Linux dla blondynek - ewangelizacja
Bezpieczny system, bez wirusów, niespodziewanych zachowań, skrojony dokładnie do Twoich potrzeb. Jednocześnie dbający o to byś sam nie zrobił sobie krzywdy, odpadają problemy, że ktoś podeślę ci plik exe, w którym będzie wirus, będziesz się cieszył długim działaniem komputera bez awarii softu. Prawda, że brzmi jak bajka, ale swoje tezy opieram się na kilku wdrożeniach tego systemu zarówno u osoby starszej (60 letnia pani), oraz kilku przedstawicieli pokolenia dorastającego. Wszyscy oczywiście zadowoleni.
Taką oto tezę postanowiłem umieścić w swoim pierwszym tekście na BlondIt.pl, sympatyków Linuksa, zachęcam do przeczytania, proszę tylko nie linczujcie :) Cały tekst "... to, co komputer powinien posiadać w środku ..." Jako że serwis na starcie przyda się dawka dobrego ruchu :)
±



Witam,
przedstawione tu opinie są moimi własnymi, czytasz je dobrowolnie i
na własne ryzyko :)
Piszę o Internecie, IT, mediach, rozrywce i kulturze, nie
stronię od tematów naturyzmu i sauny. Jesteś mile
widzianym gościem. Pozdrawiam Piotr Szymczak



Komentarze do wpisu "Linux dla blondynek - ewangelizacja":
1.
26 listopada 2009, 09:40:01
Linux powinien mieć puzzle :). Po paru miesiącach bezproblemowego użytkowania Ubuntu na pewnym laptopie, mój szef musiał zainstalować XP, bo nie było żadnych porządnych puzzli...
2.
26 listopada 2009, 09:41:20
puzle, saper to podstawa no i "madżąg" no ale akurat madżąg w Ubuntu jest na wypasie, ale chyba nie standardowo :)
3.
26 listopada 2009, 09:44:14
Akurat "mahjong" jest w pakiecie gier, które są defaultowo (przynajmniej od wersji 7.10). Ale brak puzzli...
4.
26 listopada 2009, 09:46:27
ja zwykle nie zaglądam w te rejony, więc nie mam rozeznania :) ale pamiętam, ze sudoku jest i jakieś inne logiczne :) Puzle to chodzi o jakieś puzzle konkretne, czy teraz w Windowsach też to dołączają ?
5.
26 listopada 2009, 09:47:40
Bierzcie i korzystajcie z http://ipuzzle.pl
6.
26 listopada 2009, 09:49:55
Chodzi o puzzle, czyli obrazek podzielony na kawałki, które trzeba złożyć w całość.
I niestety nie mogły być on-line...
Niby coś takiego jest, ale ja jestem prosta lama i kompilacja ze źródeł jest ponad mnie.
7.
26 listopada 2009, 09:53:05
Mojego starego prezesa zadowalał dobry antywir, to jeszcze były czasy 2002 -2004 rok więc nie było takiego prostego Ubuntu, czyszczenie i przywracanie kompa robiłem co tydzień. Bo tak buszował na stronach z laskami online. Widać jedni wolą puzzle inni laski ale ceche mają wspólna - obaj wzrokowcy :)
8.
26 listopada 2009, 09:54:30
Khem, no akurat komputer należy do mamy mojego szefa :P...
9.
26 listopada 2009, 10:00:21
Ups :)
10.
26 listopada 2009, 10:14:55
Wywaliłbym "plik exe. w którym będzie wirus". Po prostu "wirus". Piszesz wszak dla blondies :)
11.
26 listopada 2009, 10:16:17
No ale nie róbmy z ludzi idiotów :)
12.
26 listopada 2009, 11:06:32
masz rację, też wyznaję zasadę: nie rób tego, co zostało już dawno zrobione ;)
Dodaj komentarz: