NKtalk już razi

Nie wszyscy są fanami Naszej Klasy, portal ma wielu „wrogów” lub ludzi nieprzychylnie nastawionych i to od zwykłego Kowalskiego zaczynając, a na prezesach koncernów medialnych kończąc. I czasami mam chwilę, że gotów jestem też nie lubić Naszej Klasy.

Nasza Klasa ukrywa GG i Skype

Ocalony karp

Właśnie oglądam zdjęcia mojego kolegi, który na stronach Gazety ilustruje uwolnienie karpia.Ilustracje dość specyficzne jak na miejsce w którym się ukazały, to samo idea „uwalniania karpia”.

zabity karp na Święta Bożego Narodzenia
Screen zajumany z gazeta.pl/lodz

Osobiście nigdy nie uwalniałem karpia, a w moim domu nigdy się go nie kupowało tylko zawsze łowiło w stawie lub w rzece, więc ratowanie tych ryb jest mi obce. Mam nadzieję, że karp Bartka przeżyje w stawie do kolejnych Świąt.

Nie płacę za "przedruk"

Kilka dni wstecz, część internetowej społeczności mogła się spotkać z badaniem, które było przeprowadzone na kilku blogach. Badanie miało na celu wzbudzić dyskusję o płatności za conntent na blogach, oaz wstępnie przedstawić szacunkowe przychody płynące li tylko z opłat za treść.

Opłata za treść na blogu
Foto na licencji CC


Przyznam, że trochę się zdziwiłem, pomysłem płacenia za conntent, niby zamysł nie jest nowy i podobno za wielką wodą jest stosowany, mam jednak wątpliwości czy nasze blogi są gotowe, by przejść do tego etapu. Przeczytałem kilka dyskusji, które wykreowały się na wielu blogach na temat tego badania, jedne krytyczne, inne nastawione przychylnie, niektórzy deklarowali, że będą płacić i czytać. Pojawiały się też porównania do mediów tradycyjnych, czyli do prasy, telewizji i radia. Tak sobie myślę nad tym, co przeczytałem i pytam gdzie sens, gdzie logika?

Szczypta obłudy na Naszej Klasie

Nasza Klasa nieco obłudy na co dzień i od Święta.

Pozory anonimowości w sieci dają ludziom poczucie bezkarności za wypowiadane słowa i tak od czasu do czasu obserwuję, osobiste wycieczki niektórych osób na tym blogu, którzy pod maską „nieznajomy” pozwalają sobie na uszczypliwości czy polemikę poniżej pewnego poziomu. O dziwo w rozmowach face2face już nie są tacy odważni. To samo dzieje się na wszelkiego rodzaju portalach społecznościowych, rzadko kto ma odwagę skrytykować wygląd koleżanki czy zachowanie kolegi.

Nasza Klasa tylko miłe komentarze

Jakiś czas temu Tomek zwrócił uwagę w komentarzach do jednego ze wpisów, że nie może się nadziwić tej naszej życzliwości prezentowanej na Naszej Klasie. Jak obiecałem, tak będę chciał podywagować na dany temat.

Wszystko powinno być online

No może poza seksem, ten „odgrywany” online ponoć nie dorównuje nawet temu najgorszemu w realu. Właśnie wróciłem z niezrealizowanych zakupów w markecie, towarzyszył mi nieodłączny przyjaciel każdego faceta, czyli Listonic, mimo to się nie udało. Zakupy robione w sposób tradycyjny mnie przerastają.

Zakupy w markecie
Foto na licencji CC

Nigdy nie lubiłem robić zakupów w markecie, wolałem wydać więcej i kupić w osiedlowym sklepiku. Pewnie z przyzwyczajenia, pewnie dlatego że zawsze było mnie stać, by wydać 50 groszy więcej na butelkę tej samej wody mineralnej, a może dlatego że wolałem czas robienia zakupów przeznaczyć na coś mi milszego kosztem tych kilkunastu złotych zaoszczędzonych na sprawunkach. Może dlatego, że łatwo się przyzwyczajam i zaprzyjaźniam i zapamiętuje rozkład półek w małych sklepach, tutaj pozdrowienia dla Pań z Kurczaczka i Studencika na łódzkim Lumumbowie, karmiły mnie przez wiele lat mojej bytności na tym osiedlu.