Dinner w chmurach - to dopiero jest lans

Dzis bardzo popularny jest temat lansu, wiadomo lasnują się wszyscy w mniej lub bardziej widoczny sposób i w różnych aspektach życia.
Jedni  lansują się tym że mają kota, inni, że mają bloga a jeszcze inni, że są w top100 na Blipie lub top10 na Joggerze. Są też ludzie którzy, są mniej internetowi i lansują się na śledziku i Naszej Klasie lub zwyczajnie w realu podkreślając, jaką to drogą wycieczkę kupili sobie do Japonii czy Maroka. Są też tacy, co nie mają się czym lansować i właśnie się tym lansują, ostatecznie lansują się kupionym przez rodziców mieszkaniem czy autem :)

Dinner in the Sky Manufaktura Łódź
Foto zajumane ze strony http://www.totalevents.pl

 

Lubią Was dzieci?

Moja powierzchowność jest dość przeciętna, innymi słowy nie powala. Często noszę brodę, która przy mojej masie ciała dodaje kilku lat, a urody też nie poprawia. Można by rzec, że czyni mą powierzchowność jeszcze bardziej prozaiczną. Mnie z tym dobrze, ale ...
 
No właśnie zawsze jest jakieś "ale", pamiętam czasy akademickie, kiedy to syn koleżanki, gdy mnie nie widział dłuższy czas i zobaczył mnie w brodzie, był nieco taki nieufny, jakby ta broda go nieco deprymowała. Inne przypadki dzieci w różnych rodzinach potwierdzają, że maluchy boją się obcych facetów w brodzie.

Chciałbyś taki prezent?

Na tym blogu zdarzyło mnie się już kilka razy wchodzić w tematy życia osobistego, czasami bardziej serio innym razem z przymrużeniem oka.
"Na poważnie szukałem" żony, jednocześnie negując samą instytucję ślubu i wesela. Przy tych notkach zazwyczaj poruszałem kwestię prezentów, czy to ślubnych, czy komunijnych lub innych.
Co jakiś czas docierają do mnie nowe newsy "z rodziny". Tym razem również będzie o prezentach.

Rowerem do pracy?

Przez ostatnie dwa tygodnie miałem "szofera", który woził mnie do i z pracy. Zabierał niemal spod klatki schodowej i odstawiał niemalże pod blok lub na życzenie zawoził na lokalny ryneczek. 6:30 czekała (bo to była kobieta) pod moimi drzwiami. Cała usługa szoferska to koszt 15 zeta, a ile wygody.

Rowerem do pracy?

Im cieplej się robi, tym częściej myślę o odkurzeniu mojego starego roweru i rezygnacji z usług szofera. Bo to wprawdzie usługa tania  i dość wygodna, jednak mam nieodparte wrażenie, że w dłuższej perspektywie bardziej opłacalny jest własny środek lokomocji w postaci jednośladu właśnie.

Czy się wstydzisz?

Aspekt wstydu jest dość szeroki, towarzyszy nam od dzieciństwa. Jako dzieci wstydzimy się obcych, cioci z innego miasta, nasz wstyd objawia się zazwyczaj tym że się chowamy, nie chcemy mówić, mimo że mamy już 3 latka i potrafimy mówić już całymi zdaniami.
Będąc już dorosłymi, też się wstydzimy, czasem swojego zachowania, innym razem zawstydza nasz sytuacja, może to już nie jest taki wstyd jak w dzieciństwie. Choć bywa, że równie mocno nas paraliżuje.