sylwię i inne współspaczki współspaczy zawsze bawiło to, co robię podczas snu, wciągali mnie w dyskusje, w zadawanie nowych pytań i zadań. O dziwo do chwili, kiedy nikt się nie śmiał, potrafiłem prowadzić wojnę z wyimaginowanym potworem, lub odmierzać kolejną naważką nadmanganianu potasu.
Ostatnio zmieniłem swoje senne nawyki (wygląda to tak), co skutecznie wkurza wszystkich towarzyszy wszelkich wyjazdów pracowniczych i tu pozdrowienia dla Adama i Darka z Gazety oraz Piotra z Eniro. Chłopaki należą się Wam przeprosiny, sorry, że musieliście kupować stopery.
Zastanawiam się czy tylko ja mam takie doświadczenia z snem.
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±
Komentarze do wpisu "Co robisz, gdy śpisz?":
1.
19 października 2009, 01:33:25
Swego czasu zostawiłem nagrywanie dźwięku na noc, i przeraziło mnie co usłyszałem. Jakieś "załatwimy to później", "ale będzie pan miał dziurę w czole" (później przypomniałem sobie sen: montowałem komuś internet i uchwyt przykręcałem kołkiem rozporowym do czoła), itp. Często zdarzał się pseudonaukowy bełkot w stylu SG1 (na różne tematy). Najgorsze że większości tego nie pamięta(łe)m i dziwi mnie mój głos mówiący takie rzeczy o_O
2.
19 października 2009, 11:12:23
Ludzie robią dziwne rzeczy, ja się nigdy nie nagrywałem, ale znajoma zrobiła mi psikusa :) Wiedziałem, że potrafię hrapać ale że aż tak :)
3.
19 października 2009, 19:07:40
Co do tego zgrzytania zębami to moim zdaniem masakra :) Cieszcie się ci, którzyście takiego czegoś nigdy nie słyszeli ;)
Ponoć to jest z nerwów/stresu, ale dokładnie nie wiem.
4.
19 października 2009, 23:40:42
Chris, dokładnie stomatolog powiedział znajomej by poszła do neurologa bo jak tak dalej będzie zgrzytać to w wieku 40 lat będzie miała połowę zębów :)
Ale okazuje się że stresu ni ma, znajoma w pełni zdrowa i zadowolona z życia a w nocy z pokoju obok słychać zgrzyt :)
5.
20 października 2009, 20:02:44
Wg mojej najlepszej wiedzy nie ma takiego słowa jak rodziciel. Jak już to roz- lub zapładniacz.
6.
22 października 2009, 14:56:59
Twoja ulubiona pozycja w łóżku?
Twoja ulubiona pozycja w łóżku.
Była notka "Co robisz gdy śpisz" o tym, że mam dookoła siebie ludzi, którzy podczas snu wydają dziwne dźwięki. Teraz czas przyjrzeć się dokładnie naszym harcom w łóżku. Jedni preferują leżeni[...[...]
7.
23 października 2009, 22:19:42
mam ta nieprzyjemność że sama zgrzytam i wiem jak marudzą wszyscy obok ;) i ja marudzę jak rano czasem wypluję kawałek zęba :/
Z weselszych - gadam przez sen i można ze mną porozmawiać całkiem sensownie, gorzej, że przy okazji można wyciągnąć ode mnie różne tajemnice, gdyż wtedy kompletnie nie kłamię ani nic nie ukrywam..
8.
23 października 2009, 22:30:47
aliceq wypluwasz zęby ? że tak się zapytam masz już sztuczna szczęka :) heheh a tak poważnie to współczuję, ja takie zgrzyty słyszę prawie codziennie, choć ostatnio znajoma się nieco uspokoiła. Co do szczerości przez sen, musisz uważać jak będziesz mieć jakiś romans wtedy współspacz wypyta Cię o wszystko. Z ciekawszych zachowań sennych moja znajoma dostaje drgawek, macha nogami jakby podczas napadu padaczki DR House mówi ze to odruch kloniczny :)
9.
23 października 2009, 23:03:12
no nie całe zęby - fragmenty zęba mądrości + kiedyś normalnego/zdrowego zęba skruszyłam. Od zgrzytającej znajomej wiem, że idzie u dentysty zamówić nakładkę, coś jak bokserzy mają ;) robią na wymiar, na nfz, wygodne bo raz się jej zdarzyło do pracy w tym pójść ;) Powiedz kumpeli, może załatwi sobie szybciej niż ja, bo ja ciągle zapominam
10.
23 października 2009, 23:06:40
taką nakładkę zalecił jej stomatolog, ale moja znajoma nie może zrobić sobie takiego odlewu, ma odruch wymiotny nawet przy myciu zębów więc odcisk szczęki odpada, ubrudziła by wszystkich dookoła podczas procedury pobierania odcisku :)
11.
23 października 2009, 23:52:23
moze by przezyla.. zwlaszcza ze jak pisalam, moja znajoma poszla w nakladce do pracy, a po paru godzinach dopiero sie zorientowala.
(Wybacz ale musze - mam dziwne wyrazy wspolczucia dla chlopaka znajomej w zwiazku z odruchem kheheh)
12.
24 października 2009, 00:10:54
tak boleją nad tym oboje .... ;)
Dodaj komentarz: