Informatyzacja miast i wsi

Mieszkając na starym osiedlu, uświadomiłem sobie, właśnie dziś, że informatyzacja w naszym kraju gna niczym elektrony. Informatyzacja rozumiana jako powszechne używanie komputerów, drukarek, czy urządzeń wielofunkcyjnych. Jeszcze kilka lat temu niemal na każdym osiedlu była większa lub mniejsza kawiarenka internetowa zazwyczaj oferująca usługi druku i kserografii. A teraz, teraz w niemal każdym domu jest przynajmniej jeden komputer, czasem również i drukarka. A na „dzielni” próżno szukać kafejki czy punktu drukarskiego.

Drukowanie stron - Łódź Teofilów
Foto by rafolio na licencji CC


To samo obserwuję u mnie na wsi, bywam sporadycznie więc i zdziwienie coraz większe, tam też, w co drugim domu komputer, TP dalej robi problemy więc Internet zazwyczaj via Bluconnect lub inszy iPlus. Kafejki oraz „drukarni” nie uświadczysz, czasem w urzędzie albo w jakimś biurze za opłatą można coś skserować lub wydrukować.


Mam kupić drukarkę, skaner, ksero, mimo tego, że korzystam sporadycznie?
Wcześniej pracując na etacie za zgodą szafa korzystałem z firmowego skanera czy drukarki, bo akurat były pod ręką. Ale gdybym miał zliczyć użycia sprzętu firmowego na własny rachunek to przez te kilka lat policzyłbym pewnie na palcach rąk. Zwyczajnie nie miałem potrzeby drukowania czegoś.

Kiedyś mieszkałem na osiedlu akademickim Lumumbowo, punkt ksero pod nosem, drukarka zawsze też jakaś była albo u kolegi, albo ktoś „niejawnie” prowadził biznes „drukowanie stron”, osiedle znałem jak własną kieszeń. Teraz sporadycznie, zdarza mi się chodzić po osiedlu, bo i tu nic ciekawego dla mnie nie ma, czasem ryneczek, sklep z mięsem, droga do fryzjera czy na przystanek, ale orientuję się, że w najbliższej okolicy darmo szukać możliwości druku kilku stron formatu A4 w cz-b. Czy wszyscy mają w domach drukarki, a może drukują w pracy?  Drukarkę oczywiście w domu mamy, jakaś HP o ile dobrze pamiętam, ale wkład zasechł i drukować nie da. Oczywiście można by kupić nowy wkład, ale po co skoro kolejny raz użyję jej przy okazji drukowania kolejnej umowy z Brand New Media, czyli najwcześniej za miesiąc. Czy opłaca się kupować nowy wkład wiedząc, że zużycie nie będzie większe niż te 8 kartek na 2 miesiące. Tak wiem trochę marudzę.

Chętnie bym wydał te 20 groszy za wydruk jednej strony, niestety nie mam gdzie ich wydać, to taki trochę negatywny skutek informatyzacji. Moi sąsiedzi mają po 70 lat, małe szanse, że dysponują drukarką :). Będę musiał jechać do centrum i ustrzelić jakąś caffe internet i tam sobie druknąć. Bo wkładu do drukarki nie kupię, o nie, choćby z dbałości o środowisko :)


Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu "Informatyzacja miast i wsi":

1.

Draco napisał(a):
28 października 2009, 16:14:37

Odpowiedź na twoje problemy jest prosta, wystarczy znaleść na allegro jakąś starą laserową drukarkę HP w dobrym stanie. Może prędkość druku nie jest powalająca ale cena samego sprzętu i tonera oraz brak problemu z zasychaniem wkładu w pełni rekompensuje tą małą niedogodność. Do sporadycznego druku w b/w to chyba najlepsze rozwiązanie.

2.

Piotr Szymczak napisał(a):
28 października 2009, 16:29:09

niby tak, ale drukarka zabiera miejsce w domu, którego nigdy dość a dla 8 stron na 2 miesiące to chyba za duża inwestycja. Mozna by powiedzieć że gdyby nie reklama na blogu to drukowanie mogło by nie istnieć :)
Uprzedzam z reklam nie zrezygnuję :)

3.

monowalker napisał(a):
28 października 2009, 18:23:40

Caffe? :)

4.

SpeX napisał(a):
28 października 2009, 19:03:40

Poczekaj otworzą ci na wsi mini Casino które będą prowadzić przy okazji innej działalności gospodarczej np Caffe Internet/druk/ksero :>

5.

Piotr Szymczak napisał(a):
28 października 2009, 19:50:01

@SpeX no ale Casino musiało by być legalne :) nie wiem czy na wsi znalazło by na tylu chętnych by się utrzymać :)

6.

lobo.tommy napisał(a):
28 października 2009, 20:02:37

i to jest panie nisza do zagospodarowania, niezły pomysł na biznes. Usługa pocztowa - ty nam e-mailem, my ci na drugi dzień priorytetowym snail mailem - pewnie za wolna, bo czasem potrzeba coś zaraz. Może jakaś programowalna e-matryca z tuszem, ciach ją na usb do komputera, zaprogramować i odbić na papierze? Może e-papier i skserować (wiadomo w polsce papierek trzeba zostawić, a punktów ksero więcej niż "drukarni"). Jak dla mnie idealnie byłoby się pojawić z pendrivem i zostawić PDF-a w wyznaczonym terminalu, ale to jeszcze długo nie.
Ja też niewiele drukuje, ale "kradne" druki w pracy.

7.

Piotr Szymczak napisał(a):
28 października 2009, 20:06:25

Tomek to jest myśl :) co do "kradzieży" ja też kradłem :) ale tak jak pisałem mało i za zgodą :)

8.

bobiko napisał(a):
29 października 2009, 01:04:35

A myślałem, ze szerzej napiszesz o tzw postępie technologicznym na wsi aka totalny brak. A to tylko takie marudzenie, że nie ma kafejki / drukarki w domu / w okolicy ;-)

9.

Piotr Szymczak napisał(a):
29 października 2009, 01:22:58

@Bobiko poprawię się następnym razem, tytuł niefortunny mi się zrobił... Aco do postępu to powiem Ci że u mnie na biednej wsi prawie w każdym domu komputer, oczywiście wieś się wyludnia i starzeje, młodzi do miasta uciekają więc komputerami dysponują tylko ci młodzi którzy dostali pokolenie 55 + raczej jest nastawione anty technologicznie. Pokutuje jeszcze tradycja chłopa ciemnego, na wsi zostawali prości ludzie i wiedza nauka etc do prowadzenia gospodarstwa nie była im potrzebna. Teraz za sprawą UE biurokracji etc wymagania się zmieniają i rolnik jesli chce przetrwać musi korzystać z dobrodziejstw technologicznych, komputer z netem i strona ARR wydaje się byc podstawą.Mówię tu o wsi gdzie przeciętne gospodarstwo rolne to ok 7 ha, bo takie gospodarstwa 20 + by się rozwijać już od dawna muszą korzystać z technologii

10.

bobiko napisał(a):
29 października 2009, 01:28:56

@Piotr Powiem ci tak, ja mieszkam w rolniczej okolicy, aczkolwiek trudno to nazwać, poneiważ większość mieszkańców to PGR'owcy a więc ludzie z przeszłością, spory odsetek do dziś żyje w skrajnej nędzy, jakoby ruina życia, ale nie o tym mowa. Zauważyłem że nie wszędzie jest równorzędny postęp technologiczny, bowiem większa uwaga skupiona jest na tych, gdzie jest większa stopa zwrotu inwestycji - najczęściej są to wsie, zaludnione przez uciekinierów z miasta.
Wracając do rolników, bardzo dobrze się stało, że dzisiejszy rolnik patrzy z przyszłością na pewne sprawy. Sam mam znajomych, którzy non-stop inwestują w ziemię w maszyny, pomaga im zdecydowanie Internet, który zapewnia bezpośredni kontakt z doradcami, a także pozwala przejrzeć korzystne oferty wielu firm handlujących zbożami, maszynami itp. Wszystko ma swoje plusy i minusy, z przewagą na plus.

11.

Piotr Szymczak napisał(a):
29 października 2009, 01:31:12

@Bobiko bo najlepiej jest jak te plusy dodatnie są bardziej dodatnie niż minusy ujemne :)

12.

bobiko napisał(a):
29 października 2009, 01:32:30

@Piotr Ano widzisz. Dla mnie nie ma wytłumaczenia, że ktoś nie umie radzić w nowych sytuacjach. Po prostu trzeba się rozwijać.

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.