Majówka na basenie? W nocy? Na golasa?
Co jakiś czas na blogu opisuję łódzkie noce naturystów. Mamy tu fajny aquapark, fajne sauny, a za czasów PRL w Łodzi naturyści mieli na tyle duże wpływy, że na publicznym basenie mieli swoją strefę.

Po latach choć nie bez problemów powrócono do kultywowania dawnej tradycji tego miejsca. Najpierw pojawiły się sauny, w których przestrzega się zasad saunowania. Dla wielu był to szok, jak to do sauny nago? Potem pojawił się pomysł imprezy dla naturystów, taki trochę chwyt marketingowy. Fajne miejsce, nowatorskie zasady jak na naszą zaściankowość w temacie saun, a naturyści niewątpliwie nie mają problemu z saunowaniem na golasa. Do saunaowania doszło pływanie, gry, bodypainting i aerobik i w skrócie mamy opis nocy naturystów w Łodzi.
Napisane 19 kwietnia, 2011 przez szymczak



