Majówka na basenie? W nocy? Na golasa?

Co jakiś czas na blogu opisuję łódzkie noce naturystów. Mamy tu fajny aquapark, fajne sauny, a za czasów PRL w Łodzi naturyści mieli na tyle duże wpływy, że na publicznym basenie mieli swoją strefę.

Noc Naturystów

Po latach choć nie bez problemów powrócono do kultywowania dawnej tradycji tego miejsca. Najpierw pojawiły się sauny, w których przestrzega się zasad saunowania. Dla wielu był to szok, jak to do sauny nago? Potem pojawił się pomysł imprezy dla naturystów, taki trochę chwyt marketingowy. Fajne miejsce, nowatorskie zasady jak na naszą zaściankowość w temacie saun, a naturyści niewątpliwie nie mają problemu z saunowaniem na golasa. Do saunaowania doszło pływanie, gry, bodypainting i aerobik i w skrócie mamy opis nocy naturystów w Łodzi.

Jesz sushi pałeczkami czy palcami?

Ostatnio jestem fanem sushi, gdzieś tak od niecałego roku, kiedy to posmakowałem i mi zasmakowało i załapałem bakcyla.
Wcześniej moje kontakty z szeroko rozumianymi owocami morza, surowymi rybami były dość sporadyczne i raczej byłem na nie. Jak to tak surowe, czy to żyje, a może jest gumowate etc. no i te pałeczki wydawały się niemożliwe do ogarnięcia.

Jak jeść sushi, rękoma czy pałeczkami?

Gustowałem raczej w kuchni chińskiej, gdzie czasem zdarza się jakieś żyjątko, ale jest mniej wyeksponowane, bo zagłuszają je bardziej ostre smaki. Nie bez znaczenia był fakt, że „chinola” zazwyczaj na wynos, a w domu można go tradycyjnie nożem i widelcem i to tak nie razi.
Sushi nie da się jeść nożem i widelcem, można paluchami, ale i tak najlepsze doznania są, gdy się używa pałeczek. Taka celebracja posiłku.

A można się przekonać, że nauka jedzenia sushi pałeczkami nie jest taka trudna.

Ustąp miejsca staruszce!!!

Wszyscy poruszający się komunikacją miejską znają babcie wyścigówki, obładowane tobołkami, reklamówkami z ziemniakami, czasem w berecie zawsze wyglądają podobnie nieżalenie czy to Warszawa, Kraków, a nawet Łódź. Stanowią koloryt, bez nich podróż MPK to nie to samo doznanie, wywołują uśmiech na twarzy, a czasem irytacje. Ale obok wyścigówek są typowe polskie starowinki, takie co nie chrząkają, nie dają do zrozumienia, że wypadałoby ustąpić im miejsca. Takiej aż chce się ustąpić miejsca.

Ustąpić starszej Pani w autobusie czy nie?


A Wy jak widzicie starsze osoby proponujecie by usiadły na zajmowanym przez Was miejscu?

300 kierowców – na jeździe próbnej

Kiedyś wspominałem na blogu o tym, że zamierzam testować auto w ramach jazdy próbnej. Nie byłaby to typowa jazda próbna, bo zwyczajnie nie rozważam takiego zakupu. Niemniej jednak znalazł się producent aut, który chciał wypożyczyć na 7 dni autko, do testów, czyli taka siedmiodniowa przygoda z nowym fajnym autem.
Byłem zaskoczony samą propozycją, wprawdzie napisałem kilka notek o poruszaniu się autem, ale zupełnie się na tym nie znam. Owszem potrafię zmienić koło, (chyba?)  więc zdziwienie było totalne, że ktoś chce mi dać auto na tydzień, nowe auto.

Niestety wszystko się jakoś rozeszło, przyszła zima, reklamodawca się wycofał, do dziś nie wiem co to była za marka. Może to opisywany u mnie Ford, a może jakaś inna firma. Narobiłem sobie trochę ochoty, bo fajnie by było przeprowadzić takie testy, przycisnąć na autostradzie, gładko wchodzić w zakręty na szutrze. No ale to se nie wrati.

Nie pracuj, bo się przepracujesz

Praca na etacie to dla wielu obiekt pożądania, jednym jej znalezienie przychodzi łatwiej innym trudniej, a jeszcze inni jej w ogóle nie szukają – sama przychodzi. Są też tacy, co brzydzą się etatem, wolą być wolnymi strzelcami lub sami prowadzić firmę. Dla większości społeczeństwa posiadanie etatu to jednak synonim bezpieczeństwa, stabilności a niekiedy i zależności finansowej.

masz niską pensję, może dlatego że się obijasz w pracy?


Jak zmienia się postrzeganie świata, gdy ten etat już się ma. Nie zawsze, ale bardzo często w chwili podpisania umowy o pracę słychać takie uffff, na reszcie mogę się poobijać, w końcu mam etat, płacą mi stałą pensję, mogę wyluzować. Niektórzy w tym luzackim podejściu zdobywają Mount Everest.