Będziesz dzień święty święcił w centrum handlowym
Mamy jeszcze listopad, ale pierwszy śnieg już spadł więc jest idealny czas na świąteczne stroiki na wystawach, na choinki na placach centrów handlowych i galerii. A z racji, że mamy niedzielę to oczywiście jak nakazuje religia dzień święty święcić trzeba, no i świętujemy właśnie w tych centrach handlowych, Manufakturach i Galeriach zupełnie bez celu w pogoni za zakupami otumanieni wszędobylskim konsumpcjonizmem.

foto by w00kie na licencji CCTak byłem dziś w Manufakturze w kinie Cinema City na filmie „Saga „Zmierzch": Księżyc w nowiu”, padło na niedzielę, bo akurat znajomi mieli czas, to co zobaczyłem na parkingu na głównym placu Manufy, to był istny szok. Ludzi jak Mrówków, w kinie to samo diabelnie długa kolejka. Skąd się wieli ci ludzie w niedziele o 18. Więcej Was mama w domu nie miała :)
Od dłuższego czasu zauważam kult niedzieli w centrum handlowym i nie mówię tu o wyskoczeniu na obiad, piwo ze znajomymi do pubu czy restauracji. Mówię o bezcelowym snuciu się między setką sklepów, tysiącem półek. Oczywiście spory procent dokonuje jakiegoś zakupu inni albo polują na promocję, albo snują się tak zupełnie bez celu. Mówi się, że jest kryzys, jaki kryzys, te wyfiokowane panienki nie noszą chyba pustych papierowych toreb po markowych ciuchach czy perfumach. To, co kiedyś widzieliśmy tylko na filmach z USA teraz staje się obecne w naszym życiu. Ja się temu dziwię, ale nie mi zabraniać innym biegania z dziesiątkiem toreb po Manufakturze, nie zabraniam się też bezcelowego snucia się po holach wszelkiego rodzaju Galerii, ale czy ludzie serio nie mają nic lepszego do roboty tylko takie spacery. Kiedyś w niedziele szło się do parku, do kina, na ryby, teraz chyba po kościele wypada od razu do centrum handlowego.
W Łodzi lada dzień, mamy wielkie otwarcie salonu Ikea, ponoć nie zmieściło się w Warszawie i wybudowali molocha w Łodzi. V.I.P. mogli już kupić sobie wypasione taboreciki i inne produkty marki Ikea, otwarcie dla pospólstwa 27 listopada, prorokuję w najbliższym czasie przesunięcie się epicentrum życia zakupowego. Teraz wszyscy będą stali w tych godzinnych kolejkach, by kupić sobie fajny kubek, nową zastawę albo taborecik. Ja się nie wybieram, no może w kwietniu jak już wszystkim ta Ikea spowszednieje :) Ale najchętniej to i tak bym zrobił zakupy online, by nie musieć stać w kolejkach.
Marudziłem trochę, ale i tak miałem miły dzień, film Saga „Zmierzch”: Księżyc w nowiu, cóż widziałem lepsze, ale skoro to nie ja płaciłem za bilet :) na szczęście potem było piwko i czekolada w przytulnej kawiarni gdzie było mało osób więc wieczór wyjątkowo udany.
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±

Komentarze do wpisu "Będziesz dzień święty święcił w centrum handlowym":
1.
23 listopada 2009, 02:46:22
Ty narzekasz na zwykły przed świąteczny weekend w galeriach:/ A co mają powiedzieć Krakowianie tacy jak ja, gdzie właśnie w sobotę otwarto ponoć największe centrum handlowe w zachodniej europie. A tak naprawdę to wasza manufaktura jest chyba większa (przestrzeń użytkowania/sklepów).
I fakt, o oczywiście na dzień dobry świąteczna oprawa, np Bonarka Orion Express wśród śniegów :/
2.
23 listopada 2009, 02:57:20
SpeX nie mam danych co do powierzchni użytkowej, ale mnie trochę przytłaczają takie molochy, gubię sie i czasem szczerze podziwiam kobiety że dają radę w kilka godzin obejść wszystkie sklepy :)
3.
23 listopada 2009, 09:25:24
Też wczoraj przeżyłam szok jak poszłam do kina do naszego Centrum Handlowego. Normalnie w niedzielę koło 18 było OK. Wczoraj masakra. Brak miejsc na parkingu, w środku dekoracje świąteczne, Mikołaje i pierun wie co jeszcze. Poczułam się trochę jak na innej planecie :-D
4.
23 listopada 2009, 11:10:37
Ika czemu nic nie mówiliście że będziecie w Łodzi :) Dokładnie taki sam widok u nas, znajoma grzecznie 17:45 w ogonku do kas się ustawiła, a kolega polował na miejsce 20 minut, a parking w Manufakturze mamy zajebiście duży, ot samochodzik na samochodziku :) Cóż począć taka nowa świecka tradycja
5.
23 listopada 2009, 11:11:27
Nie byliśmy w Łodzi... do naszego CH :)
6.
23 listopada 2009, 11:12:51
Ika wie wiem :) ale Twój opis tak bliski temu co ja wczoraj widziałem w Łodzi, nie mogłem się opanować :)
7.
23 listopada 2009, 11:13:31
Hehe :-D Ja już za duża na kulanie się do Łodzi jestem ;-)
8.
23 listopada 2009, 11:20:01
Ja wprawdzie nie spodziewam się potomka, ale kulanie się po Łodzi z moimi kg też nie jest łatwe :)
9.
23 listopada 2009, 17:02:50
SpeX: Jesteś na bakier z geografią: albo w Krakowie, albo w Zachodniej Europie.
10.
23 listopada 2009, 23:26:13
Fakt, miało być wschodniej europie :P
11.
24 listopada 2009, 10:52:08
Piotrek, podziwiam Twoją łatwość przelewania myśli na papier...
Dodaj komentarz: