Aula – dużo pozytywnej energii
Właśnie oglądałem zapis video ze spotkania Aula Polska, pozwoliłem sobie na obejrzenie prezentacji marek Listonic i AdTaily i już żałuję, że tego typu spotkań w Łodzi nie ma. A jeśli są to, są to wydarzenia mniejszej rangi i z dużo mniejszą oprawą. Wszak mamby Boatcamp, MediaSzum, które z edycji na edycję robią się coraz większymi imprezami, jednak częstotliwość tychże jest niewystarczająca.
Na pierwszy ogień poszła prezentacja Kamila z Listonica, z rozmów z chłopakami głównie z Filipem, wiem sporo o aplikacji i planach. Oczywiście tego, co chłopaki trzymają w tajemnicy to nie wiem, ale pewnych rzeczy się domyślam …
Ostatnio zauważyłem choinkowy konkurs Listonica, nawet miałem o nim pisać, ale w necie zrobiło się tak głośno o chłopakach i całym Listonicu więc stwierdziłem, że może przy następnej okazji coś pomogę. Gratki za fajne nagrody i fajny konkurs, i sukces aplikacji w sleepie Apple.
Jak ktoś nie wie co to Listonic to odsyłam na stronę projektu – w skrócie: Lista zakupów na telefon, dostępna na maila w papierze i w Internecie, wprowadzasz zmianę w jednym miejscu a po chwili masz wszystko zsynchronizowane, idealne narzędzie dla par robiących wspólnie zakupy. Samej aplikacji choć mi się podoba i uważam za bardzo pomocną i funkcjonalną to z racji stylu życia używam jej dość sporadycznie, wszystkiemu winna wrodzona niechęć do zakupów. Te zazwyczaj „zlecam” komuś innemu, a jeśli robię je samodzielnie to wychodzi to z mizernym skutkiem. Choć przyznaję jak przyjaciółka robi zakupy to często aktualizuję jej wspólną listę zakupów właśnie za pomocą narzędzia Listonic. Osobiście listy tworzę rzadko, bo to zazwyczaj kobiety wiedzą co trzeba kupić do domu, ile masła czy jest jeszcze sól i inne takie … Ale produkt z czystym sumieniem polecam. Co do występu Kamila na Auli to bardzo rzeczowy, pełen profesjonalizm i nawet powiem, że występ lepszy niż rok temu w Łodzi na Boatcampie :) Wprawdzie publika domagała się „show me the many” ale brawo, że nie uległeś :) Tym samym stajecie się nie tylko najlepszą listą zakupów, ale jednocześnie najbardziej tajemniczym start-upem, pokazując jednocześnie, że kto cierpliwy tego ciekawość zostanie zaspokojona (ujawnienie inwestora). Chłopaki tak trzymać i kibicuję Wam …
W drugiej kolejności wrzuciłem sobie na ruszt prezentację AdTaily tutaj niestety obie Panie znane mi są tylko wirtualnie, a za każdym razem jak oglądam jakieś konferencje czy inne spotkania związane z Internetem, start-upami i społecznościami to jestem zaskoczony, tym co widzę. Mianowicie Julia bardzo młoda osoba i pełen profesjonalizm, strasznie fajnie wygadana, aż ma się wrażenie, że chciałaby więcej powiedzieć ale aż tak szybko nie mówi :) Bardzo sympatyczne wystąpienie i widać wielkie zaangażowanie w projekt AdTaily, tylko gratulować … To samo Marta, za każdym razem jak oglądam kolejne spotkanie z udziałem byłych/obecnych pracowników Agory to mija mi takie poczucie „strachu/ dystansu” tak samo było z Siwą, podobnie jest z Martą. Po kilku obejrzanych konferencjach stwierdzam, że fajne i miłe prowadzenie, o czym dziś też się utwierdziłem. Dziewczyny fajnie się uzupełniają, co widać było tez podczas prezentacji, a takie uzupełnianie nie jest łatwe jak się pracuje niby w jednej firmie ale w rożnych miastach (jakby co to proszę o sprostowanie). Wiele zabawnych sytuacji i owacje, wyraźnie było widać, że męska cześć sali była w jakiś sposób pobudzona :) Dziewczyny nie tylko fajnie przedstawiły swoją prezentację ale w fajny sposób weszły w interakcję z publicznością, wyrokuję, że pewne powiedzonka mogą przejść do historii :)
AdTaily to projekt reklamy w internecie, jakiś czas używałem, potem nieco zaniechałem, by powrócić niczym syn marnotrawny, równie fajna ekipa co Listonic, przynajmniej tyle mogę powiedzieć na podstawie kontaktów via mail/serwisy społecznościowe no i fundują fajne nagrody w konkursach :) Liczę, że kilka z tych 250 reklam które się dziennie wyświetlają wpadnie na mojego bloga. Tutaj widać że ekipa sobie radzi sama i teraz tylko czekać kolejnych pozytywnych wieści, wszak pod skrzydłami matki Agory nic złego stać się nie może.
Podsumowując moje oglądanie apel o imprezy podobnej rangi w Łodzi podtrzymuję.
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±

Komentarze do wpisu "Aula – dużo pozytywnej energii":
1.
25 stycznia 2010, 10:33:22
Piotr, dzięki za takie mnóstwo pozytywnych ocen:) Masz rację, że pracujemy z różnych miast - tzn. Marta z Wrocławia, ja z Warszawy. To wystpąpienie przygotowywałyśmy via Google Wave:)
2.
25 stycznia 2010, 10:34:21
Dzięki za słowa uznania.
Co do Auli, mam podobne wrażenia. Świetna organizacja, pełen profesjonalizm, spotkania często: co dwa tygodnie, ciekawe tematy i pełna widownia, mimo, że nie ma piwa :) Pozazdrościć.
Spotkanie wyglada tak, jakby ktoś sie nim zajmował na pełen etat.
Pozdrawiam.
3.
25 stycznia 2010, 10:44:40
Dzieki za wpis. Rzeczywiście dziewczyny wymiatają. Gwoli sprostowania napiszę tylko, że tych reklam na dzisiaj pali się nie 250 ale okolo 550 - 600.
4.
25 stycznia 2010, 13:37:08
Dzięki za odzew na blogasku :) ale moje achy i ochy zarówno co do Auli oraz Waszych projektów jak najbardziej zasłużone. Widziałem sporo prezentacji robionych przez "fachowców" które zwyczajnie nie zaskoczyły, zero interakcji z widownią zero luzu i dystansu. Oczywiście oceniam to z perspektywy człowieka pochylonego nad ekranem komputera Także pozytywne wrażenie jest i byłbym prze szczęśliwy gdyby na łódzkich imprezach poziom prelegentów i ich prezentacji był równie wysoki
@Marcin no to tylko gratulować :)
Dodaj komentarz: