<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Piotr Szymczak - blog :: komentarze do wpisu &quot;Co jest pierwsze? Seks czy miłość&quot;</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Tue, 14 Feb 2012 16:37:46 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>kkk</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466432</link><description>&quot;Kobiety mają inne podejście, są bardziej ckliwe, zawsze by chciały kochać i być kochane, i strasznie cierpią, gdy jest inaczej. Zazwyczaj są dość konserwatywne w kwestii seksu bez miłości, tylko dla samego seksu.&quot;

Konserwatywne to one są w ubieraniu w słówka powodu, dla którego się rozbierają. Potrafią uprawiać seks  szybko, z ochotą i w miejscu najdziwniejszym. I może to być listonosz, czy inny dostawca. Skąd tyle opowiastek o tym? Z życia! I nie ma co analizować. Tak jest, bo tak było i będzie. To po prostu życie.
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 03:18:30 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466432</guid></item><item><title>BTM</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466449</link><description>&quot;Typowe fucking friend &quot;

To już możesz po naszemu lansować - przyjaciele z dodatkami ;]

Ogólnie IMO głupota - nie ma, że musi. Chce. Nigdy nie musi, chyba, że jest chory.
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 08:15:08 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466449</guid></item><item><title>Jajcuś</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466453</link><description>Nie ma to jak generalizowanie przerywane wstawkami „nie można generalizować”. ;)  Po co powtarzać stare stereotypy?
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 08:33:31 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466453</guid></item><item><title>daniel</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466457</link><description>Na początku zawsze jest seks tam grasz w otwarte karty w łóżku nigdy nie udajesz... chyba że sprzedajesz ciało.
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 08:51:44 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466457</guid></item><item><title>Piotr Szymczak</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466475</link><description>@kkk Wiesz ludzie różne rzeczy opowiadają, nie jeden facet ma taką fantazje że potrafi z niewinnego usmiechu dziewczyny zrobić całonocne bzykanko w składziku z piwem :) @BTM &quot;Przyjaciele z dodatkami&quot; nie znałem - fajne określenie :) Tak nieco uprościłem, chodziło mi bardziej o to że facet zazwyczaj częściej chce niż kobieta, większe libido czy jak to tam nazywają ps. witam w komciach po dłuższej przerwie :) @Jajcuś rację masz, ale zobacz jakbym chciał nie generalizować to by mi notka na 5 stron A4 wyszła :) Każdy jest inny ma inne priorytety, w życiu w miłości etc. jednak spora część populacji postępuje utartym szlakiem. I sądzę, choć nie przytoczę żadnych badań, że to w jakiej kolejności zabieramy się za sprawy związane z seksem, miłością etc  mocno wpływa na życie, oraz różni obie płcie stawiajac je niejako na przeciwnych biegunach. Ale uparte powtarzanie że facet to świnia oczwiście uważam za nieprawdziwy stereotyp niegodzien powtarzania :) @daniel Czy zawsze ten seks jest na początku ? Ja znam przypadki kiedy od poznania sie ludzi, bycia koleżeństwem potem przyjaciółmi, a skończywszy na seksie upływało rok. Więc ważne są priorytety, czy chce się chwilowej uciechy czy mając tą koleżankę mysli sie o niej na tyle poważnie by najpierw  ją poznać. W notce i w rozmowie z moją starszą koleżanką chodziło nam bardziej o sytuację jest 2 ludzi znaja się jakiś czas, podobają się sobie wzajemnie, ale doskwiera im brak uciech cielesnych. Moja znajoma nie mogła pojąć jak mozna iść do łóżka z kims kogo się nie kocha, ja sam daleki jestem od wabienia kogoś do alkowy czy to nowo poznana kobieta, czy też fajna koleżanka z pracy (która zawsze mnie kręciła), tzn może by było i fajnie ale takie sytuacje komplikuja pewne sprawy. Ale dopuszczam myśl i jestem świadom że tak sie dzieje. Ze ludzie uprawiają seks, bo go potrzebują a jednocześnie nie są związani ze sobą jakąś mocna więzią emocjonalną. Koleżanka, moze i z racji swojego wieku nie dopuszczała takiej sytuacji, przyznam ze nie dopytywałem czy chodzi o aspekty czysto fiziologiczno hormonalny, nazbyt duże tarcie, brak odpowiednich wydzielin etc. Ale jeśli obok stoi nagi przystojny facet, z zamiarem takim a nie innym, to myslę że gospodarka hormonalna kobiety jest w stanie zadziałać. No chyba ze kobiety mogą tylko wtedy gdy żarliwie kochają, ale wtedy wyginąłby najstarszy zawód świata :)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 10:44:20 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466475</guid></item><item><title>BTM</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466476</link><description>&quot;Ja znam przypadki kiedy od poznania sie ludzi, bycia koleżeństwem potem przyjaciółmi, a skończywszy na seksie upływało rok.&quot;

Panie, to ja jakiś inny jestem, bo u mnie było dłużej ;-)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 10:46:16 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466476</guid></item><item><title>Piotr Szymczak</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466477</link><description>@BTM u mnie z moja eks chyba też dłużej sie poznawaliśmy, ale jak mówi moja przyjaciółka to była dama z klasą, prawie że księżniczka :)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 10:48:32 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466477</guid></item><item><title>Bananowa</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466481</link><description>Czyli z w/w koleżanką chciałbyś pójść zwyczajnie do łóżka, bo ją znasz. Hmm. Wydaje mi się, że upraszczasz sobie tym zwykłą drogę, na której musisz się jakoś lasce przypodobać, żeby zechciała coś więcej:) Koleżanka Cię już zna i nie musisz tych całych ceregieli przechodzić.

Najpierw, według mnie, musi być zauroczenie. Nie pójdziesz wszak do łóżka z kimś, do kogo nie poczujesz czegoś wyjątkowego, choćby w Twoim przypadku chuci.

Oczywiście, że świat byłby prostszy (chyba w mniemaniu facetów) jeśli można by iść do łóżka ot tak. Ale czy takie właśnie kobiety chcesz mieć w łóżku, budzić się obok nich (nie mówię, ze codziennie ale co jakiś czas)? Z tą świadomością, ze jak poszły z Tobą, to z kimś innym i jeszcze z kimś też pójdą?
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 11:01:19 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466481</guid></item><item><title>Piotr Szymczak</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466485</link><description>@Bananowa Aj nie tak, tu zupełnie nie ma nic mowy o mnie i to nie dlatego że się jakoś wstydzę czy coś, ja mam jakis system wartości i sę jego trzymam. W gronie moich bliskich znajomych mam raczej opinie takiego, który gotów z łózka przepędzić kobietę koleżankę, która zakradła się do niego w sposób nieuprawniony :) W notce nazbyt uprościłem pewne sprawy i mi się rozmyło to co chciałem napisać :)  Oczywiście że seks z koleżanką jest czymś prostszym, może łatwiej dostępnym, choć niekoniecznie. Rozpatruję sytuację on i ona sa znajomymi, zachodzi sytuacja w której można by dac upust emocją namiętności etc. Moja rozmówczyni, kobieta o wiele starsza ode mnie ja mam 30 na karku :) Zaklinała się że dla kobiet taka sytuacja gdzie jest 2 ludzi ale się nie kochają nie prowadzi do seksu. A w życiu znane są &quot;jednodniowe turne&quot; więc czemu opisana powyżej sytuacja nie miała by zajść. Myślę że może moja znajoma wychowana w innych czasach ma zupełnie inne podejście do &quot;tych spraw&quot;. Ja preferuję tradycyjną romantyczną drogę poznawania kobiety, by ustrzec się wpadek ( o których mowa bedzie w następnej notce). Tak samo jak jestem przeciwnikiem &quot;odbijania&quot; kobiety z rak innego, tak samo preferuję stałość partnerów. Niemniej jednak dopuszczam sytuację w której dla uroczej kolezanki przy zgaszonym swietle (nie mając żadnych zobowiązań wobec innych) mógłbym wykonać jeden czy 2 miłe gesty :) Ale co innego dopuszczać mozliwość a co innego iśc na całość :)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 11:14:44 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466485</guid></item><item><title>Bananowa</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466495</link><description>Skoro jest starsza od Ciebie (a co za tym idzie i ode mnie, bo 'kark&quot; mam podobny), to wezmę za statystyczną jednostkę koleżanki mojej mamy, choć może przesadziłam (powinnam tak +10 a nie +20?). Powiem Ci, że wszystko zależy od wychowania. Znam babki 40-to kilku letnie, od których odszedł nagle mąż i niestety zachowują się jak większość dzisiejszych nastolatek tłumacząc 'nie mam 15-tu lat, mnie wolno&quot; ale ogólnie całej reszcie ciężko zrozumieć chuć samą z siebie.

Znam też młodszych od nas mężczyzn, którzy preferują seks związany wyłącznie z miłością, więc w granicach 10 lat od nas (w obie strony) zasady są u większości podobne.

Pytasz czy to coś złego, czyli mam ocenić. Tak, bo koleżanka i tak pewnie się w Tobie zakocha a Ty będziesz w szoku, ze przecież ustaliliście co i jak i o co jej chodzi. Szkoda poświęcać dobrej koleżanki dla tak ulotnej chwili.

Prawidłowa ścieżka sam wiesz jaka jest, bo zgodnie z Twoim ostatnim komentarzem stwierdzam, ze myślimy podobnie.

A osąd zdeterminowany jest wyłącznie własnym poczuciem wartości danej osoby.
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 11:30:09 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466495</guid></item><item><title>Piotr Szymczak</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466500</link><description>Czyli fajnie że doszliśmy do porozumienia :) Niektóre nasze zachowania mogą komplikować życie, a dziwnie potem wygląda tłumaczenie nie rycz głupia to tylko na jeden raz miało być :)
Znam przypadek takiego jednego razu na Akademii Medycznej, skończyło się niestety dzieckiem i alimentami :) To jeden z przykładów gdzie, ona się zakochała, a on był na tyle napalony że zapomniał gumki założyć. Mając do wyboru żyć w ascezie a spłodzić dziecko z kobietą z którą połączyło mnie jedno piwo za dużo, wolałbym nie pić tego piwa i w ascezie pozostać :)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 11:45:06 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466500</guid></item><item><title>Reynevan</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466517</link><description>
  Oczywiście mam na myśli seks w ramach jakiejś grupy znajomych, fajna koleżanka Kasia czy inna Edyta :)


Mnie się wydaje, że tutaj dziewczyna świadomie/podświadomie kalkuluje co straci (bo faceci ponoć nie myślą ;) - jeśli mowa o stereotypach) - niby jak piszesz problemów natury technicznej nie będzie, ale później najczęściej sytuacja w pracy/uczelni/czy po prostu życiu prywatnym się zmienia.
Zaspakajasz swoje potrzeby z Kasią, Edyta zaczyna na Ciebie źle patrzeć - psuje się atmosfera czasami dość mocno. Przerysowując wprost amerykański serial to do tego dojdzie: Marek, Tomek, Krysia, którzy wcześniej się nie przyzwali do kontaktów intymnych z Kasią.
A w normalnym życiu najczęściej nagle się kończą wspólne wyjścia na piwo - kiedyś myślałem, że bezsensu to jest. Zmieniłem zdanie jak znajomi zaczęli obsmarowywać się na wzajem po takiej nocy.
Więc odpowiadając na Twoje pytania - musi być coś więcej (pytanie tylko ile więcej) - bo taki przyjaciel z dodatkami to w końcu też przyjaciel... No i tak jak napisałem wyżej: istotne czy jak zabraknie dodatków zostanie przyjaciel.
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 12:40:50 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466517</guid></item><item><title>Bananowa</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466530</link><description>Piotrek: liczyłeś, że kilku facetów odpowie, że taki niezobowiązujący &quot;związek' jest wart zachodu?:)

Reynevan: a myślisz, że jest możliwe, iż zostanie przyjaciel? Moim skromnym zdaniem obrażą się na siebie i tylko atmosfera będzie nieprzyjemna skoro są dobrymi znajomymi a co za tym idzie spotykają się dość często w najbliższym gronie.
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 13:51:03 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466530</guid></item><item><title>Reynevan</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466533</link><description>@bananowa: No ja już wiem, że pociąga to za sobą resztę znajomych i paczka się rozpada. Ale myślę, że jeśli to co było między nimi zostało by między nimi wszystko byłoby OK. Dużo związków się rozpada i nie zawsze każdy na siebie mówi złośliwości. Tylko wtedy mówimy o związku, a nie o &quot;jednorazowym błędzie.&quot;
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 13:57:48 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466533</guid></item><item><title>Bananowa</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466538</link><description>Reynevan: czy mój nick jest tak trudny do przepisania, jak Twój, że łatwo się w nim pomylić?:)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 14:12:18 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466538</guid></item><item><title>Reynevan</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466553</link><description>Bananowa - bardzo, bardzo przepraszam :) czy trudny? raczej nie :) zwykła literówka - już poprawiłem.
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 14:56:23 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466553</guid></item><item><title>Piotr Szymczak</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466647</link><description>@Reynevan @Bananowa panowie jeśli lubią szybki sport to publicznie się do tego nie przyznają, zwłaszcza teraz w dobie Internetu, o wiele lepiej brzmi że się jest romantykiem, niż że się lubi szybki seks :) Myślę że z takiego przyjaciela z dodatkiem, niekoniecznie musi wyjść jakaś chryja, wszystko zależy od tego jak dwoje ludzi podchodzi do sprawy. Oczywiście cenniejsze bywają znajomości, ale taki seks z Kasią, ja na kilka Katarzyn skusiłbym się oj skusił :)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 18:44:02 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466647</guid></item><item><title>Bananowa</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466692</link><description>Zatem Pan Szanowny się przyznał:P
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 19:35:08 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466692</guid></item><item><title>Piotr Szymczak</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466702</link><description>@Bananowa o nie nie, chodziło mi o to że żaden facet się nie przyzna że fajnie pobzykać z koleżankami :) a tak w temacie ... http://bash.org.pl/579414/
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 19:44:09 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466702</guid></item><item><title>Bananowa</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466707</link><description>Dlaczego żaden się nie przyzna? Lepiej udawać?
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 19:48:20 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466707</guid></item><item><title>Reynevan</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466713</link><description>Przecież w obecnych czasach archiwizacji i wyszukiwania to samobójstwo :p
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 19:50:49 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466713</guid></item><item><title>Bananowa</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466719</link><description>Mówimy o przyznaniu się do tego, że ma się ochotę pobzykać czy o bzykaniu w czasie przeszłym?:)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 19:52:23 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466719</guid></item><item><title>Reynevan</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466723</link><description>Ja tam różnicy nie widzę :p Zresztą ponoć niektóre rzeczy się nie zmieniają ;)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 19:54:30 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466723</guid></item><item><title>Bananowa</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466728</link><description>Reynevan: oczywiście liczysz na zmianę poglądów kobiet;) Marzenia:P
Oczywiście zawsze możesz sobie znaleźć jakąś małolatę na disco tylko kurdeee ona pewnie do razu się zakocha i nie będzie rozumiała dlaczego facet, który ją przeleciał tez tego nie czuje. Do dupy. Nie znam sposobu:)
</description><pubDate>Mon, 16 Nov 2009 19:57:06 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1466728</guid></item><item><title>pink</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1471155</link><description>Najpierw zawsze jest lekkie zuroczenie, jakieś zainteresowanie. Bo co działa najbardziej? Bodziec wzrokowy. Więc zainteresowanie a później może w zalezności od potrzeb i nastawienia ...
</description><pubDate>Sun, 29 Nov 2009 13:38:30 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1471155</guid></item><item><title>Piotr Szymczak</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1471156</link><description>Te uroczenia są najfajniejsze, pamiętam u siebie w początkowej fazie na studiach miałem okres niemalże 4 dni nie jedzenia, żyłem na samych delicjach i coli :) Dalej też było fajnie no ale   ...
</description><pubDate>Sun, 29 Nov 2009 13:43:16 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1471156</guid></item><item><title>Piotr Szymczak - blog</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1475727</link><description>Jak ubrać się na randkę?Problem wyglądu, ubrań  oraz tego jak się zaprezentować znany jet od dawna. Do tego dochodzi trema, oraz taka lekka niepewność czy osoba przez nas adorowana nie puści nas z torbami już na pierwszym spotkaniu. Idąc na spotkanie z potenc[...[...]</description><pubDate>Fri, 11 Dec 2009 23:44:51 +0100</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1475727</guid></item><item><title>kodama</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1524970</link><description>Kobiety i mężczyźni mają taki sam popęd seksualny, ale jest on inaczej &quot;kanalizowany&quot; przez wzrastanie w odpowiedniej kulturze. 
Wzorcem kultury zachodniej jest kobieta bez potrzeb i popędów. W Sudanie uważa się, że kobiety są znacznie bardziej pożądliwe niż mężczyźni, więc należy je pozbawić łechtaczek (kwestia oceny moralnej w tym przypadku to temat rzeka - nie będę się zagłębiać).
U nas jest tak: dziewczęca fizyczność jest o wiele bardziej skrępowana od początku: &quot;Nie siedź tak, nie biegaj, nie skacz, to dziewczynce nie przystoi&quot;. Owszem są i chłopczyce, są i bardziej postępowi rodzice, ale nadal trudno jest uciec przed tzw. podwójnym standardem, czyli mężczyzna z wieloma partnerkami = byczek jurny i ogier rozpłodowy, a kobieta z wieloma partnerami = dziwka, szmata i zdzira. 
Takie kształtowanie naszej seksualności, lansowane też przez kulturę, tradycję, kulturę popularną (z jednej strony amerykańskie fucking friends, z drugiej strony eteryczne bohaterki filmowe czekające na prawdziwą miłość i lansowanie czystości seksualnej, albo zamiatanie kwestii edukacji seksualnej w szkołach pod dywan, ech.). 
Oj spodobało i się pisanie Ci komciów ;3
</description><pubDate>Mon, 10 May 2010 21:22:35 +0200</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1524970</guid></item><item><title>Piotr Szymczak</title><link>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1524974</link><description>co do jurnych byczków, to ja tradycjonalistą jestem. Dla mnie mnogość partnerów nie jest ważna i niezależnie czy dotyczy to kobiet czy facetów. Ważne by posiadać czyste konto, idziesz na luzie z kimś na &quot;numerek&quot; idź i się baw bylebyś nie krzywdził/krzywdziła innej osoby. Na zasadzie dziewczyna w domu albo na uczelni a byczek dokazuje na boku.

Inna sprawa to to o czym piszesz - oczywiście się zgadzam :)

Co do kobiet, bo pewnie zaraz natkniesz się na tekst &quot;Arab lepszy od Polaka&quot; :) to spieszę wyjaśnić. 
osobiście boję się wyemancypowanych kobiet, takich bardzo otwartych, no może się nie boje ale ja mam pewne granice których nie przekraczam i czasem gdy taka kobieta się zagalopuje ze swą otwartością to może zrobić się głupio. Ale nad wyraz cenię sobie kobiety które wiedzą czego chcą, czy to chodzi o seks czy o inne aspekty, ale głównie o seks. Czymś nagannym (może złe słowo) wydaje mnie się taka gra, na zasadzie uwiedź mnie idźmy do łózka ale by nie wygladało to tak że jestem łatwa. Dlatego in plus uważam kobiety świadome potrzeby w danej chwili, inna sprawa czy przygodny seks to coś rozsądnego no ale ...
</description><pubDate>Mon, 10 May 2010 21:35:45 +0200</pubDate><guid>http://szymczak.jogger.pl/2009/11/16/co-jest-pierwsze-seks-czy-milosc/#c1524974</guid></item></channel></rss>
