Nowy Bond? Sherlock Holmes Gra cieni

Kręci Cię wiktoriański Londyn, uwielbiasz angielski humor, cenisz kunszt aktorski Roberta Downey jr, Jude Law nie zawiedziesz się - idź do kina. Na Sherlock Holmes Gra cieni

Sherlock Holmes Gra cieni
Sherlock Holmes Gra cieni fot.Courtesy of Warner Bros. 


Zanim obejrzałem, przeczytałem kilka recenzji w prasie i na portalach internetowych, znajomi też dorzucili swoje. Obraz, jaki się jawił to szkoda 24 zł na bilet do kina ... Całe szczęście że zdecydowałem się jednak nie słuchać i obejrzałem film i powiem tak - ja jestem zadowolony ...


 
Może to nie jest majstersztyk (ale nikt się chyba tego nie spodziewał), ale wyniki oglądalności w pierwszy weekend w Polsce mówią same za siebie, niespełna 249 000 widzów na projekcji Sherlock Holmes Gra cieni robi wrażenie.
 
Pojawiają się opinie, że zrobił się z tego drugi Bond, że zatracono powiązanie z historią zapisaną w książkach Arthura Conana Doyle'a. Przypomnijmy sobie, która to już "ekranizacja" przygód ekscentrycznego anglika nakręcona na rolkę filmową. Czy jest miejsce na nowość, na świeżość w tym temacie i czy aby na pewno chcemy tej nowości. Czy gdyby całość nie była w tak dużej mierze oderwana od tego, co napisał Arthur Conan Doyle nie pojawiłyby się głosy, że nudne, że odwzorowane, że wtórne?
 
Dla mnie wtórne nie było, nie było też zbyt "bondowe" był Robert Downey JR był Jude Law i to w zupełności wystarcza, tych dwóch aktorów robi fajne show, ten akcent, ta wymiana słów, ta czasem oderwana od realiów akcja wystarcza, by zbudować atmosferę. Niepowtarzalną atmosferę ...


Przeczytałeś tekst? Fajnie! Dzięki za czas który poświęciłeś. Podobało się? Kliknij więc Lubię to!

Komentarze do wpisu "Nowy Bond? Sherlock Holmes Gra cieni":

1.

zx napisał(a):
11 stycznia 2012, 13:46:08

Ja bym bardziej powiedział, że to idzie w stronę Piratów niż Bonda.

2.

Piotr Szymczak napisał(a):
11 stycznia 2012, 13:57:45

w sensie że takie bajkowe?

3.

zx napisał(a):
11 stycznia 2012, 13:58:21

W sensie stylu, gry aktorskiej.

4.

Marsjanin napisał(a):
11 stycznia 2012, 14:30:59

O, Piotr! ;) Zacząłem pisać komentarz, ale wyszedł mi elaborat, więc popełnię wpis. Znów mnie zainspirowałeś. :)

PS. Z niewyjaśnionych przyczyn nie widzę trackbacka, więc wpis linkuję tutaj.

5.

daromar napisał(a):
11 stycznia 2012, 15:39:17

Pierwszy Sherlock Ritchiego był zdecydowanie bardziej w stylu Hollywood niż angielskim, drugi po tym co słyszałem dotychczas jeszcze bardziej zmierza w kierunku kina akcji. Jeżeli lubisz angielski humor i genialnego detektywa to polecam serial, właśnie jest nadawana druga seria. U siebie mam krótkie notki o pierwszej i drugiej serii.

6.

Hoppke napisał(a):
11 stycznia 2012, 19:14:23

daromar++
Pierwszy Sherlock podobał mi się bardziej. Ten najnowszy też jest niezły, ale - no właśnie - tak bardzo przechyla się w kierunku akcji, że gdzieś zgubiła się część uroku aktorów. No i Moriarty rozczarowuje.

7.

daromar napisał(a):
11 stycznia 2012, 20:19:25

@Hoppke jak napisałem wcześniej, daj szanse serialowi. (dwie serie 3x90min)
Pierwszy odcinek drugiej serii jest oceniany jako rewelacyjny lub genialny :).
Aktorstwo, dialogi, scenografia, zdjęcia no i widać że było robione przez anglików. Moriarty również nie rozczarowuje, tak jak Sherlock, Watson czy Irene Adler. Jak widać po moim opisie, jestem pod wrażeniem i to dużym.

8.

Piotr Szymczak napisał(a):
12 stycznia 2012, 12:20:46

@daromar tak nie dalej jak przed weekendem zacząłem ... powiem tak WOW

9.

Jakub Milczarek napisał(a):
15 stycznia 2012, 17:20:06

(Komentarz zmodyfikowany 15.01.2012 o 23:14)

A czy widziałeś pierwszą część tego nowego Sherlocka Holmesa? Ja popełniłem o tym nawet wpis i nadal nie wiem czy podoba mi się taka zmiana tradycyjnej formy... Na Grę cieni wybieram się w przyszłym tygodniu, więc również coś napiszę w temacie.

Dodaj komentarz:

Widzisz błąd lub literówkę. | Markdown włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | [tekst](http://...) | bq. cytat.