Politycy bez klasy!
Życie przyzwyczaiło nas, że to, co obiecują politycy w czasie kampanie to o kant d..y potłuc. Politycy nazywają się politykami, bo „kłamcy” brzmi mało medialnie i było już zajęte. Żyją z tego, że obiecują, a „ciemny lud” to kupi, i co kilka lat kupujemy, naiwnie wierząc, że tym razem może będzie inaczej. Może będzie druga Japonia czy druga Irlandia.
Ale jak tu wierzyć komuś, kto nie potrafi wywiązać się z tak prostego zadania, jakim jest posprzątanie po sobie. Brak klasy, oszczędność, czy przekonanie, że „mogą nam skoczyć”?
Lokalna Gazeta Wyborcza donosi, że pomimo tego, że minął już miesiąc od drugiej tury wyborów, to plakaty wyborcze dalej wiszą. Wiszą plakaty tych co wygrali i tych którym „lud” nie zaufał. W rozmowie z dziennikarzem, strażnicy miejscy zastanawiają się czy karać, czy upominać. No kurde, jakie dylematy. Ja będąc na miejscu Straży Miejskiej przeszedłbym stosownymi ulicami i za każdy plakat mandat 500 zł. Po kilku mandatach może by w końcu do kogoś dotarło.
Nie wiem co jest problem dla takiego sztabu, toć zawierając umowę na rozwieszenie plakatów wyborczych można zobowiązać firmę do ich usunięcia po wyborach i wyegzekwować ten zapis. Boję się jednak, że to zwykłe nie chciejstwo i brak szacunku dla prawa, smutne jest to że w takim podejściu przodują zarówno aspirujący do miana radnych i prezydentów, oraz Ci, którym społeczeństwo zaufało.
Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!
±

Komentarze do wpisu "Politycy bez klasy!":
1.
11 stycznia 2011, 03:36:42
Dziwne że takiego prawa nie ma w Polsc żeby w ciągu 2 dni zdjąć wszystkie plakaty po wyborach. Nawet w RPA jest takie prawo.
2.
11 stycznia 2011, 07:56:01
Co by zmieniły dwa dni, skoro jest miesiąc i tego miesiąca nie przestrzegają? Znów wszyscy narzekają na prawo, które ponoć w Polsce jest generalnie OKDP, tymczasem ono jest i choć nie idealne – to nie takie najgorsze, tylko z jego przestrzeganiem oraz egzekwowaniem są poważne problemy tak w narodzie jak i w stosownym aparacie.
No i przynajmniej możemy szeroko się do Ełropki i Usiech uśmiechnąć, zadrzeć nosa i powiedzieć z przekąską, że mamy bardzo obiecujących polityków. ;-)
3.
11 stycznia 2011, 10:24:45
Akurat kłopotem jest nie złe prawo, ale jego nieścisłość. Bo o zgodę na rozwieszenie plakatów nie ubiega się kandydat, tylko komitet który go popiera. Potem po wyborach np poniedziałek, taki komitet się rozwiązuje i już niema podmiotu który miałby posprzątać stare plakaty.
4.
11 stycznia 2011, 11:51:25
A ja myślę, że to podejście na zasadzie: "jesteśmy w polityce, jesteśmy ponad to".
Dodaj komentarz: