Idealny facet nie istnieje
Młody, przystojny, dwa fakultety, perfekcyjna znajomość dwóch języków obcych. Do tego kulturalny i wrażliwy, oczytany i obyty kulturalnie oraz nad wyraz wysportowany. Ideał niemalże dla każdej kobiety. Czy aby na pewno?
Wymagania kobiet w stosunku do mężczyzn rosną z roku na rok, już nie wystarczy być przystojnym czy wysportowanym, trzeba chodzić do teatru, być ogólnie obytym, posiadać fajną przyszłościową pracę i wiele innych warunków. Zupełnie pomijam takie aspekty jak brak nałogów, poważne myślenie o życiu i inne takie.
Oczywiście niewielu z nas może pochwalić się spełnieniem wszystkich tych warunków ale kiedy już pojawi się facet który spełnia całą listę mniej lub bardziej wyszukanych wymagań to okazuje się, że zawsze można się do czegoś przyczepić.
Idealny facet nie istnieje – tak to truizm ale w dużej mierze nie jest tak, że faktycznie nie istnieje, ot po prostu zawsze można znaleźć jakieś dodatkowy wymóg, którego dany facet nie spełnia. Mimo że to chodzący ideał.
Jestem po lekturze dyskusji na przodującym forum ( tak wiem, że wpisy na forach bywają inicjowane przez pracowników poszczególnych portali), młoda pani poznaje takiego przystojniaka, inteligenta, wpada w zachwyt nad jego osobą, same achy i ochy. Normalnie zachwyt od pierwszego kontaktu ale przeszkadza jej jego praca. Obiekt westchnień wybrał mało skomplikowaną i nisko opłacalną pracę, mimo swoich rozległych umiejętności i szerokich predyspozycji zawodowych.
Zastanawiające niby ideał, wybranek serca, ale jak tu powiedzieć koleżankom, że mój facet pracuje na kasie w Tesco.
Cóż kobiety czasem dokonują różnych wyborów, ale o tym w kolejnym wpisie.
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±


Komentarze do wpisu "Idealny facet nie istnieje":
1.
10 maja 2010, 00:16:10
Ciekawy wstępniak.
2.
10 maja 2010, 00:17:25
W sumie brzmi jak anons matrymonialny :)
3.
10 maja 2010, 00:33:41
Chyba Dżejmsa Bąda. :P
4.
10 maja 2010, 00:48:40
Nie rozumiem, co jest złego w wysokich wymaganiach. Nie sądzę, żeby mężczyźni (skoro już tak lecisz ogólnikami) byli mniej wybredni w wyborze partnerek, tylko kryteria są nieco inne... To po pierwsze.
Po drugie, jest jeden taki, co ma prawie wszystkie z w/w przymiotów ;)
Po trzecie, zawsze podziwiałam ludzi pracujących na kasie, a szczególnie panów, przecierają szlaki w tym sfeminizowanym zawodzie!
Tylko to chyba nie chodzi o pochwalenie się koleżankom, ale o jak najlepsze warunki bytowe dla owej kobiety tudzież potomstwa (ojej, aż powiało socjobiologią, a fe!).
5.
10 maja 2010, 01:50:22
@kodama nikt nie mówi że wysokie wymagania są złe, a jeżeli takie "przesłanie" bije z notki to muszę ją przerobić. Wymagania są jak najbardziej ok, chodzi o to, że kiedy już jest niby wszystko okej, to zawsze znajdzie się jakiś detal, który przekreśla wszystko. Bo umówmy się nie ma wielu takich facetów jak ten opisywany, zaryzykuję twierdzenie że dla sporego grona przedstawicieli męskiej części społeczeństwa taki poziom jest nieosiągalny. (zupełnie inna sprawa czy ktoś ma taką potrzebę i takie ambicje)
Co do ogólników, to "krótek" jest, ale może kiedyś napiszę coś dłuższego, na zasadzie "Miłość jest ślepa, czyli aspekt wyboru partnera w antagonistycznym zestawieniu idyllicznej wizji idealnego mężczyzny" czy jakoś tak i wtedy będzie tam miejsce na przedstawienie wizji obu stron i może przejście z ogólników do szczegółów. Zresztą zapewne wiesz, że temat wałkowany od lat i ognikami się tego nie "ogarnie", natomiast wchodzenie w szczegóły lub opieranie się na jakimś przykładzie niekoniecznie musi korespondować z ogólnym trendem :)
Co do pracy na kasie - dla jednych praca to metoda dla realizacji jakiś celów i pragnień, dla innych niezbędny element ich życia bez pracy nie żyją(dosłownie i w przenośni), a dla jeszcze innych coś co mogą robić(by nie zwariować, by nie zostać alienem) ale nie muszą.
Nie chciałbym stawać w opozycji do tego co napisałaś ( bo i nie mam w zwyczaju na tym blogu jakoś mocno się spierać) ale pozwól że zwrócę Twoją uwagę na jeden aspekt, chodzi mianowicie o potomstwo i jego "dobry byt". Gdyby wyznacznikiem "bycia dobrą partią" i zapewnienie dobrego bytu było posiadanie odpowiedniej pracy (tę zawsze można stracić, boli tak samo jak zarabiasz 900 zł oraz jak zarabiasz 9000, z tą różnicą że w wersji 2 może coś odłożyło się na "lokatę") a tym samym zaplecza finansowego, to wtedy po co wymagania co do inteligencji, obycia, czy też kultury, że nie wspomnę o wrzucaniu skarpet i bielizny do kosza na bieliznę.
Wiadomo kasa się liczy i pozwala na wiele, tylko że nie spotkałem się z opinią by kobieta swoją wyliczankę zaczęła od słów by ze mną być i podobać się mi musisz mieć kasę lub potrafić ją zarobić. Zazwyczaj wyliczanka zaczyna się od słów, on musi być ciepły miły dowcipny, potem dochodzi aspekt wyglądu kultury i wykształcenia. No ale skoro i tak chodzi o kasę, to po co piętrzyć sobie trudności, nie lepiej wybrać tego co tą kasę już ma? :) Zupełnie inna sprawa jest taka, że wybory kobiet są niejednokrotnie jak kulą w płot i wiele gdyby mogło to chętnie by zmieniło swoją decyzję.
Moja dziewczyna zwykła mawiać, że najcenniejszym facetem dla kobiety jest taki facet który potrafi zarobić i utrzymać kasę w portfelu, bo ten co dostał "pulę" po mamusi czy babci bardzo szybko ją roztrwoni, bo nie zna trudu pracy jaka trzeba włożyć by te pieniądze zarobić.
Cały temat dość obszerny i myślę że ciężko będzie go wyczerpać :)
6.
10 maja 2010, 09:39:47
"chodzi o to, że kiedy już jest niby wszystko okej, to zawsze znajdzie się jakiś detal, który przekreśla wszystko" - to jest tak ogólne stwierdzenie, że ciężko mu zaprzeczyć. Coś w stylu "jutro będzie padać albo będzie świecić słońce, albo będzie mgła, albo nic nie będzie". Podsumowując: nie, nie zawsze znajdzie się jakiś detal, który przekreśla wszystko.
7.
10 maja 2010, 09:48:01
No bo kobiety starają się być samodzielne i niezależne. Świat się zmienił i facet nie jest wołem zarabiającym, a kobieta kurą w domu. No i nawet kiedy tych pieniędzy jest mnóstwo to trzeba z nimi coś robić ;) można kupić nowy telewizor większy o x cali albo gdzieś wyjść - tylko, że wyjścia do pubu na piwo też stają się z czasem nudne. I wtedy zaczynają przeszkadzać nie tylko skarpetki ;)
Ale w sumie to, że nie istnieje idealny facet i kobieta to chyba dobrze.
8.
10 maja 2010, 14:58:21
Ja wiem, że lubisz wstawiać przecinki w losowe miejsca, ale tym w tytule to pobiłeś samego siebie! Jakim cudem on tam trafił?:)
9.
10 maja 2010, 15:43:37
A fakt… Na Piotra obronę i ku jego przestrodze powiem, że to bardzo częsty błąd. Jak już chcielibyśmy tu akcentować, jedyny słuszny byłby myślnik.
10.
10 maja 2010, 16:22:16
Marcin Marsjanin poprawione.
Te przecinki to zawdzięczam wtyczce do Open Office :)
Proponowałem jednemu koledze korektę moich tekstów, ale nie był zainteresowany :)
11.
10 maja 2010, 17:35:46
A to nie na Twoim blogu czasem miał być formularz do zgłaszania byków?
12.
10 maja 2010, 19:11:53
Jest :) patrz poniżej pola komentarza
Miałem swego czasu takiego "fana" który lubił punktować moje orty. Ale chyba więcej satysfakcji sprawiało mu "dojebanie" ad personam w komentarzu niż przesłanie info o pomyłce czy błędzie via komunikator.
13.
10 maja 2010, 19:21:29
Kodama, ale dałaś czadu! Toż Twój TŻ mnie na każdym kroku ewangelizuje o związku partnerskim, podziale obowiązków i innych takich, już prawie dałem się przekonać, a Ty Mu nagle taki nóż w plecy... :D
14.
10 maja 2010, 19:23:26
Chłopaki, ja sobie zdaje sprawę że to ogólniki :)
Lecz zaraz wrzucam coś nowego i to już bardziej oparte na faktach. Mogę wymienić co najmniej kilka takich przykładów :)
15.
10 maja 2010, 19:33:11
Jak kobieta wybiera partnera
Dziwne wybory kobiet.
Wychowana w mieście, córka tatusia i mamusi, wie co dla niej najlepsze (bo mama jej mówiła), już będąc nastolatką zyskuje świadomość tego, co jej kobiecość robi z facetami ją otaczającymi. Jest świadoma i pewna [...]
16.
10 maja 2010, 20:00:01
@ Torero: Bo moja TŻ ma absolutną rację, a mój socjobiologiczny wtręt miał w sobie więcej ironii niźli mojej wiary w takowe zjawisko. Faktem jest, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna mają jakieś określone oczekiwania. Jak się okazuje rozjeżdżają się one z rzeczywistością...;P Jak byłam mała, to moim ideałem był Mamoru z Czarodziejki z Księżyca, który był lekarzem, księciem Księżycowej Poświaty i co tam jeszcze się nawinie... Tym mnie nakarmiła popkultura ;) Rozjechało się, jestem z Partnerem, Informatykiem/Menadżerem itd. itp. i jakoś nie narzekam ;D
@Piotr Szymczak: To sorry, źle zrozumiałam wpis, ale dobrze, że się wyjaśniło ;D Późno było, więc moje zdolności poznawcze nie były... no w ogóle nie były ;P
17.
11 maja 2010, 10:42:39
Ale to schowałeś… OK, będę pamiętał.
18.
07 września 2010, 14:14:23
To wszystko przez kobiety?
Kiedyś byliśmy młodzi, przystojni i zakochani. Mieliśmy wierne oddane i piękne kobiety obdarzone nietuzinkowym poczuciem humoru, wyróżniające się inteligencją na tle swoich rówieśniczek. I ja i on nie żałujemy tych lat spędzonych w fa[...]
19.
26 marca 2011, 16:06:18
Miłośc nie polega na interesowności.
A jeżeli polega na tym i ma charakter roszczeniowy (pieniądze), to nie jest to miłość.
Kobieta, która z pseudo rozsądku wybiera partnera po grubości portfela jest zwykłą szmatą i prostytutką.
Robi to z własnej pazerności i wyrachowania, więc nie ma zlituj się.
Szmata zawsze będzie szmatą i nie zasługuje na szacunek, skoro kocha bardziej pieniądze.
Piszę tu o związkach dla pieniędzy.
Takie pseudo kobiety nigdy nie są szczęśliwe,bo gdzieś ten na prawdę wspaniały mężczyzna, z którym powinna być, jest zepchnięty na bok ze względu na brak majętności.
A takiego czegoś się kobiecie nie wybacza, bo nie wszyscy żyjemy dla pieniędzy.
Pieniądze żyją dla nas i są jedynie dodatkiem (w dodatku marnym).
Ktoś kto ceni wartość życia, doskonale wie co mam na myśli.
Tylko człowiek, który jest nic nie wart, zrobi wszystko dla pieniędzy i odda dla nich swoje życie i godność w wiecznym poczuciu bycia gorszym bez nich.
Prawdziwi jesteśmy dopiero wtedy, kiedy pieniędzy nie mamy.
20.
03 stycznia 2012, 00:16:27
Ja mam ideał i bede z nim do konca zycia :) Kazdemu zycze takiego faceta jak ja potkalam na swojej drodze !!!
Dodaj komentarz: