Ekipa remontowa

Ekipy budowlańców to wdzięczny temat do żartów, mniej do śmiechu jest tym którzy wynajęli takich fachowców do budowania domu, remontu mieszkania etc.
Dobry fachowiec, to facet na rauszu, bez piwka na start nie ma co zaczynać pracy, bo zwyczajnie "robota nie idzie".
 
Przychodzi firma budowlana zaczyna remont, potem w trakcie odchodzi a po niej przychodzi kolejna.
I pierwsze słowa, że za klasykiem powtórzę, brzmią tak "Panie , a kto Panu to tak spierdolił ...".

Ekipa budowlana przy ocieplaniu bloku


Z ekipą remontowo budowlaną nie ma lekko, właśnie u siebie pod blokiem obserwuję speców z Buska Zdroju. Ekipa jak się patrzy, a kolejne, która przyjdzie po nich zacznie swoją pracę od zdania z cytatu.

Twój rusycysta, jaki był?

Wczoraj była matura z języka rosyjskiego, dla wielu to pewnie egzotyka, ale „za moich czasów” to był jeden z trzech dostępnych języków na maturze.
A dla osób z małych miejscowości, praktycznie jedyny z dostępnych który umożliwiał zdanie tej matury.
Język ten nieodłącznie związany jest z osobą nauczyciela, to on nadawał ton całemu nauczaniu. To od jego osobowości i przekonań zależało czy będziesz lubić ruskie bukfy, czy szczerze nienawidzić mowy braci Moskali.
Moi rusycyści zazwyczaj byli dość ortodoksyjni zupełnie opozycyjna postawa w stosunku do anglistów, którzy uważali, że jak będziesz chciał to i tak się nauczysz... Rusycysta niczym sekretarz KC usiłował zaszczepić szacunek i miłość do tego języka, wielokrotnie niekonwencjonalnymi metodami.

Ankiety na Facebooku – wyłącz je!

Kiedyś było Gadu-Gadu i wtyczki, które umożliwiały zmianę statusu na tytuł aktualnie odtwarzanej piosenki z Winampa.
Gdzieś potem były łańcuszki na GG, prośby o kliknięcie, bo inaczej jakaś dziewczyna odmówi seksu swojemu chłopakowi i umrze miś panda.
Potem powstał Blip, Twitter oraz Facebook gdzie można bezkarnie spamować linkami statusami i czym się podoba, ot ktoś chce Cię obserwować, musi przetrwać Twoją burzę internetowej produktywności.


Poświęcając swój czas na jakiś serwis społecznościowy z góry decydujesz się, że jego część idzie na straty, nie dlatego, że to głupota, problemem jest nad produktywność Twoich znajomych. Potrafią dziennie rozwiązać kilkanaście, wziąć udział w 30 ankietach, procent strat czasu do maksimum windują wszelkie łańcuszkopodobne pierdoły. Taki „spam”, tylko że trochę inny, bo sam się na niego zgadzasz.
Hitem ostatnich dni na Fejsie są ankiety, poco to, komu nie wiem, wiem jedno, takie nowinki maksymalnie wkurzają, zwłaszcza gdy o ich istnieniu dowiedzą się łańcuszkowcy. Ja u siebie je wyłączyłem, A Ty?

Rowerowa żona

Ostatnio jest moda na partnerstwo w związkach, młodzi ludzie dobierają się tak żeby było partnersko. I jest, przynajmniej przez jakiś czas. Misio wynosi śmieci gotuje, ona czasem skręci meble z Ikei, ogólnie spijanie sobie z dzióbków, aż można puścić pawia. Lecz potem i tak któraś ze stron zaczyna dominować albo jej się wydaje, że dominuje. (Dominuje=rządzi :))

Prawda jest taka, że faceci mają w nosie partnerstwo, wolą sprawdzony model. Wszyscy wiemy też , że większość facetów (tak uogólnienie, ale to blog wolno mi :)) szuka mitycznego jednorożca. Jednorożec winien objawić się w postaci kobiety, która jest damą w towarzystwie, ladacznicą w łóżku i kucharką w kuchni.
Do tego dobrze by było, gdyby miała wbudowaną blokadę na „życzenia”, wszak spełnianie kobiecych zachcianek to utrapienie dla wielu facetów, zwłaszcza gdy zachcianki są kosztowne.

Rowerzystka - kobieta idealny materiał na żonę

Jak temu zaradzić? Recepta nasuwa się sama …

Jedna dziurka mniej – test roweru treningowego.

Jakiś czas temu we wpisie „5 wymówek, gdy trzeba ćwiczyć”, podawałem w wątpliwość moją samodyscyplinę. Bo największy problem z ćwiczeniem, to jest właśnie brak samozaparcia, o ile nad głową nie wisi widmo zawału, impotencji czy innych takich złych rzeczy to zazwyczaj się nie chce. Wyjście na basen, na rower to jest coś niecodziennego, takie oderwanie się, bo wypada od czasu do czasu się poruszać. Gdy przychodzi do stałych ćwiczeń, odzywa się ten mały leń, który nagle jest w stanie znaleźć kilkadziesiąt alternatyw, by zakłócić obrany kurs – ćwiczę dwa razy dziennie.
Ja wiedziałem, że będzie ciężko, ale nie sądziłem, że aż tak …

Ćwiczenia na rowerze treningowym

Wybrałem sobie coś, co lubię, lubię rower, dostałem od zaprzyjaźnionego sklepu rower treningowy, zadanie, jakie sobie postawiłem to tygodniowy test, po 15 minut dwa razy dziennie. Bez spinania się, bez diet i cudowania, ot 15 minut rano i wieczorem. Oto co z tego wyszło ...