Jak przekonać kobietę?
Odwieczny problem facetów, jak sprawić by nasza kobieta lub koleżanka podzielała nasze zainteresowania, uległa nam lub byśmy wypracowali kompromis.
Problem stary jak świat, przekonujemy je, że druga randka to odpowiedni czas, by zrzucić z siebie nieco ciuchów, przekonujemy, że miłość francuska jest naprawdę cool i oglądanie "porków" w żaden sposób nie wpływa na nasze fantazje. Argumentujemy, że opalanie na nagiej plaży pozwoli nam lepiej się opalić i dumnie nosić opaleniznę. Czasem jest problem, jak przekonać kobiety do pójścia na saunę gdzie obowiązuje strefa nagości.
Znajomi donoszą, że na wielu saunach u naszych południowych i zachodnich sąsiadów sauny w aquaparkach są tak samo koedukacyjne (fotki na Fali, więcej fotek z Fali) jak na naszej łódzkiej Fali, a z racji pewnych uwarunkowań społecznych w naszym kraju nagość jest tematem tabu. Ludzie mają problem z myciem się pod prysznicem, z przebieraniem się w szatni, a co dopiero wspólna koedukacyjna sauna.
Dziś przelałem na bloga moje i nasze doświadczenia z kobietami na saunach. Przekonać kogoś, kto ma jakieś kompleksy, wstydzi się albo ma niską samoocenę, ewentualnie jest aż nazbyt świętoszkowaty, wcale nie jest łatwo. Chciałem, by z tekstu Jak przekonać kobiety do sauny? biło pewne przesłanie i by taki widok jak na zdjęciu nie wymagał tyle zachodu, ile teraz.
- Chcąc wyliczyć, co trzeba zrobić, by nasza koleżanka się rozebrała i prawidłowo saunowała należy:
- Informować o historii sauny i tego, co daje odpowiednia kąpiel w saunie.
- Powoływać się na poprawne przykłady saunowania i tego, jaka jest kultura w innych krajach.
- Zapewnić o tym że sauna nie ma nic wspólnego z seksem.
- Zapewnić poczucie bezpieczeństwa, nie gapić się na intymne rejony kobiety, a w początkowej fazie umożliwić jej zakrycie tych bardziej wstydliwych miejsc
- Dobrze zapewnić sobie wsparcie innej kobiety, która potwierdzi, że nie jesteś zboczoną świnią i nie ciągniesz koleżanki na saunę tylko po to by zobaczyć ją nagą :)
- Poświęcony czas i troska zaowocuje wspaniałym relaksem.
Więcej moich przemyśleń i przykłady zmiany nawyków saunowych na prawidłowe znajdziesz w kategorii sauna oraz na stronie poświęconej saunie w Polsce.
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±

Komentarze do wpisu "Jak przekonać kobietę?":
1.
28 marca 2010, 00:14:53
e no dobry jestes piotrze :) przyznam szczeze ze ja bym sie dala przekonac po takich namowach :) musze uwazac na kolegow zeby nie zaczeli mnie tak przekonywac hihi
a i jeszcze :) to zdjecie :) troche nie pasuje ? panowie pewnie wola jakies laski zeby nacieszyc oko wiesz :) to tak jakbys wrzucil zdjecia swojej wspolokatorki sylwii :)
pozdrowienia dla was... czytajaca ciagle asia :)
2.
28 marca 2010, 01:44:24
No witam :) fajnie że zaglądasz :)
Co do argumentów, to nic na siłę, ale pomagają jeśli ktoś przejawia jakieś zainteresowanie w temacie sauny.
Oczywiście nie zadziałają kiedy kolega do koleżanki ni z gruchy ni z pietruchy "Ty maleńka wiem o czym myślisz, bo ja też o tym myślę ..." "chodź na saunę, zrzucimy trochę ciuszków". Ale jeśli w biurze, w pracy na uczelni wychodzi jakaś rozmowa, np o przeziębieniu o hartowaniu ciała czy ogólnie o relaksie to zawsze można nawiązać. Ja np. nie pamiętam kiedy ostatnio chorowałem i zawsze przywołuję ten temat przy rozmowie o saunach i odporności. Kwestia nagości to sprawa wtórna, choć ważna, tak samo jak do rozgrzanej sauny nie powinno się wchodzić w biżuterii, tak samo nie powinno się wchodzić w kostiumie czy owijać grubym ręcznikiem, takie okrywanie się absorbuje ciepło i można sobie poparzyć ciało no i ewidentnie traci się na przyjemności.
Wiesz, takich zabiegów nie ma się co bać, jeśli tylko masz pewność że koledzy z troski o zdrowie, a nie krępujesz się aż tak bardzo to można spróbować. Zresztą jak nie chcesz iść z kolegami to zawsze można iść do "babskiej" sauny :)
Ja opisuję sytuacje, kiedy chce iść grupa znajomych, mieszane towarzystwo i w takiej sytuacji jak ktoś się wstydzi to trzeba ewentualnie wszystko wytłumaczyć i zapewnić komfort. Oczywiście wszystko zależy od zaufania ...
Co do zdjęcia, to właśnie w saunie to jest fajnie że chodzą do niej różni ludzie od chudych po grubych, chodzenie do sauny tylko po to by sobie popatrzeć na kobiety byłoby nieporozumieniem.
Co do mojej współlokatorki to nie maamy w zwyczaju robić fot na saunie :) Zresztą nawet gdyby takimi dysponował to bym ich nie upubliczniał.
Chyba że coś innego miałaś na myśli, jak coś to napisz na prv namiary masz na boku :)
BTW nie sądziłem że mnie czytają we Francji lub za pośrednictwem francuskich proxy :) Ale Linux i Konqueror fajna sprawa :)
3.
28 marca 2010, 14:25:34
Pytanie - a czego macie zamiar się uczyć w tej saunie? Anatomii? ;p
4.
28 marca 2010, 14:54:15
Sauna nie jest od nauki, ale jak idziesz na jakiś obiekt gdzie jest sauna koedukacyjna i idziesz w grupie mieszanej, to czasami warto wiedzieć jak przekonać.
Co do anatomii to chyba już w podstawówce uczą :) więc dorośli ludzie chyba już mają za sobą te nauki :)
5.
28 marca 2010, 15:01:49
No to w takim razie, nie może być koedukacyjna…
6.
28 marca 2010, 15:03:10
Oj tam , czepiasz się, dobrze wiesz o co chodzi. Zwykło się mawiać że jesli gdzieś mają wstęp obie płcie to uzywa się nazwy koedukacyjna ( ja tego nie wymyśliłem).
Dodaj komentarz: