Naga opiekunka do dziecka
Tytuł mógłby być odzwierciedleniem wielu męskich fantazji (panów ~40-tki), żona w delegacji, małe dziecko i naga niania, ale nie, notka nie będzie o tym :) Zdarza mi się wchodzić na wątki na forum,gazeta.pl, które są „zajawiane” z głównej strony Gazety, rzekłbym, że robię to nawet dość często. Zdaję sobie sprawę, że niektóre tematy mogą być prowokacjami, jednak obserwacja i lektura ich dostarcza wielu wrażeń i świadomości tego jak społeczeństwo patrzy na pewne kwestie.
O co chodzi z tą nagą nianią? Otóż jest 3,5 roczne dziecko płci żeńskiej, które od 3 lat chodzi na basen, jest też niania, ona zajmuje się nim i wspólnie od 3 lat razem pływają. Niania kąpie się nago, pod prysznicem na basenie. I tutaj następuje szereg opinii na temat tego czy tak być powinno? Niania nie ma wątpliwości, że robi dobrze, to samo rodzice dziecka, ale opinia z zewnątrz jest taka, że tak się nie powinno.
Troska o dziecko.
Wiadomo w dzisiejszych czasach, ludzie mają różne pomysły, nie można nikomu ufać, a tym bardziej nagiej opiekunce do dziecka. Pisząc już całkiem poważnie, to rozumiem, że ktoś może się niepokoić o własne dziecko, ale jeśli zatrudnia nianię, kiedy jego dziecko ma 6 miesięcy, to jest bardzo zapracowany, obrzydliwie bogaty. Jeśli kocha to dziecko, to raczej nie zatrudniłby kogoś, kto mógłby robić pociesze krzywdę. Idąc dalej, jeśli, niania zabiera niemowlaka na basen to wiadomo, że musi jego oraz sama się przebrać i umyć. Rodzice dziewczynki podjęli taką decyzję, licząc się z tym że niania ma się opiekować dzieckiem, a co za tym idzie nie zostawi go na korytarzu, by samemu móc się umyć.
Dziwi mnie jednak reakcja ludzi, bo czy nie powinniśmy założyć, że rodzice podejmując jakąś decyzję, robią to świadomie i w trosce o dobro dziecka. Co może stać się małej dziewczynce, jeśli zobaczy większą lub mniejszą „myszkę” na basenowych prysznicach?
Jak się myjesz na basenie? Aspekt nagości.
Sprawa pewnie jest bardziej złożona niż zwykły strach społeczeństwa przed pedofilią i innymi zboczeniami. Bo do takich aktów zazwyczaj dochodzi w zaciszu domowym, gdzieś na uboczu, gdzie można dziecko odizolować etc.
Wydaje mi się, że kluczowym dla postrzegania i oceny zachowania niani, jest to, że nasze społeczeństwo się wstydzi, wstydzi się samo siebie, a nagość traktuje jako temat tabu i przejaw erotyzmu. Nic w tym złego (w poczuciu wstydu), choć osobiście jestem zwolennikiem pewnej otwartości w tej dziedzinie. Szanuję to że nie wszyscy myślą tak jak ja i rozumiem, jeśli potrafią sensownie uargumentować swój strach/wstyd przed nagością (czy to w miejscu koedukacyjnym czy też jednopłciowym).
Wiadomo, nie każdy będzie się dobrze czuł w koedukacyjnej saunie (saunowanie zgodnie z zaleceniami), to samo koedukacyjna przebieralnia na basenie czy plaża naturystów. Każdy ma jakieś zasady, którymi się w życiu kieruje … i ja to szanuję.
Aspekt nagości budzi wiele kontrowersji i obaw zarazem, niejednokrotnie pisałem o tym że w pewnych okolicznościach nagość jest akceptowalna, a wręcz pożądana dla zdrowia. Pisałem też, że czasem mam problem ze zrozumieniem osób, które się wstydzą iść na saunę, argumentując, że nie będzie się pokazywała/pokazywał nago przed obcymi. Byłbym w stanie zrozumieć osobę, która większość swojego życia opierała się na wzajemnej miłości, 1 umiłowany partner, ja jestem tylko dla misia a misio tylko dla mnie i takie klimaty. Rozumiem też tłumaczenia osób, które nie chcą, by ktoś konkretny widział je nago, bo byłoby to niezręczne w pracy (moje koleżanki nie raz w saunie trafiły na swoich szefów, kolegów z pracy etc.). Zupełnie nie przekonują mnie tłumaczenia kogoś, kto wyspecjalizował się w jednorazowych podbojach klubowych i jako dobry łowca (dotyczy płci obojga) nigdy nie wracał z takiego polowania z pustymi rękami :). Gdy ktoś taki mówi o wstydzie, o obcych ludziach, o tym że nie będzie się pokazywał nago przed obcymi facetami etc. to jedyne, na co mnie stać to pusty śmiech … Bo idąc do łóżka z dyskotekowym partnerem, nie sypiają w koszulach z dziurką, jak za czasów średniowiecza? Ale to taka mała koedukacyjna dygresja.
Co do nagości na basenie, pod prysznicem dedykowanym dla jednej płci i wstydem związanym to tego zupełnie nie potrafię zrozumieć. Każdy pan/pani ma w zarysach to samo we „wstydliwym miejscu”, idąc na basen trzeba się umyć. Sam nie wyobrażam sobie mycia się w kostiumie, a niestety takie zachowanie jest normą na basenach. Czy i czemu aż tak bardzo wstydzimy się samych siebie pozostając w obrębie jednej płci? Czy to normalne, moim zdaniem niekoniecznie. Zwłaszcza że w opisywanym przypadku dotyczy dwóch kobiet, dlatego nie rozumiem niektórych komentarzy w dyskusji.
Korzystając z wielu basenów, ze zgrozą obserwuję, jak ludzie udają, że się myją, choć są też powody do tego, że może będzie lepiej. Nie jeden raz widziałem jak ojciec z synem czy z córką, biorą prysznic i tata tłumaczy a teraz ściągamy majty, bo trzeba się umyć. Więc może nowe pokolenia będą się myć na basenach i niania biorąca prysznic ze swoją podopieczną nie będzie budziła sensacji.
Ciekaw jestem Waszych opinii na temat higieny na basenie i opisanej sytuacji. Widujecie ludzi, którzy nakładają żel do swoich kostiumów i wytwarzają pianę :)
Opisywany wątek z nagą nianią na forum.
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±

Komentarze do wpisu "Naga opiekunka do dziecka":
1.
13 stycznia 2010, 17:49:24
to po co kostium kapielowy na basenie skoro potem i tak wszyscy z niego wyskakuja? ;)
2.
13 stycznia 2010, 17:55:54
Normy społeczne, wiesz np. na imprezach dla naturystów kostiumów się nie używa :)
W innych krajach sa godziny bez kostiumów na basenie, u nas to się jeszcze długo nie przyjmie i wcale nie twierdzę że to źle ;)
3.
13 stycznia 2010, 18:00:00
w wakacje mimo ze mam ubrana bluzeczke to i tak spora czesc facetow sie slini wiec nie wyobrazam sobie pojscia na basen (albo plaze dla naturystow) bo meska czesc spoleczenstwa zacznie tam chodzic nie dla zdrowia i poprawienia kondycji ale dla widowiska darmowego. nie dziekuje :)
4.
13 stycznia 2010, 18:03:50
Ja z kolezankami co roku bywamy, niezdrowych zainteresowań nie zauważyłem, na prawdę zimna woda w Bałtyku działą cuda :)
5.
13 stycznia 2010, 18:10:30
to co zakryte jest o wiele ciekawsze niz wywalone na wierzch ;)
6.
13 stycznia 2010, 20:12:20
@thot i dlatego zapewne prawda jest to o czym pisze Piotr, ze na takich plazach nie ma takiego masowego slinienia jak to sobie wyobrazasz.
Ale fakt faktem ze smieszy mnie jak widze kogos kto wchodzi pod prysznic i "myje" sie w kapielowkach. Zawsze przypominam sobie wtedy cos takiego jak "instrukcja korzystania z WC" widziana na jakims wyjezdzie w gory w ktoryms z popularniejszych schronisk.
7.
13 stycznia 2010, 21:37:53
http://www.atlantis-plywalnia.pl/atl_m3.htm#regulaminy
Punkt 16
8.
13 stycznia 2010, 21:44:18
@Makdaam a wydawało by się że Poznań to nowoczesne miasto :) Serio, nie kumam jak można się myć w kostiumie ...
9.
13 stycznia 2010, 21:45:10
w domu mozesz sie wyszorowac dokladniej ;)
10.
13 stycznia 2010, 21:50:01
No dobra, ale chodzi o zwykła higienę, idąc z "miasta" po pracy, no kurde nie chce pisać ale mnie zmuszacie. Ludzie czasem robią pipi czasem kaka :)po takiej kaka to jednak lepiej się umyć dokładnie, a w kostiumie to raczej nie możliwe.
11.
13 stycznia 2010, 21:51:28
po kazdym kaka i pipi wskakujesz pod prysznic? to moze cos nie tak z "technika"? ;)
12.
13 stycznia 2010, 21:52:36
@thot jesli jestem na basenie i wychodze do toalety to TAK, potem jeszcze raz wchodze pod prysznic, tak dla ogolnego dobra i zdrowia bliznich [i mojego tez]
13.
13 stycznia 2010, 21:54:32
No nie, ale jak po takim kaka nie umyje się z 600 osób, a wiadomo jedni dobrze sobie radzą z "czynnościami po kaka" inni gorzej, jednak dla dobra ogółu wolę by ktoś 4 litery mysłem i ciepłą woda jednak obmył :)
14.
13 stycznia 2010, 21:56:21
a innym sie wogole nie chce wylazic z wody i robia pipi do... wiec to czy sie umyjesz czy nie to masz czyste... ale sumienie :P
15.
13 stycznia 2010, 21:59:51
na basenach na których bywam stosują jakieś barwniki, które koloryzują pipi :) Ale fakt, na basenie kilka razy wykryli gronkowca, z czegoś to się bierze, bo nie wierzę że z samej wody :)
16.
13 stycznia 2010, 22:04:37
niektorzy zamiast sie myc ida sie po prostu wykapac... (autentyk) :P
17.
13 stycznia 2010, 23:20:10
I to jest właśnie przykre, jak może być dobrze, skoro ludzie nawet umyć się nie umieją przed wejściem na basen?
18.
14 stycznia 2010, 10:00:20
Mnie najbardziej zaskakuje, że ludzie nie potrafią uszanować miejsca publicznego. Nie umycie się przed basenem czy małe siku to tragedia... No ale niestety to się chyba szybko nie zmieni :(
19.
14 stycznia 2010, 11:03:49
nie ma opcji że nie umyję się przed wejściem na basen i tego samego oczekuję od innych. higiena to podstawa.
20.
14 stycznia 2010, 13:28:01
@MiB ten MiB z NNS ? Powitać kolegę :)
@magdalena, stanikowo chcę wierzyć że jednak coś się zmieni, choć przyznaję że może być trudno bo jak widzę i czuje takie zapachy w komunikacji miejskiej to, myślę że długo poczekamy aż na basenie wszyscy dokładnie się umyją, nikt nie zrobi pipi, a po każdym kaka pójdzie się dokładnie wyszorować ...
21.
14 stycznia 2010, 14:11:24
Dla mnie też właściwe wydaje się umyć się porządnie przed wejściem do basenu (chociaż trochę trwało zanim to zrozumiałem, no cóż brak było dobrych przykładów). Jak porządnie, to raczej bez ubrania. Jak ktoś się wstydzi, to może za zasłonką.
Niestety, u nas sprawy zaszły tak daleko, że nawet gospodarze basenów potrafią zniechęcać do higienicznej kąpieli. Chociażby wspomniany przez Makdaam punkt regulaminu. Nawet nie sądziłem, że dojdzie do tego że zakaz rozbierania się pod prysznicem trafi do regulaminu. Na szczęście w regulaminie wielu obiektów wciąż jest, że należy się umyć i to nago… ale kto tam regulaminy czyta…
Mnie wystarczająco wkurza kartka „przebierać się tylko w przebieralniach” w męskiej szatni w gliwickim basenie… Bo jak to? Ściągać i zakładań majty n-razy, żeby się przebrać i wymyć pod prysznicem? Bo jeszcze inny facet zobaczy co w nich mam? A może sprzątaczka padnie trupem jak zobaczy gołego faceta? To niech pracę zmieni. Salowym w szpitalach np. to nie przeszkadza.
Przebieralnie niech będą dla tych wstydliwych. I kotarki przy prysznicach. Podział na szatnie i prysznice damskie/męskie zwykle już jest. To powinno wystarczyć.
22.
14 stycznia 2010, 14:14:42
Jajcus - akurat znam sporo basenow gdzie szatnia jest koedukacyjna i dlatego przebierac wolno sie tylko w przebieralniach, chocby Łódzkie - Fala i Wodny Raj, w Darłówku w aquaparku, z tego co pamietam to tez w Kraku jak bylem w aquaparku kiedys to bylo podobnie. Szatnia wspolna -> kabiny z przebieralniami -> a dopiero przy wejsciu do baseniu nie koedukacyjne prysznice
23.
14 stycznia 2010, 14:28:01
Jajcus, ja tez tego nie kumam, choć mam znajomych i o dziwo wykształconych i raczej wydawałoby się znajomych i słyszę teksty że on nie lubi jak mu jakiś stary dziad z pomarszczonym fiutem i wielkimi jajkami przed oczyma lata (mówię o prysznicu męskim i męskiej przebieralni). To samo laski, czasem jak gadają słyszę że jakaś na fitnesie się nie umyła po, albo że chodzi z wywaloną "p..ą" a one musza na to patrzeć. Ok gdyby jakiś facio chodził ze wzwodem po szatni albo pod prysznicem to też by mnie to raziło, wiadomo strach się schylić :) No ale jak wszyscy spokojnie (wiadomo pod prysznicami zwyle woda nie jest wrząca więc taka chłodna uspokaja ... Kiedyś w Teleekspresie mówili o aferze na basenie w Kędzierzynie Koźlu, że sprzątaczki wymusiły by panowie nie chodzili nago po przebieralni męskiej gdy one sprzatają, i chyba tez ta tym samym basenie była afera z babcią i wnuczkiem, którego to babcia zabierała e sobą pod damski prysznic a tam gołe baby (babcia oczywiście w 1 częściowym kostiumie się myła). @wikiyu Ja osobiście bywam i na Fali i zdarza mi się na Wodny Raj w łodzi ( mam jakieś 100 metrów) ale tam nie widziałem by przebieralnie były koedukacyjne. Może mamy inne definicje przebieralni, dla mnie oznacza to pomieszczenie w którym sa szafeczki ławeczka, ale niekoniecznie jest zasłonka z kabiną. Te 2 miejsca o których piszesz mają szatnie-przebiealnie na zasadzie wchodzisz przez bramkę witają Cię bosy do których wchodzisz, rozbierasz się, wychodzisz z boksu i idziesz do szafek a potem pod osobne prysznice. Tutaj wiadomo, po to sa te boksy by się w nich rozebrać i ie ma tu podziału na boks męski lub boks damski Na Wodnym Raju widziałęm coś takiego jak przebieralnia grupowa męska i damska, ale mogę sie mylić. W racając do boksów, to jedyna rozsadna propozycja na przebranie się, masz wieszaczek, półeczkę i chyba ktoś musiałby cierpieć na jakies zabużenia by latać tam na golasa :).
24.
14 stycznia 2010, 14:30:31
Piotrze przeczytaj jeszcze raz, albo ja cos pomylilem, albo ty ale chyba wyraznie oddzielilem pojecia "szatnia" od "przebieralnia"?
25.
14 stycznia 2010, 14:31:27
@wikiyu: No to wtedy rozumiem, że w szatni może być nagość niemile widziana. Ale u nas szatnie są osobne i ten „przepis” to tylko niepotrzebne utrudnienie.
Ale sytuacja o której piszesz też jest niekomfortowa… jeśli ktoś chce się umyć po basenie… to potem musi i tak w te mokre gacie włazić. Albo pójść najpierw po ręcznik żeby w nim spod prysznica wrócić…
O ile wszystko staje się prostsze, jeżeli prysznice są przy szatniach i można normalnie na golasa spod niego wyjść się przebrać. :-)
26.
14 stycznia 2010, 14:36:25
@wikiyu zwracam honor :) faktycznie jest tak jak mówisz, no ale dziwne by szatnie były rozdzielno płciowe, no bo i po co. w szatni zostawiasz płaszcz i ewentualnie buty a do przebieralni (czy to kabinowych czy pomieszczeń) idziesz sie rozebrać z tego co masz na sobie. Niestety znam osoby które na basen już w kapielówkach jadą, np rano do pracy a po pracy na basen i sie okazuje ze kąpielówki miał na sobie od rana. @Jajcuś, słuszność. @all Pnowie ale widzę że chyba mamy różne definicje szatni ... albo u mnie dziś niskie ciśnienie :)
27.
14 stycznia 2010, 14:39:13
Dobra to moze tak: Przebieralnia - pomieszczenie gdzie mozna bez krepacji za przeproszeniem "zdjac gacie".
Szatnia - miejsce gdzie zostawiamy rzeczy w ktorych przyszlismy,
W niektorych miejscach jest tak ze te dwa miejsca sa polaczone tj Mamy za kasami osobne wejscia dla Panow i Pan, i widzimy sie dopiero na basenie, czasem jest tak ze Szatnia jest wspolna [duza przestrzen z szafkami - fala], a przebieralnie to kabiny.
28.
14 stycznia 2010, 14:43:22
O to jednak moje ciśnienie :) Faktycznie na takiej Fali mogli by się dziwnie patrzeć jakby ktoś z kabiny do szafki poszedł na golasa, choć norma jest to na Nocach dla naturystów :) no ale to już inna bajka ...
29.
14 stycznia 2010, 21:18:26
dziecko chyba z zasady samej w sobie nie jest płci żeńskiej... mamy albo on, ona i ono.. to trzecie to dziecko
30.
15 stycznia 2010, 17:35:35
wracając do tematu 'NN': zachowanie niani jest oczywiście prawidłowe - pod jednym warunkiem....!!
pod warunkiem, że nie kąpie się z maleńką nago pod męskimi natryskami!! :D
31.
15 stycznia 2010, 18:17:44
@kate i z tego powodu niepocieszone są rzesze facetów w męskich prysznicach :)
32.
20 stycznia 2010, 14:11:27
No cóż moim zdaniem też niania postąpiła ok, przede wszystkim wedle zdania rodziców. Ja tam nie mówię jak mają wychowywać dzieci, to ich sprawa, póki nie łamią prawa jest ok.
33.
20 stycznia 2010, 14:19:24
Jacek w sumie jestem ciekaw reakcji jakby się okazało, że teściowa przy małej na golasa biega :) heheh albo teść :) No ale tak czy owak to kwestia tego jak rodzice zamierzają kształtować małego człowieka ... Ja jak byłęm mały to na wsi nie było basenu już nie wspomnę o nagich nianiach :(
34.
31 stycznia 2010, 19:58:30
tak poruszacie temat higieny głównie pod kątem bakteriologicznym ale spójrzcie na to tak:
jestem kobietą-mam bardzo suchą skórę-codziennie (tyle razy ile zażywam kąpieli)wcieram w ciało oleje,oliwki,tony kremów nawilżających lub natłuszczających, kosmetyki nie wchłaniają się w 100%, tworzą na skórze film-nie umycie się przed basenem lub mycie się w kostiumie jednoczęsciowym,który fantastycznie zatrzyma spływający kosmetyk plus do tego mydło spowoduje,że mnożąc te pozostałości przez liczbe kobiet korzystających z basenów i dokładając do tego odzywki do włosów bez spłukiwania,lakiery i inne dziwne mazidła-mogłoby się okazać, że pod koniec dnia pływamy w alchemicznej zupie albo producenci basenowych oczyszczalni przestaliby inwestorom udzielać gwarancji na swoje produkty...
35.
12 października 2010, 23:02:50
ja nie wiem skąd ten wstyd? jak chodzę na basen też widuję zawstydzone kobiety choć i tak wszystkie wyglądamy tak samo....
36.
13 października 2010, 09:04:06
@weronika basen basenem, ale sauna koedukacyjna to dopiero wstyd dla kobiet :)
Dodaj komentarz: