Zabiłem kota - siekierą

Zawsze bardziej lubiłem psy niż koty, wynikało to prawdopodobnie z tego, że kota na wsi mieliśmy zawsze jednego a psy dwa lub trzy. Ostatnio odwiedzałem rodziców a u nich w gospodarstwie 8 kotów, z czego 4 małe kocięta. Kocięta były śliczne i słodkie, więc je oszczędziłem, a z mojej reki padł największy kocur.


Foto by Anroker na licencji CC

Zupełnie nie wiem czemu tak postąpiłem, nigdy nie cechowała mnie przemoc wobec ludzi ani zwierząt. Z jakiegoś powodu przystąpiłem do pościgu za kotem i próby jego unicestwienia, mając w dłoni siekierę, byłem najskuteczniejszy. Jest mi tak jakoś dziwnie, mam na swoim koncie kilka martwych much, kilka komarów, może jeszcze mam na sumieniu śmierć jakiegoś żyjątka.
Wszystko mam przed oczyma, ten widok kwi (o dziwo nie było widać wnętrzności), te dwie połówki kota i równo przycięte futerko i wielka czerwona plama. Aż dreszcze przechodzą.

Jak tylko się obudziłem, podreptałem do Sylwii pytając co z tym kotem, niestety nie wiedziała. Dziś sprawdzam w senniku co oznacza zabijanie kota we śnie.
Przyznacie, że straszny sen i zupełnie nie wiadomo skąd, może to przez to górskie powietrze? :)

A Wy, jaki najbardziej straszny sen mieliście?


Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu "Zabiłem kota - siekierą":

1.

Cynthia napisał(a):
10 listopada 2009, 23:12:23

Ja ci uwierzyłam.... Dobrze, że to tylko sen.

2.

Piotr Szymczak napisał(a):
10 listopada 2009, 23:16:47

Ja jak się obudziłem też byłem przekonany o tym że to stało się na prawdę, jeszcze ten realizm. Straszne.

3.

kkk napisał(a):
10 listopada 2009, 23:51:54

Bóg, wiara, sen, mara.

4.

Grzegorz napisał(a):
11 listopada 2009, 01:04:43

Wierzę w sny, wróżby i przepowiednie, a kreacjonizm uważam za ruch naukowy... Zgadnij kim jestem? :P

5.

Piotr Szymczak napisał(a):
11 listopada 2009, 01:13:20

Kotem ?

6.

Brzuś napisał(a):
11 listopada 2009, 08:44:30

Sen straszny, przyznam :O

Jednakże:

Wierzę w sny, wróżby i przepowiednie, a kreacjonizm uważam za ruch naukowy... Zgadnij kim jestem? :P

Na pewno nie kotem bo to inteligentne stworzenia.

może:
a) Kretynem
b) Debilem
c) Osobą po urazie mózgu
d) Człowiekiem z wielkim poczuciem humoru

7.

Chris Bujok napisał(a):
11 listopada 2009, 09:17:44

Ja czasem miewam straszne sny, ale wszystkie moje sny są raczej bez sensu i ich nie rozumiem, toteż szybko zapominam.

8.

KP napisał(a):
11 listopada 2009, 12:35:58

No, kolego, już sięgałem po ustawę o ochronie praw zwierząt:). TOZ ma swoje macki w całym kraju.

Co do moich snów- raz mi się śniło, że wysadziłem Warszawę w powietrze. W pełni to rozumiem, bo mieszkam w Szczecinie.

Dziś w nocy też coś było. I to coś strasznego, bo obudziłem się cały mokry od potu. Co- nie pamiętam.

9.

Piotr Szymczak napisał(a):
11 listopada 2009, 12:40:02

Dziś nic się nie śniło, więc to chyba ostatni uśmiercony przeze mnie kotek :)

A tak na marginesie ciekaw jestem, słów kluczowych po jakich ludzie trafią na tą notkę ? Miłośnicy kociego mięsa ? Sataniści ? Aż się boję ...

10.

KP napisał(a):
11 listopada 2009, 12:40:41

Zawsze bardziej lubiłem psy niż koty

Zoofile?

11.

D4rky napisał(a):
11 listopada 2009, 16:11:16

Przesłuchaj sobie teraz Stephen Lynch - Kitten ;)

12.

Gancuś napisał(a):
12 listopada 2009, 05:23:30

Może to jakieś ukryte, podświadome psychopatyczne podrygi czy coś w ten deseń ?
Skoro mieszkałeś na wsi, to może po prostu chciałeś sobie przygotować rosół, tylko ci się kogut z kotem pomylił? Między kotem a kokotem jest duża różnica, chociaż brzmią podobnie. A co do mojego snu, to już go opisywałem.

13.

torero napisał(a):
12 listopada 2009, 06:43:49

Cóż, klasycy jak zwykle mają gotową odpowiedź:
link

14.

Piotr Szymczak napisał(a):
12 listopada 2009, 10:38:39

Gancuś, fakt podczas ostatniego pobytu u mnie na wsi 2 koguty padły, z ręki niewinnej niewiasty za pomoca tejże samej siekiery. Rosołek był pyszny, ale żeby rosół z kota robić :) No isam jako rasowy matcho zawsze się brzydziłem zabijania kury świni i innego zwierza i ptactwa domowego, te ciepłe wnetrzności ... błe Twój sen zakręcony widzę na maksa.

@torero widzę że Jacek Kaczmarski dał radę :)

@D4rky co Ty podsyłasz? Czuje dyskomfort bo chyba po zabiciu kota i słuchaniu tej piosenki nie powinienem się uśmiechać, a jednak się uśmiecham a w głowie taki szept "zabij kota" aż się za siekierą oglądam :)

15.

bjolka napisał(a):
12 listopada 2009, 23:17:15

i cale szczescie ze sen , bo jakos nie wyobrazam sobie jak biegasz z siekierą

16.

Piotr Szymczak napisał(a):
12 listopada 2009, 23:59:27

Pani Jolu no ja też sie nie widzę z siekierą, choć kiedyś tacie pomagałem / asystowałem przy zabijaniu świniaka :)

17.

Wimmer napisał(a):
13 listopada 2009, 06:24:13

Na szczęście nie uwierzyłem w tytuł i dalej czytałem spokojnie :-)

18.

Piotr Szymczak napisał(a):
13 listopada 2009, 10:16:24

Pawle przyznaję tytuł wyszedł mi niczym z Faktu :)

19.

nieFizyk napisał(a):
15 listopada 2009, 14:41:30

Mówisz że masz straszne sny. oto mój wczorajszy:
pracuję jako pracownik naukowy ew. lekarz lub pielegniarz w białym fartuchu kraj pogrążony w ustroju totalitarnym 5do ośrodka w którym pracuje (a znjaduje się na moiejscu mojego domu) przyjeżdza grupa specjalna służb wewnętrznych i zabija wszystkich pracowników strzałem w tył głowy. jedynie ja gdzieś się ukrywam i pozostaję żywy.w końcu jakaś babka znajduje mnie i grozi mi ze muszę posprzątać wszystkie ciała bo mnie zabije więc podczas przenoszenia ciał udaje mi się uciec.uciekam przez las i gdy wybiegam na pole ona tam na mnie czeka i kaze mi wracać i wtedy ją zbijam . ciało grzebię pod wodą w rowie pod wastą mułu śniło mi się to dwa razy.2za drugim razem z lęku przed tym ze ktoś to ciało odkryje sam się zgłaszam na policję by mnie aresztowali ale jak kraj już jest wolny od totalitaryzmu. Jak będzie potrzeba opisze inne...są ciekawsze. Chyba zacznę pisać opowiadania.

20.

Piotr Szymczak napisał(a):
15 listopada 2009, 14:56:46

nieFizyjk, No proszę, moje zabijanie kota to pikuś :) Maciej ale gdzie odwaga, chowałeś się zamiast walczyć z ustrojem :)

21.

nieFizyk napisał(a):
15 listopada 2009, 19:28:22

cz2: Sen o obcych
Ogólnie świat po katastrofie, sama budynki szkielety, ludzi niewielu. Przyczyną zagłady są obcy którzy wylądowali na Ziemi. Atakują tylko w nocy więc ludzie kryją się w nocach a podróżują w dzień. ja podróżuję do domu, do rodziców. W nocy kryję się pod jakaś blachą w starym opuszczonym bloku i widzę że obcy szukają ludzi by ich zabić. Wyglądają troszkę jak obcy z Aliena tylko świecą taką zieloną poświatą. Po nocy wyruszam w dalszą drogę gdy zbliża się noc postanowiłem się skryć w starym magazynie. Wchodząc do niego i zarywa się pode mną stara zardzewiała podłoga i wpadam do wody w piwnicy. piwnica ogromna jak pieczara w tej piwnicy siedzi matka wszystkich obcych która znosi jaja. ogromna, więc postanawiam ją zabić jako że ona mnie nie słyszy i nie widzi-śpi. Wchodzę na górę po starych schodach i skacząc po podłodze zwalam na nią całą podłogę jaka została - ona ginie. Wychodzę na zewnątrz już jest jasno i spotykam jakiegoś starca. Mówię mu że zabiłem ich matkę a on na to ze to nic że mimo tego trzeba wybić wszystkie pozostałe stwory a co gorsze zaczęły szukać w dzień tego który zabił ich matkę i jeden w tym momencie zaczyna mnie gonić i uciekam w las .....koniec snu :)
i co ? Pobiłem Cie? mam jeszcze kilka snów o armagedonie: powódź, meteor i ściana ognia - hehehe :)

22.

Piotr Szymczak napisał(a):
15 listopada 2009, 19:48:36

Prawie jak Rambo :) Może te sny wynikiem tych książek co czytasz albo tego anime ?

23.

Piotr Szymczak - blog napisał(a):
17 listopada 2009, 13:27:08

Zabito koguta, zjedzono koguta

O tym jak zrobić smacznego wiejskiego koguta jako wariację kulinarną :)
Ostatnio pisałem o tym że miewam dziwne sny, o kotach i siekierach, martwiłem się, że może to zwiastun jakiś sadystycznych upodobań. Okazuje się, że to sen był pro[...]

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.