Rowerowa żona

Ostatnio jest moda na partnerstwo w związkach, młodzi ludzie dobierają się tak żeby było partnersko. I jest, przynajmniej przez jakiś czas. Misio wynosi śmieci gotuje, ona czasem skręci meble z Ikei, ogólnie spijanie sobie z dzióbków, aż można puścić pawia. Lecz potem i tak któraś ze stron zaczyna dominować albo jej się wydaje, że dominuje. (Dominuje=rządzi :))

Prawda jest taka, że faceci mają w nosie partnerstwo, wolą sprawdzony model. Wszyscy wiemy też , że większość facetów (tak uogólnienie, ale to blog wolno mi :)) szuka mitycznego jednorożca. Jednorożec winien objawić się w postaci kobiety, która jest damą w towarzystwie, ladacznicą w łóżku i kucharką w kuchni.
Do tego dobrze by było, gdyby miała wbudowaną blokadę na „życzenia”, wszak spełnianie kobiecych zachcianek to utrapienie dla wielu facetów, zwłaszcza gdy zachcianki są kosztowne.

Rowerzystka - kobieta idealny materiał na żonę

Jak temu zaradzić? Recepta nasuwa się sama …

Jedna dziurka mniej – test roweru treningowego.

Jakiś czas temu we wpisie „5 wymówek, gdy trzeba ćwiczyć”, podawałem w wątpliwość moją samodyscyplinę. Bo największy problem z ćwiczeniem, to jest właśnie brak samozaparcia, o ile nad głową nie wisi widmo zawału, impotencji czy innych takich złych rzeczy to zazwyczaj się nie chce. Wyjście na basen, na rower to jest coś niecodziennego, takie oderwanie się, bo wypada od czasu do czasu się poruszać. Gdy przychodzi do stałych ćwiczeń, odzywa się ten mały leń, który nagle jest w stanie znaleźć kilkadziesiąt alternatyw, by zakłócić obrany kurs – ćwiczę dwa razy dziennie.
Ja wiedziałem, że będzie ciężko, ale nie sądziłem, że aż tak …

Ćwiczenia na rowerze treningowym

Wybrałem sobie coś, co lubię, lubię rower, dostałem od zaprzyjaźnionego sklepu rower treningowy, zadanie, jakie sobie postawiłem to tygodniowy test, po 15 minut dwa razy dziennie. Bez spinania się, bez diet i cudowania, ot 15 minut rano i wieczorem. Oto co z tego wyszło ...

Majówka na basenie? W nocy? Na golasa?

Co jakiś czas na blogu opisuję łódzkie noce naturystów. Mamy tu fajny aquapark, fajne sauny, a za czasów PRL w Łodzi naturyści mieli na tyle duże wpływy, że na publicznym basenie mieli swoją strefę.

Noc Naturystów

Po latach choć nie bez problemów powrócono do kultywowania dawnej tradycji tego miejsca. Najpierw pojawiły się sauny, w których przestrzega się zasad saunowania. Dla wielu był to szok, jak to do sauny nago? Potem pojawił się pomysł imprezy dla naturystów, taki trochę chwyt marketingowy. Fajne miejsce, nowatorskie zasady jak na naszą zaściankowość w temacie saun, a naturyści niewątpliwie nie mają problemu z saunowaniem na golasa. Do saunaowania doszło pływanie, gry, bodypainting i aerobik i w skrócie mamy opis nocy naturystów w Łodzi.

Jaki był Twój pierwszy rower?

Za moich czasów pierwszy rower dostawało się na komunię, teraz czasy się trochę zmieniły i dzieci mają już rowerki w wieku kilku lat, a na komunię kupuje się quady, laptopy czy jakieś tablety.

Jubilat - pamiętasz swój pierwszy rower?

Rowerowi pajace

Rowerzyści, to ci co w oczach zmotoryzowanych uchodzą za jakiś dziwny gatunek człowieka. Urządzają jakieś spędy, jakieś masy i blokują całe miasto w każdy ostatni piątek miesiąca. Maskara jakaś. Dodatkowo organizują się w jakieś grupy i walczą o swoje prawa o swoją obecność w mieście.
Robią coś, czego kierowcy mimo że narzekają na swój byt w mieście zrobić nie potrafią. Może stąd ta nuta szydery gdy zmotoryzowany widzi na jezdni rowerzystę? Nie dziwię się, że kierowcy się wkurzają, zwłaszcza kiedy zaczynają sobie zdawać sprawę, że tak przyrośli do swoich czterech kółek, iż nie wyobrażają sobie innego transportu. A tu w korku, taki na rowerze ma czelność śmigać między autami :)

Gdzie parkujesz swój rower?
A Ty gdzie parkujesz swój rower?