Polędwica z farszem owocowym

Dzisiejszy eksperyment to kolejny etap zabawy smakami, tym razem pikantnym i słodkim. W rolach głównych owoce (banan, brzoskwinia, morela, śliwka) i polędwiczka wieprzowa oraz boczek i oliwy o róznych smakach.
Smakowało wybornie, a poniżej dzielę się tym, co i jak zrobiłem,

Polędwica z pikantno-słodkim farszem owocowym
Polędwica z pikantno-słodkim farszem owocowym, foto by Piotr Szymczak, CC


Lubię eksperymenty, rzadko odmierzam przyprawy, za każdym razem próbuję czy marynata i farsz smakuje tak jak chcę, dlatego często żartuje, że smak tego, co przygotowałem jest nie do powtórzenia, nawet przeze mnie :) Jeżeli nie muszę się trzymać przepisu to się go nie trzymam, zresztą większość tego, co gotuję to jakieś moje wariacje.

Schab z ananasem

Jestem tradycjonalistą, lubię kotlet schabowy w ascetycznej formie, rozbity tłuczkiem, upaćkany w jajku i bułce tartej z vegetą (tak tak dla niektórych vegeta to zbrodnia), do tego ziemniaczki i surówka z kiszonej kapusty, buraczki czerwone lub ogórki kiszone.
Ale ileż tak można? Miałem ochotę na coś innego i tak powstała wariacja na temat schabu i ananasa.

Schabowy z ananasem
Schabowy z ananasem - palce lizać, foto by Piotr Szymczak CC

Balkonowa uprawa mięty

Lubię gotować, nie zdarza mi się często, ale za to często oglądam programy kulinarne. A tam ostatnio dość wyraźnie lansowana jest moda na własny „ogródek” na balkonie, świeża bazylia, koperek, tymianek czy inne takie „zioła”, która da się w warunkach domowych wyhodować.

Mięta na balkonie
Mięta na balkonie, foto by me, CC

Postanowiłem podążyć za modą i wyhodować miętę oraz kilka innych ziół.

Kanapka czy seks?

Czasem on tak bardzo chce, że aż mu się nie chce :) Ale zrobi wszystko, by dostać, to co chce, byle nie robić tego samemu. Hmmm może dziwnie zabrzmiało, ale chodzi o kanapki.
 
Wzmiankowany on ma zakaz zbliżania się w okolice lodówki po godzinie 21, nie wolno mu też wykonywać połączeń na numery pobliskich punktów gastronomicznych oferujących różnego rodzaju wiktuały. Masakra jakaś.

Przepis na smaczne ogórki małosolne.

U mnie w domu niektóre sprawy związane ze strefą kulinarną dzierży tato. To on przygotowuje surówki na obiad, to on sprawia ryby i przyprawia wszelkie mięsiwo i co najważniejsze to on robi rewelacyjne ogórki kiszone, a w lecie małosolne.

Przepis na ogórki małosolne
Przepis na ogórki małosolne, foto David Fisher, CC.

Przepisów na kiszone ogórki jest całe mnóstwo, zarówno tych tradycyjnych przekazywanych z dziada pradziada, po te modyfikowane, miksowane na podstawie internetowych wersji. Podobna mnogość charakteryzuje naczynia, w których takie ogórki są kwaszone, od beczek plastykowych/drewnianych, przez (regionalne słowo) kaminnioki/kamionka/ceramiczne naczynia, słoiki z „gumką” a skończywszy na garnkach i pięciolitrowych butelkach po wodzie. Wszystkie te metody były u mnie w domu testowane z takim samym skutkiem, ogórki były smaczne, dlatego śmiem wysnuć tezę, że naczynie nie ma znaczenia.

By dobrze nastawić ogórki, konieczne jest kilka warunków, a głównymi z nich są: nieopryskiwane ogórki, duża doza zaangażowania, szczypta domowych wspomnień i pamięć smaków z dzieciństwa. Złączywszy wszystko razem, efekt musi być idealny. Mnie się udało, stosując się do „tatowych” zaleceń.