Szczypta obłudy na Naszej Klasie
Pozory anonimowości w sieci dają ludziom poczucie bezkarności za wypowiadane słowa i tak od czasu do czasu obserwuję, osobiste wycieczki niektórych osób na tym blogu, którzy pod maską „nieznajomy” pozwalają sobie na uszczypliwości czy polemikę poniżej pewnego poziomu. O dziwo w rozmowach face2face już nie są tacy odważni. To samo dzieje się na wszelkiego rodzaju portalach społecznościowych, rzadko kto ma odwagę skrytykować wygląd koleżanki czy zachowanie kolegi.

Jakiś czas temu Tomek zwrócił uwagę w komentarzach do jednego ze wpisów, że nie może się nadziwić tej naszej życzliwości prezentowanej na Naszej Klasie. Jak obiecałem, tak będę chciał podywagować na dany temat.
Niewiedza kosztuje brakiem anonimowości.
Każdy komputer zostawia w necie ślad, bla bla bla, a mając dostęp do statystyk, można sporo wyczytać począwszy od tego jakiego komputera ktoś używa, a kończąc na tym gdzie mieszka. Kilka osób czytając moje wypociny na tym blogu, zapędziło się w swoich rozważaniach na temat mojej osoby. Podjąłem polemikę, dając czas na ustosunkowanie się do niej, a potem chamsko zablokowałem IP i wywaliłem komcie. Rzekomo to osoby, które mnie znają czy to z uczelni, czy z akademika, ale pozwalanie sobie na osobiste wycieczki to nie jest, to co ja lubię. Sam na forum publicznym staram się nie wyrażać opinii o innych osobach i szanować dyskutantów. No i wszędzie podpisuję się imieniem i nazwiskiem, a jeśli coś leży mi na wątrobie to dana osoba dowiaduje się tego z moich ust, niby tak nie wiele, ale dla niektórych to dalej są wyżyny, na które trudno się wznieść. Takie obrażające czy też kłamliwe słowa rzucane w necie dziecinne i mało odważne, bo wszyscy myślą, że są anonimowi, jeśli podpiszą się kolega z LO czy znajomy z akademika.
Otóż jak się okazuje, ta anonimowość jest pozorna i z dużym prawdopodobieństwem można znaleźć kogoś, kto pozwolił sobie na zbyt wiele. I przy kolejnym spotkaniu jak się widzi, że tak osoba udaje niewiniątko to można łatwo ją naprostować, o co jej chodzi i czemu się przypi...la. Oczywiście o ile do takiego spotkania dojdzie, bo osobiście nie byłbym zainteresowany spotkaniem z taką osobą, no chyba tylko po to by ją uświadomić, że wiem, że to ona coś napisała.
Ludzie myślą, że są zupełnie anonimowi i dlatego pozwalają sobie na uproszczenia, obrażanie kogoś, czy bycie chamskimi. Zakładają, że w necie rzucone słowa nie pozwolą ich zdemaskować, w realu, gdy kogoś obgadają, zawsze istnieje ryzyko, że ktoś się wyłamie i na innym spotkaniu powie, że Paulina czy inna osoba to mówiła, że coś tam … Szczypta anonimowości sprawia, że niektórzy piszą/mówią, więcej niż powiedzieliby o danej osobie w obecności innych oraz dużo dużo więcej, niż powiedzieliby zainteresowanemu prosto w oczy. Taka swoista dwulicowość i obłuda. Ja wychodzę z założenia, że jeśli z kimś się widuję i mam z nim jakiś kontakt, to ta osoba wie, co o niej myślę, a skoro się z nią spotykam, to akceptuję jej sposób bycia i zachowania. Co do innych których tylko znam, opinie mogę mieć różne, czy to że koleżanka z pracy ma ciągły PMS i potrzebuje „bolca” mnie jakoś interesuje, w rzeczy samej nie. To jej sprawa, nie jest moją bliską znajomą więc ni to na jej hipotetycznym blogu ni to do osób trzecich czy czwartych nie będę pisał, czy mówił, że Kowalska to bolca szuka i wreszcie z litości ktoś powinien jej pomóc, bo ma ciągły PMS. Inni myślą i robią inaczej, nawet jeśli nie należą do najbliższego kręgu znajomych, to uzurpują sobie prawo do skomentowania, a Ty byleś taki czy owaki, albo taka czy inna. Najczęściej nie znając sprawy, komentują jakiś wycinek, ale gdy spotkasz ich na ulicy to gotowi Ci nawet kawę postawić. Wszak wiele lat i w ogóle …
Wszyscy mili na Naszej Klasie.
Powyższe wypociny mają pokazać, jacy bywają ludzie jak myślą, że są anonimowi, na największym polskim portalu społecznościowym, jakim jest Nasza Klasa sytuacja jest zgoła odmienna. Tam nikt ci w komciu nie napisze, że Twoje zdjęcie z Egiptu jest mało oryginalne, mimo że 10 osób z Twojej Klasy ma zrobione w tym samym miejscu z tą samą piramidą w ten sam sposób. Wszyscy są mili, czasami aż za bardzo. Oczywiście dwulicowość i obłuda też na stałe tam zagościła, ale w zupełnie innym wydaniu, bardziej strawnym, dla która osoby otrzymuje taki komentarz. Dlaczego tak się dzieje, dlatego że nie wielu jest śmiałków, którzy córce sołtysa pod zdjęciem napiszą „ale jesteś gruba, tak samo, jak Twoja matka i babka, ta dieta nic ci nie pomaga”. Osobiście nie znam takiej osoby, która w bardziej lub mniej kulturalny sposób skomentowałaby zdjęcie kogoś innego, podpisując się pod tym imieniem i nazwiskiem. Oczywiście w poza internetowej aktywności kiczowate zdjęcie znajomej ze ślubu, może wzbudzić sensację i niezdrowe zainteresowanie oraz komentarze. Na forum publicum nikt tego głośno nie powie. Stąd biorą się same śliczne komentarze, achy i ochy, nawet jeśli jest to krzywda robiona koleżance, ot czasem brakuje nam odwagi, by napisać prywatną wiadomość, wiesz jednak lepiej było ci we wcześniejszej fryzurze, zwykle ludzie piszą Kasia nowa fryzura bomba. Taka Kasia czy inna Zosia idąc kolejny raz do fryzjera, prosi o powtórkę fryzury, mimo że wygląda w niej jak 100 nieszczęść, no ale przecież na NK miała 100 komciów i same zachwyty.
Ludzie, w ten sposób wyrządzacie krzywdę innym, ja w sytuacji, kiedy nie stać mnie na wiadomość zwyczajnie powstrzymuję się od komentarza, bo niby w imię czego mam zachwalać jakieś zmiany w wizerunku koleżanki, skoro w żaden sposób nie są one korzystne dla niej w moim odczuciu.
Tutaj nasuwa się kolejne pytanie, czemu ludzie wzajemnie się komplementują, mimo że dane zdjęcie czy aktywność nie zasługuje na pozytywną opinię. Czy nie mamy odwagi na krytyczną opinię podpisując się nazwiskiem? Czy nie chcemy zrobić komuś przykrości negatywną opinią? Jak to jest, ktoś czuje się na siłach odpowiedzieć ?
W przypadku chamskich anonimowych komentarzy, sprawa jest prosta, większość ludzi jest chamska, zawistna i zazdrosna, więc z lubością oddaje się uderzaniu w głowę tych, którzy choć trochę próbują być inni, którym coś się udaje etc. Co z tymi pozytywnymi, a śmiem twierdzić w 80% obłudnymi, komentarzami. No co ?
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±

Komentarze do wpisu "Szczypta obłudy na Naszej Klasie":
1.
21 grudnia 2009, 18:43:57
Praktycznie nie korzystam z NK, a w szczególności nie oglądam zdjęć i nie czytam forów, czy jak to się tam akurat zwie, ale co mi szkodzi trochę pofilozofować?
Otóż wydaje mi się, że NK jest przez wielu odbierana jako kontynuacja przestrzeni publicznej. Nie wiem, jak tam jest z anonimowością, są jakieś bezsensowne konta fikcyjne, których nie rozumiem, ale mniejsza o to. Jeżeli ludzie dokoła ciebie przyjmują pewne reguły gry, uznajesz je za coś naturalnego.
Jeżeli ktoś umieścił bzdurną fotkę z wakacji i go pochwalili, to wypada się odwdzięczyć. Jeżeli na spotkaniu u znajomych ktoś zawsze udaje zachwyt, to i na NK będzie się bał być szczerym. I wreszcie: jeżeli ktoś dobrze się czuje w towarzystwie wzajemnej adoracji, to czemu miałby je porzucić w świecie wirtualnym?
Na forach, opierających się na anonimowości pewnie ludziom łatwiej jest wydobyć z siebie agresję. NK z założenia nie jest anonimowa, a na dodatek panuje tam z definicji sielska atmosfera (och, ach, to moi starzy znajomi!) -- użytkownicy to wyczuli, a może w dużej mierze sami to wywołali. Poniekąd to dobrze świadczy o samej NK, choć źle o ludziach, którzy ponad szczerość i życzliwą krytykę stawiają potrzebę szybkiej afirmacji tanim kosztem.
Ale to tylko rozważania niepoparte żadną prywatną obserwacją.
2.
21 grudnia 2009, 21:18:42
Wiesz co, taka ludzka natura, że lubimy kłamać w żywe oczy słodząc sobie, a za plecami gdy nikt nie słyszy bluzgać na kogoś jak szewc.
W internecie jest to łatwiejsze bo gdy podpisani jesteśmy jako gość, czujemy się anonimowi i często mamy złudzenie, że nikt nie dowie się kim jesteśmy.
Jednak z tego zwykle się wyrasta, niektórym zostaje to tylko na stałe.
Na naszej klasie ludzie sobie słodzą bo może boją się tego, że jeśli wypowiedzą się negatywnie to zostaną przeklęci za to przez znajomych. Z drugiej strony liczą może na wzajemność i jakiś miły komentarz na profilu, żeby inni widzieli jak jesteśmy lubiani.
Czasem lepiej jednak niektóre rzeczy przemilczeć i nie pisać nic czy to na naszej klasie czy gdzieś indziej.
Pozdrawiam
3.
22 grudnia 2009, 10:27:28
W kilku znaczeniach, które użyłeś "nie wielu" piszemy razem!
4.
27 grudnia 2009, 14:41:49
Trudno się z Tobą nie zgodzić :) Mam jeszcze dwie uwagi:
- co do NK to mnie najbardziej bawi to, że bardzo rzadko pod ładnymi zdjęciami kobiet (w nowej fryzurze, opaleniźnie itd.) pojawiają się opinie mężczyzn, za to można poczytać ochy i achy wszystkich "przyjaciółek", zwłaszcza tych o których wiadomo, że najbardziej obrabiają tyłek...
- co do anonimowości to ja dużo działam na GoldenLine bo tam raczej wiadomo kto jest kto i mam zasadę nierozmawiania z anonimami oraz niewpuszczania takich osób do grup - proste i jasne!
Generalnie wybieram jedynie fora, listy i grupy gdzie przynajmniej wirtualnie wiem z kim mam do czynienia...
5.
31 stycznia 2010, 17:57:01
Przeczytałam z zainteresowaniem i niestety ale taka jest i NK i takie życie.W życiu też króluje obłuda więc dlaczego tak bardzo obruszać się na nieszczere opinie "przyjaciółek"??Zawsze jest wybór można nie uczestniczyć i nie "obrabiać".Pozdrawiam szczerze.
Dodaj komentarz: