2 koła dobrze, 4 koła źle ...

Grupa entuzjastów "miasta dla rowerów" po raz kolejny zorganizowała Masę Krytyczną. Łódzkiej masie daleko jeszcze z liczebnością do warszawskiej, ale widać progres i coraz większe zaangażowanie zarówno organizatorów, jak i uczestników.

Rowerem po mieście - Łódzka Masa Krytyczna  
Foto by Piotr Szymczak na licencji CC

W tym roku to była moja pierwsza masa, wcześniejsze odpuściłem, bo zimno, bo pada etc. Wczoraj o mały włos tez bym odpuścił ale sprężyłem się i dojechałem. Nieco zgrzany, bo z Teofilowa na Piertynę jednak jest kawałek do pedałowania

 
Organizacja Masy jak zawsze super Hubert, Kasia, Patrycja i inni dają radę. Policja też dała radę.
Trasa jak można zobaczyć na zapisie z GPS Oli, to 22 km i muszę przyznać, że czuję każde sto metrów tej trasy. Ja dodatkowo musiałem dołożyć około 16 km na dojazdy na masę i z masy, a z racji ze to pierwsze takie "intensywne" śmiganie na rowerku to boli. Pupa boli, nóżka boli, plecki też bolą.
 
Co do samej masy, zauważam, że coraz więcej osób jeździ na rowerze, nie tylko na masie, ale  również ot tak po ulicach. Sporo kobiet, co oczywiście  od razu czynie tę imprezę bardziej interesującą. Na wczorajszej manifestacji rowerów w mieście, zauważyłem też znaczącą ilość osób starszych, to też fajny prognostyk dla ruchu rowerowego w mieście.
 
Sama impreza to nie tylko przejazd rowerów, to również okrzyki w stylu "wole iść na piwo niż płacić za paliwo" i do tego zachrypnięty głos jednego z Masowiczów, który regułę ową wciela w życie (sądząc po głosie).
Okrzyki te zazwyczaj wzbudzają uśmiech i wyrazy sympatii przechodniów, stojący w korku kierowcy widać byli podirytowani, sam widziałem kilka "fraków" puszczonych przez taksówkarzy. Nie dziwie się im, wszak przejazd całej kolumny ponad 300 rowerzystów przez krzyżowanie zajmuje kilka do kilkunastu minut, a tempo nie jest jakoś forsowne :)
 
Trasa majowego przejazdu rowerami biegła przez osiedle akademickie Lumumbowo, korzystając z okazji, a także zabijając "małego głoda" zawitałem do Baru Magick i sklepiku Kurczaczek. Bo jakby ie było to miejsca bardzo mi bliskie i związane z moją długa bytnością na osiedlu akademickim.
Hamburger z Magicka tak samo pyszny jak przed laty.  Ufam że podczas pedałowania spaliłem go :)
 
Do zobaczenia na kolejnej masie.
PS jakieś foty pewnie pojawią się na wiodących portalach jak również na stronie łódzkiej masy.


Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu "2 koła dobrze, 4 koła źle ...":

1.

Minor napisał(a):
29 maja 2010, 13:24:42

Co do tych starszych osób na ulicach Łodzi, to ja nie jestem taki optymistyczny. Ścieżka rowerowa babcia z dziadkiem zajmują całą, pochłonięci pedałowaniem nie spoglądają za siebie, znane z maratonów lewa, prawa nie działa... Nie wiadomo czy z powodu wady słuchu czy nie znajomości pojęć. A drzeć się że jadę jakoś nie wypada. Takich sytuacji w Łodzi obserwuje coraz więcej. Starsi ludzi, oraz dzieci potrafią często wjechać pod koła. Czemu? Nie wiem. Wydaje mi się iż twierdzą że jeżeli jadą ścieżką to są bezpieczni, nikt nie będzie wyprzedzał.

2.

Piotr Szymczak napisał(a):
29 maja 2010, 13:33:59

Problem pewnie dlatego że szybko jeździsz :)
Dziadkowie wolno sobie pedałują, coś tam do siebie gadają, a Ty byś chciał niczym burza obok śmignąć. Ja mało jeżdżę, więc może dlatego jakoś tego nie zauważam ale cieszy mnie ze starsi ludzie wsiadają na rowerek i pedałują. Bo rower w takim wieku to zdrowie, skoro mają siłę na rower znaczy że nie będą szybko chorować i kasa NFZ tak szybko się nie rozejdzie, a co za tym idzie kolejna ekipa rządowa nie będzie musiałą zaglądać do mojej kieszeni.

3.

bounty_hunter napisał(a):
29 maja 2010, 13:57:22

Minor: ja w takich sytuacjach, bez skrupułów wjeżdżam na chodnik albo trawnik (zależy od sytuacji) i omijam zawalidrogę. Jazda tempem spacerowym jest przyjemna i daje okazję do pogawędki, ale nie zapominajmy o innych uczestnikach ruchu "ścieżkowego".

4.

Minor napisał(a):
29 maja 2010, 14:00:24

Dokąd jadę moim rowerem podstawowym też tak robię. Ale gdy korzysta z takiej pseudo kolarki jest to nie wykonalne. A i ja szybko nie jeżdze po ściażka na pseudo kolarce się boje, a na MTB oszczędzam siły podczas dojazdy do tras.

5.

Piotr Szymczak napisał(a):
29 maja 2010, 14:20:25

@Minor z tą szybka jazdą żartowałem, ot nie spotkało mnie coś takiego to i ciężko mi się w tej sprawie wypowiedzieć, bazując na doświadczeniu własnym.

6.

wikiyu napisał(a):
29 maja 2010, 16:23:29

Dlatego np [mowa o wolniej się poruszających] do pracy jak jadę rano z chojen na teo to mogę sobie pozwolić na jazdę ścieżkami bo są puste w miarę, ale wracam już inną trasą korzystając z pięknych Łódzkich asfaltów :P
BTW wiecie może moi drodzy jaka jest podstawa prawna tych śmiesznych znaków zakazu przejeżdżania przez skrzyżowania z Włókniarzy/JP2 w poprzek?

7.

Piotr Szymczak napisał(a):
29 maja 2010, 16:29:46

Oj to Masowiczów musisz zapytać, bo ja nie bardzo w tych kwestiach prawnych :)

8.

Piotr Szymczak napisał(a):
30 maja 2010, 00:44:51

Tak jak wspominałem dobrzy ludzie od Masy wrzucili video i foty.

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.